Według Beaty Tokaj z Państwowej Komisji Wyborczej sztab Jarosława Kaczyńskiego nie życzył sobie, aby przy jego nazwisku figurowała identyfikacja partyjna - czyli
Prawo i Sprawiedliwość. Informacja o przynależności partyjnej lub o ugrupowaniu, które popiera kandydata, znajduje się na obwieszczeniu, choć formalnie nie ma żadnych nakazów, aby taka identyfikacja partyjna była.
-
Jarosław Kaczyński jest kandydatem popieranym przez
PiS, ale jest kandydatem narodu, taka jest zresztą natura wyborów prezydenckich - powiedział "Gazecie" Adam Bielan. - Z tego punktu widzenia taka decyzja sztabu ma znaczenie symboliczne.
Bielan dodał, że notowania Kaczyńskiego już przekroczyły notowania PiS i ma nadzieję, że poprą go także osoby nieidentyfikujące się z tą formacją. Na obwieszczeniach przynalezność partyjna nie jest oznaczona tylko przy Andrzeju Lepperze i Kornelu Morawieckiem (ale on jest bezpartyjny).
Podczas obecnej kampanii wyborczej Jarosław Kaczyński deklarował, że zamierza skończyć wojnę polsko-polską, dąży do porozumienia oraz nie zamierza szermować hasłem IV Rzeczypospolitej, której budowa była w poprzednich wyborach podstawowym celem PiS.