http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kandydat PiS-u obrońcą kupców

Michał Wojtczuk
2010-06-30, ostatnia aktualizacja 2010-06-29 20:03

- Działania pani Gronkiewicz-Waltz wobec kupców z pl. Defilad były całkowicie nielegalne - przekonywał podczas niedzielnej debaty Jarosław Kaczyński. Rzecznik stołecznego ratusza prostuje: - Wszystkie sądy potwierdziły, że działaliśmy w zgodzie z prawem. Kandydat PiS pomylił działania samorządu i komornika.

Wojna z kupcami zamieniła się w zamieszki na ul. Marszałkowskiej w centrum Warszawy. W tle dom towarowy Sezam
Fot. Jan Zamoyski / AG
Wojna z kupcami zamieniła się w zamieszki na ul. Marszałkowskiej w centrum...
Kaczyński podczas debaty nawiązał do wydarzeń sprzed roku, kiedy komornik próbował przejąć okupowaną przez kupców blaszaną halę Kupieckich Domów Towarowych przed Pałacem Kultury. Wynajęci przez niego ochroniarze nie poradzili sobie. Potrzebna była interwencja policji. Kupcami zajął się komornik, ponieważ prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz odmówiła im przedłużenia dzierżawy. Była pierwszym prezydentem stolicy, który wykazał się stanowczością wobec szpecącej centrum stolicy hali. Jej poprzednik Lech Kaczyński chętnie prezentował wizje zabudowy placu Defilad, ale regularnie godził się, by kupcy handlowali dalej. Stanowczość Gronkiewicz-Waltz chwalił na niedzielnej konwencji PO Donald Tusk. Wytknął przy okazji kandydatowi PiS: "Gdzie był Jarosław Kaczyński wtedy, kiedy Hanna Gronkiewicz-Waltz zrobiła porządek w środku Warszawy, bo tak stanowiło prawo i tak stanowił interes mieszkańców Warszawy? Był jak zawsze po stronie tych, którzy byli przeciwko mądremu i solidarnemu z mieszkańcami Warszawy działaniu".

- Pan Kaczyński ewidentnie pomylił działania agencji ochrony powołanej przez komornika z działaniami m.st. Warszawy - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik stołecznego ratusza. Podkreśla, że miasto dotrzymało wszystkich reguł, zawiadamiając kupców o nieprzedłużaniu terminu dzierżawy, a opuszczenia bezumownie zajmowanego terenu zażądało na podstawie prawomocnego wyroku sądowego. - Sądy uznały za niezasadne skargi kupców na czynności komornika podejmowane w trakcie egzekucji. Również liczne orzeczenia sądów potwierdziły, że kupcy nie mieli racji, kwestionując działania ratusza - podsumowuje rzecznik.

Jarosław Kaczyński nie jest pierwszym politykiem, który w przeddzień wyborów staje się obrońcą kupców z KDT. Rok temu startujący do europarlamentu Wojciech Olejniczak groził nawet Gronkiewicz-Waltz zerwaniem koalicji w Warszawie, jeśli nie wydzierżawi kupcom działki. O szansach na dłuższe pozostanie na pl. Defilad zapewniał też kupców Michał Kamiński z PiS. Dziś na pl. Defilad przed Pałacem Kultury trwają ostatnie prace porządkowe po rozbiórce hali KDT. W tym miejscu będzie budowany łącznik między pierwszą a drugą linią metra.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':