W najnowszym numerze tygodnika dziennikarze przypominają wypowiedzi prezesa
PiS, które w ostatnich latach kształtowały w Polsce atmosferę IV RP i tworzyły katalog pojęć charakteryzujący ideologię PiS. - Jeśli dzisiejszy Kaczyński odrzuca swoje wcześniejsze oceny, poglądy i projekty, to znaczy, że przez całe lata tkwił w błędzie i hołdował politycznym urojeniom. Co raczej nie kwalifikuje do sprawowania urzędu prezydenta. Jeśli poglądów nie zmienił, a tylko je ukrywa, to znaczy, że wprowadza w błąd wyborców. Jeśli niektóre oceny i koncepcje zmienił, a inne nie - to przed wyborami trzeba wiedzieć, co tak, a co nie? - piszą dziennikarze.
I pytają m.in.:
Czy rzeczywiście "żyliśmy w Ubekistanie" Cytują słowa Jarosława Kaczyńskiego o raporcie po likwidacji
WSI: "To będzie wiedza porażająca. (...) nie ukrywam, że to jest to, co chcieliśmy odkryć, ale nie spodziewałem się, że żyliśmy naprawdę w Ubekistanie".
Czy
Jarosław Kaczyński, z dzisiejszej perspektywy, podobnie podszedłby do likwidacji WSI, z tymi samymi ludźmi, z takim samym raportem, do którego aneksu dotąd nie ujawniono? Czy nadal uważa, że likwidacja WSI była jednym z dwóch-trzech najważniejszych osiągnięć jego rządu? - pytają.
Czy PiS nadal uważa korupcję za nadrzędny cel "Korupcja to w Polsce potężne zjawisko społeczne, sposób zorganizowania dużej części życia gospodarczego i społecznego".
Czy wojna z korupcją jest nadal nadrzędną zasadą Prawa i Sprawiedliwości?
Czy zgadza się z linią polityczną o. Rydzyka "Tych moherów jest w Polsce dużo więcej, niż się sądzi. To są ludzie, którzy są przywiązani do polskiego państwa i polskości. Nie ukrywam, że my na nich stawiamy, to zdecydowanie nasz elektorat. Każdy głos przyjmiemy z radością, ale uważamy, że podstawą budowy porządnego polskiego państwa są właśnie ci ludzie".
Po tym, jak o. Rydzyk mówił o "szambie" na spotkaniu u prezydentowej Kaczyńskiej: "Tam padły słowa, z którymi trudno mi się pogodzić (...) i dlatego sprawę traktuję jako taką, którą będzie trzeba wyjaśnić".
Czy to nadal trzeba wyjaśnić, czy raczej odcinamy grubą kreską? Czy Jarosław Kaczyński słucha dzisiaj Radia Maryja i swoich współpracowników, którzy tam występują? I czy zgadza się z linią polityczną "Naszego Dziennika"? - pytają dziennikarze.
Czy dzieli media na swoje i obce, polskojęzyczne "Wszyscy dziennikarze pracujący dla niepolskich właścicieli powinni stosować pewien zakres samokontroli. (...) chodzi przede wszystkim o media niemieckie".
Czy zadowala pana prezesa styl myślenia i mówienia tabloidu "Fakt", wydawanego przez koncern Axel Springer? Czy to jest gazeta niemiecka? A np. "Gazeta Wyborcza" jest gazetą polską czy polskojęzyczną, jak twierdzi wielu zwolenników PiS?
Czy to komuniści promowali Wałęsę na szefa "S" "Lista wszystkich agentów powinna być ujawniona. To warunek porządku moralnego w Polsce i poważny element uporządkowania spraw w życiu publicznym i gospodarczym". "Natomiast ujawnienie wszystkich materiałów, dotyczących wszystkich obywateli, to jest przedsięwzięcie co najmniej wielce ryzykowne".
Czy były premier nadal uważa, że ujawnianie agentów powinno przebiegać tak, jak to wyglądało w niedawnej przeszłości? Czy uważa, że praktyki
IPN, a zwłaszcza niektórych jego pracowników i użytkowników (używając eufemizmów), były słuszne i pożądane? Czy Jarosław Kaczyński jest przekonany, że to władza komunistyczna promowała Lecha Wałęsę na przywódcę Solidarności?
Kto ma płacić długi szpitali? Obywatele? "Prywatyzacja szpitali, bo o nią, a nie o przekazywanie samorządom, tu chodzi, oznacza w istocie trwałe naruszenie prawa bardzo wielu Polaków do opieki zdrowotnej. Oznacza też, że podobnie jak w wypadku oświaty środki z naszych podatków będą jeszcze szerszym strumieniem płynęły do prywatnych kieszeni".
Jakie są pomysły prezesa na powstrzymanie zadłużenia służby zdrowia? Dlaczego szpitale nie mogą być samorządowe, a nawet prywatne, jeśli leczą bezpłatnie według stawek i kontraktów z
NFZ? Czy obywatele mają więcej płacić na służbę zdrowia, kto i ile więcej?
Czy projekt IV RP jest martwy, czy tylko na razie o tym nie mówimy? "IV RP to nie jest idea na jeden sezon, nie na jedną kadencję. Ta idea lepszej, sprawiedliwszej Polski pozostaje żywa".
"IV Rzeczpospolita tak czy owak wróci. Kraj skonstruowany na podobieństwo III RP nie ma żadnych szans rozwoju".
To jak: czy tamta idea nadal trwa i jest żywa, i ma wrócić? Czy słowa "nie mówmy o IV RP" oznaczają, że projekt jest martwy, czy że tylko mamy "o nim nie mówić"?
Cały pytajnik do J. Kaczyńskiego w "Polityce" z 29 maja 2010.