http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kaczyński o brakującej części samolotu i chamstwie PO

Renata Grochal
2010-09-06, ostatnia aktualizacja 2010-09-05 19:49

Czy mamy do czynienia z wersją optymistyczną, że to był wynik rosyjskiego bałaganu, czy było to celowe wprowadzenie w błąd? Być może nie wszyscy powinni zginąć. Przy normalnym lądowaniu w tym lesie, na tym błocie, w ocenie specjalistów połowa ludzi by przeżyła - powiedział Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla prawicowego portalu Blogpress.pl.

Jarosław Kaczyński
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński
- Jarosław Kaczyński zatracił się w swojej wendecie. Odkleił się od rzeczywistości i staje się politykiem jednego tematu, katastrofy smoleńskiej - mówi wiceprzewodniczący klubu SLD Marek Wikiński.

To jeden z komentarzy po sobotnim wywiadzie prezesa PiS. Kaczyński pytany o działania polskiego rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej powiedział: - Skandal, pełna kapitulacja, stuprocentowy serwilizm w stosunku do Rosji. Charakterystyczny dla tej władzy jest nieszczery, manipulatorski stosunek do społeczeństwa, opinii publicznej, nieustanne wprowadzenie w błąd albo milczenie.

Według prezesa PiS piloci zostali wprowadzeni w błąd, a ich zachowanie "do ostatniej chwili wskazywało na to, że uważali, że są nad pasem". O wyjaśnianiu katastrofy mówił: - Po pierwsze, należało zebrać cały ten samolot, po drugie, nie ma żadnych wyników badań odnoszących się do jego części, mechanizmu rozpadu samolotu. Ja tam przecież byłem 10 kwietnia wieczorem i ta część, pod którą są koła i salonik, pierwszy przedział, była wywrócona, a całej reszty nie było, jakby wyparowała, rozbiła się w drobny mak. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, dlaczego bombowiec, bo Tu-154 to przecież przerobiony bombowiec, który spada bez rozbijania z 80 m, w tym wypadku się kompletnie rozsypał.

Kaczyński pytany, na jakim etapie prac jest sejmowa komisja ds. zbadania katastrofy Antoniego Macierewicza, odparł, że "to sprawa najbliższych tygodni, wtedy pierwszy dokument zostanie sformułowany".

- Przedwczesne sądy mogą okazać się krzywdzące, choćby dla pracowników lotniska w Smoleńsku - mówi "Gazecie" Wikiński. - Wszyscy rozumiemy traumę prezesa Kaczyńskiego, który stracił brata, bratową i przyjaciół. Ale odnoszę wrażenie, że Jarosław Kaczyński jest w ciężkiej depresji i potrzebna mu wizyta u psychologa. Oprócz Smoleńska nie słyszymy z ust prezesa PiS żadnych wypowiedzi na temat działań rządu dotyczących tego, co dzieje się w Polsce, choćby podwyżki podatku VAT. Kaczyński zamienia PiS w wąską sektę, która już wkrótce będzie się ocierać o próg wyborczy.

Z kolei rzecznik rządu Paweł Graś uważa, że wypowiedzi Kaczyńskiego mają na celu utrzymanie w Polsce podziałów. - Od kilku miesięcy widzimy, o co Kaczyńskiemu chodzi w polityce. O to, żeby nie mówić o rzeczach ważnych, ale żeby skoncentrować uwagę na katastrofie smoleńskiej i wokół tej katastrofy zbudować oś rozgrzewania emocji w Polsce, oś nowego podziału - mówił wczoraj Graś w Radiu ZET.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak uważa, że rzecznik rządu "lekceważy kwestię rozwiązania przyczyn katastrofy". - Trzeba zadawać pytania. Dzięki zespołowi Antoniego Macierewicza poruszyła się polska prokuratura. Tylko zespół kierowany przez ministra Millera się nie ruszył - mówił poseł PiS także w Radiu ZET. - My zadajemy pytania. Prezes Kaczyński zadaje też pytanie, dlaczego w zderzeniu z 40-centymetrowym drzewem odpadło skrzydło samolotu. - Pewnie ktoś podpiłował - ironizował rzecznik rządu. Na co Błaszczak odparł, że Graś podziela teorię "taką jak Rosjanie na początku sformułowali, że piloci wszystkiemu winni". - Pan pewnie podziela teorię, że dobijałem rannych na lotnisku, bo i takie wypowiedzi na swój temat słyszałem - odparował Graś.

Politycy odnieśli się też wczoraj do zarzutów Jarosława Kaczyńskiego o "niebywałym poziomie agresji i odrzuceniu wszelkich reguł kultury w szeregach PO".

- To, co wie o zachowaniu polityków PO opinia publiczna, to nie stanowi nawet promila wiedzy. Bo trzeba wiedzieć, co się dzieje na komisjach sejmowych, co w restauracji sejmowej. Poziom chamstwa jest taki, że Samoobrona to znacznie kulturalniejsza partia niż ci. Ci są lepiej ubrani, mówią lepszą polszczyzną, ale tamci byli tacy, troszkę onieśmieleni Sejmem - mówił Kaczyński. I podał przykład: - Zdarzają się takie wypadki, że dwie panie od nas siedzą, w kolejce ktoś tam stoi po jedzenie. Podchodzi mężczyzna z PO, panie mówią, że miejsce jest zajęte, a on siada. To jest lekceważenie. Chamstwo, nieuznawanie żadnych reguł. Powtarzam, to grupa ludzi niebywale wręcz nieokrzesanych jednocześnie nastawionych na agresję - ocenił prezes PiS. - To kompletne bzdury. Nie ma wyrywania krzeseł w restauracji sejmowej. Bardzo często jest tak, że posłowie różnych partii siedzą razem przy jednym stole i nikt nikomu nie pluje do zupy - zaprzecza zarzutom Kaczyńskiego poseł Wikiński.

- Jestem zażenowany, nie wiem, co powiedzieć. Każdy, kto bywa w Sejmie, wie, że w kuluarach podziały znikają. Przy jednym stole siedzą politycy PO, PiS, PSL, SLD - mówi Graś.

Szef klubu ludowców Stanisław Żelichowski przypomniał w Radiu ZET poprzednią koalicję PiS-LPR-Samoobrona. - Sami o sobie mówili koalicja ChiW, czyli chamy i warchoły - podsumował Żelichowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 27 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją