http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gościnne występy Macierewicza w Kalifornii

Anna Samborska
2010-09-04, ostatnia aktualizacja 2010-09-04 16:41

Wygląda na to, że bezpośrednią przyczyną katastrofy smoleńskiej było działanie wieży kontrolnej - mówił w USA poseł PiS Antoni Macierewicz.

Szef PiS-owskiego zespołu parlamentarnego ds. katastrofy zakończył właśnie kilkudniową wizytę w USA, w trakcie której odwiedził kilka miast w Kalifornii oraz Chicago i Waszyngton.

Macierewicz mówił w USA, że wyjaśnienie wszystkich okoliczności katastrofy jest "najważniejszą sprawą państwa i narodu polskiego", ważniejszą nawet niż "bieda, korupcja, wyprzedawanie majątku polskiego i brak praworządności".

Zaapelował do Polaków w USA o wsparcie w nadchodzących wyborach polityków, którzy podpiszą się pod wnioskiem o powołanie międzynarodowej komisji śledczej autorstwa Petera T. Kinga, republikańskiego kongresmena z Long Island. Macierewicz rozmawiał o podobnym wniosku także z demokratką Candice Miller ze stanu Michigan.

W czasie spotkań z Polonią poseł PiS omawiał dotychczasowe jego zespołu parlamentarnego. - Wygląda na to, że bezpośrednią przyczyną było działanie wieży kontrolnej - powiedział na spotkaniu w Martinez. Dodał, że to jego prywatna opinia.

Wyjaśnił, że kontrolerzy przed wydaniem ostatnich wskazówek dla załogi prezydenckiego tupolewa konsultowali się "ze swoją centralą w Moskwie", i pytali, czy mają zezwolić na lądowanie. Po tej konsultacji kontroler pozwolił zejść samolotowi do wysokości 50 metrów, "co w istocie oznaczało, że oni już nie mają żadnych szans".

Jednocześnie Macierewicz podkreślał "spieramy się nie z Rosjanami, ale z Tuskiem". Twierdził, że w sprawie wyjaśniania katastrofy premier podjął liczne błędne lub podyktowane złą wolą decyzje.

Zapytany o film z miejsca katastrofy, na którym słychać dźwięki podobne do strzałów, mówił: - Mogło być tak, że mamy do czynienia z mordowaniem tych, którzy przeżyli, ale równie dobrze mogło być tak, że to są strzały policji i wojska odpędzające rabusiów. To, co tam słychać, pozwala na obie hipotezy, na obie wersje.

Największe poruszenie na sali wzbudziła sprawa krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Część dyskutantów uważała, że angażowanie się PiS w ten konflikt jest błędem, a cała sprawa może być prowokacją. Macierewicz stwierdził, że "polityczna siła narodu polskiego jest ściśle związana z katolicyzmem", pochwalił linię PiS i zbagatelizował pogłoski o rozdźwięku w partii.

Na spotkanie w Martinez przyszło około 50 osób.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    127 głosów