http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Mocna zagrywka Tuska

Wojciech Czuchnowski
2009-10-27, ostatnia aktualizacja 2009-10-27 18:30

Po dekadzie oskarżeń o nielegalny lobbing i afer wokół automatów do niskich wygranych, po ostatniej aferze z nowelizacją ustawy hazardowej, która wstrząsnęła rządem, premier Donald Tusk ogłasza radykalny ruch - delegalizujemy automaty poza kasynami, bo - w domyśle - państwo nie potrafi sobie poradzić z tym zjawiskiem, branża wymyka się spod kontroli, a społeczne szkody z takiego hazardu są ogromne.

Wojciech Czuchnowski
fot.
Wojciech Czuchnowski
SERWISY

Czy e-hazard można zablokować? Zapraszamy do dyskusji



Tym pomysłem delegalizacji automatów Tusk wymierza cios branży, która w ostatnich latach rozwijała się wyjątkowo bujnie. Na ulicach polskich miast jak grzyby po deszczu rosną "salony gier". Godzinami siedzą tam ludzie wpatrzeni w symbole migające na ekranach, łudzeni mirażem łatwej wygranej tracą codziennie małe fortuny.

Dziesiątki tysięcy automatów w całej Polsce przynosiło tak kolosalne zyski ich właścicielom, że zamiast mniej lub bardziej skutecznie lobbować u polityków, powinni siedzieć cicho.

Przekaz Tuska do tej branży jest jasny: nie da się was ucywilizować, ciągle stwarzacie problemy, psujecie polityków. No to was zlikwidujemy.

Czy ta ostra zagrywka wyprowadzi premiera i PO z defensywy, w której tkwi od czasu wybuchu afery z działaczami PO w roli głównej? To możliwe.

Co Tusk chce osiągnąć?

- Przerwać łańcuch podejrzeń o związki polityków PO z biznesem hazardowym.

- Uniknąć oskarżeń o nielegalny lobbing przy kolejnych nowelizacjach ustawy, bo nie będzie czego nowelizować.

Każdy polityk, który wystąpi w obronie branży automatowej, będzie musiał liczyć się z zarzutami, że ulega jej wpływom. Przekonamy się o tym, już przy głosowaniu nad proponowanymi przez Tuska zmianami. Czy któraś partia ośmieli się je podważyć?

Tusk zyska również punkty u tysięcy polskich rodzin, których członkowie każdego dnia tracą w automatach pieniądze.

Na argument, że pozbawia państwo dochodu z podatku od gier, zawsze będzie mógł odpowiedzieć, że być może tak, ale za to więcej zostaje w kieszeniach uwikłanych w hazard obywateli.

Czy e-hazard można zablokować? Zapraszamy do dyskusji



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 26 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    39 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':