http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Podłość roku

Agata Nowakowska
2010-01-21, ostatnia aktualizacja 2010-01-20 19:57

Donald Tusk dostał właśnie niezwykle prestiżową Nagrodę Karola Wielkiego. Przyznawana jest w Akwizgranie od 1988 r. za "zasługi na rzecz jedności europejskiej". Dostali ją m.in.: Bronisław Geremek, Tony Blair, Bill Clinton, György Konrád, Valéry Giscard d'Estaing, Pat Cox, Javier Solana czy Angela Merkel.

Agata Nowakowska
fot. AG
Agata Nowakowska
Nagroda dla Tuska jest wyróżnieniem dla Polski i Polaków. W uzasadnieniu Kuratorium Towarzystwa Przyznającego Nagrodę Karola Wielkiego Akwizgranu przytoczono słowa Jana Pawła II opisujące ponowne zjednoczenie Europy: "Europa znów oddycha obydwoma płucami". To, że było to możliwe, "wiąże się w sposób wybitny z umiłowaniem wolności przez naród polski, bo to właśnie naród polski sprzeciwiał się zawsze nienaturalnemu podziałowi naszego kontynentu".

Nagradzający wyróżniają Tuska jako "jednego z czołowych bojowników o wolność, demokrację i prawa człowieka, który nigdy nie ugiął się przed komunistycznym reżimem, a także przekonanego i przekonującego Europejczyka, który potrafi wzbudzić -zwłaszcza u młodego pokolenia -zachwyt Europą" - czytamy w uzasadnieniu.

Jednak Zdzisław Krasnodębski we wczorajszej "Rzeczpospolitej" przekonuje w płomiennym tekście, że premier Donald Tusk w żadnym wypadku nie zasługuje na tę nagrodę.

"Nasi niemieccy sąsiedzi zadowalali się wskazywaniem, kto jest polskim nacjonalistą, populistą i antysemitą -jak widać - uznali, że powinni też wyznaczać, kto zasługuje na miano polskiego patrioty" - oburza się Krasnodębski.

Czyli dla Krasnodębskiego Tusk patriotą w żadnym wypadku nie jest. Na tej nucie grało już w 2005 r. PiS. Jacek Kurski, bulterier braci Kaczyńskich, odpalił wówczas prawdziwą bombę: dziadek Tuska był w Wehrmachcie. O tym, że został tam wcielony przymusowo, że uciekł do aliantów, gdy tylko nadarzyła się okazja, Kurski milczał.

Teraz także Krasnodębski wydaje świadectwa moralności, kto w Polsce jest patriotą, a kto chodzi na cudzym pasku (w domyśle niemieckim) i dostaje za to nagrody. Insynuacje Krasnodębskiego idą jeszcze dalej - Niemcy najwyraźniej bardzo chcą, by prezydentem Polski został ktoś taki jak Tusk, dlatego dają mu szanse zabłyśnięcia przy okazji odbierania nagrody. Ma to nastąpić 13 maja, w samym środku kampanii prezydenckiej. To, że nagroda tradycyjnie jest wręczana w dniu Wniebowstąpienia Pańskiego, dla Krasnodębskiego się nie liczy.

Publicysta "Rzeczpospolitej" demaskuje też Tuska jako fałszywego Europejczyka. O tym, że Tusk Europy nie lubi, ma niby świadczyć to, że PO broniła traktatu nicejskiego czy korzystnego dla Polski systemu pierwiastkowego. Tylko co ma piernik do wiatraka? Co w tym dziwnego, że politycy w Polsce starali się walczyć o jak najlepsze dla nas, choć czasami nierealne, rozwiązania w ramach Unii? Co gorsza, Krasnodębski sam sobie zaprzecza: skoro Tusk był za czymś, co nie podobało się nawet nad Renem, to może jednak jakąś tam sympatię do własnego kraju czuje?

Zapewne dla Krasnodębskiego polskimi patriotami są wyłącznie bracia Kaczyńscy i ci, którzy ich popierają. A jednym z niewielu "prawdziwych" Europejczyków jest zwlekający z podpisaniem traktatu lizbońskiego Lech Kaczyński.

Jednak sugerowanie, że urzędujący premier reprezentuje obce interesy, bo inaczej nagrody by nie dostał - jest po prostu niegodne. Krasnodębskiemu należy się nagroda za podłość roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 69 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    160 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':