* tego, że jestem tak samo odpowiedzialna za nasze "dogadywanie się" jak Ty
* tego, że nie wolno mi ustawiać Cię pod tą samą ścianą, pod którą ustawiłam wszystkich mężczyzn, którzy mnie zranili, zdradzili, za mało chcieli
* tego, że nie odpowiadasz za moje demony przeszłości i trupy w szafie, choć musisz się z nimi codziennie mierzyć
* tego, że nie jestem księżniczką
* tego, że nie wolno mi naruszać ustalonych wcześniej zasad, czyli choćby nadużywać smsa "Zadzwoń. To ważne" zarezerwowanego na sytuacje krytyczne; a ponieważ kilka razy go nadużyłam - już nie działa
* tego, że skoro ja nie zawsze czekam na Twój telefon, Ty też nie zawsze musisz czekać na mój
* tego, że masz tak samo ogromną potrzebę wolności, jak ja
* tego, że nie zawsze Ty musisz przynosić
wino * tego, że jeśli spóźniasz się godzinę, to nie dlatego, że mnie nie szanujesz, albo chcesz mi zrobić na złość, tylko dlatego, że masz wolny zawód, któremu oddałeś się bez reszty
* tego, że chcę panować nad złością, która budzi się we mnie kiedy słyszę "nie, jutro też nie mam czasu; może jakoś pod koniec tygodnia" - bo ta złość tylko zabija to, co mamy
* tego, że nie warto grać i udawać księżniczki, wrednej baby, imprezowiczki albo zajętej businesswoman - bo to do niczego nie doprowadzi
* tego, że zamiast się dąsać, warto powiedzieć o co chodzi
* tego, że z każdej sytuacji jest wyjście - trzeba tylko mieć siłę
* tego, że nasz czas, nasza intymność i bliskość to rzecz święta
* tego, że dla Ciebie chcę być miła, ciepła, łagodna, spokojna
* tego, że muszę o Ciebie dbać tak samo jak Ty o mnie
* tego, że niestety czas nie jest z gumy i, że nie da się go wykopać spod ziemi - przy Twoim i moim trybie życia obydwoje musimy się zdrowo nagimnastykować, żeby choćby pójść razem na
obiad * tego, że kiedy dzwonisz do mnie na pół minuty w ciągu zwariowanego dnia to dlatego, że chcesz i że jest więcej warte, niż gdybyś dzwonił do mnie, kiedy się nudzisz
* tego, że lepsze bywa wrogiem dobrego
* tego, że z upływem czasu nie warto rzeczy zmieniać, jeśli jest dobrze, tak jak jest