http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Migalski ukarany za krytykę Jarosława Kaczyńskiego

groh, pap
2010-09-03, ostatnia aktualizacja 2010-09-02 19:26

Komitet polityczny PiS wykluczył Marka Migalskiego z grona członków delegacji PiS w Parlamencie Europejskim.

Marek Migalski
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Marek Migalski
- To nie jest kwestia tego, że ktoś krytykuje, tylko kwestia formy - przekonuje europoseł PiS Tomasz Poręba. To on razem z innym europosłem PiS Ryszardem Legutko złożyli wniosek wniosku o wykluczenie Migalskiego.

Według komitetu politycznego postawa Migalskiego jest niezgodna z zasadami obowiązującymi w PiS. "Zachowanie deputowanego Marka Migalskiego wskazywało wyraźnie, że jego priorytetem jest działalność na rzecz własnej kariery, a nie dobro PiS. Podstawowym celem działań polityków PiS nie może być własny interes i popularność, zwłaszcza kiedy odbywa się to kosztem całej formacji politycznej" - napisano w komunikacie.

Pod koniec sierpnia Migalski opublikował w blogu list otwarty do prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego, w którym obarczał szefa PiS m.in. winą za niskie notowania partii. "To, w dużej mierze, pana wina" - napisał europoseł. Dodał, że strategia PiS po wyborach prezydenckich "prowadzi prostą drogą do klęski wyborczej" w wyborach samorządowych i parlamentarnych. Podkreślił, że list otwarty to "dramatyczna próba podjęcia debaty nad możliwością uniknięcia obu tych przegranych, które byłyby już piątą i szóstą z rzędu przegraną naszej formacji w konfrontacji z PO".

Tomasz Poręba przekonuje, że nie chodzi o to, aby zamknąć usta krytykom PiS. - Zamiast swoimi uwagami i rozterkami podzielić się najpierw z prezesem PiS, Marek Migalski zaczął krytykę w mediach. A przecież naszym zadaniem jest krytyka PO, wytykanie im błędów w polityce zagranicznej i krajowej, a nie publiczna krytyka PiS - podkreśla Poręba.

Jego zdaniem Migalski na pewno nie miałby problemu, żeby umówić się z Kaczyńskim. - Nawet gdyby nie spotkał się z nim osobiście, powinien skierować swój list w pierwszej kolejności do Jarosława Kaczyńskiego, a dopiero później opublikować go w mediach.

Poręba przyznaje, że kolejnym krokiem może być usunięcie Migalskiego z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS. Przewodniczącym grupy jest europoseł PiS Michał Kamiński.

Z Markiem Migalskim nie udało nam się wczoraj porozmawiać. Nie odpowiedział na naszą prośbę o kontakt.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy