http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wiersze dla Róży

Dorota Wodecka
2009-08-28, ostatnia aktualizacja 2009-08-28 13:44

Zbyszko zakochuje się w Róży w kwietniu 1943 roku. No po prostu jak wariat. Do dziś, choć ma już 96 lat, co roku w dniu imienin wręcza jej bukiet kwiatów i wiersz

Róża i Zbyszko Bednorzowie w swoim mieszkaniu w Opolu. Przyjechali tu w latach 50. Po wyjściu z więzienia Bednorz nie mógł dostać pracy w Katowicach, tu zatrudniono go w Instytucie Śląskim. Zbyszko publikował m.in. w ''Tygodniku Powszechnym'', ''Gościu Niedzielnym'', ''Śląsku'' i ''Odrze''. Róża pracowała w Centralnym Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach
Fot. Rafał Mielnik / AG
Róża i Zbyszko Bednorzowie w swoim mieszkaniu w Opolu. Przyjechali tu w latach...
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Miłość, jaką mam dla Ciebie,

Najsłodsza dziewczyno,

Jest tak prosta jak pieśń, co

Żołnierzy prowadzi do czynu.

Nie wiem, kto ją stworzył

W sercu nie prywatnym,

By było Ci skrzynką tylko

Na me urzędowe kontakty.

Raz skradłem Ci pocałunek,

Pamiętasz u Florka -

Dni odtąd wiązać chciałem

W różańce serdecznych paciorków.
*

Zdjęcie skradzione Róży

Czeka na nią w bramie kamienicy przy krakowskim rynku. Znak rozpoznawczy: w rękach rozłożona gazeta "Das Reich". Róża Wróbel ps. "Iza" ma zostać jego nową łączniczką. Umówił ich jej szwagier Konstanty Kempa ps. "Tadeusz", szef Delegatury Rządu Londyńskiego na Śląsk.

Zbyszko Bednorz działa w Departamencie Informacji i Propagandy. Informuje rząd londyński o wszystkim, co się dzieje na polskich ziemiach zachodnich, i odpowiada za siatkę łączników.

W roku, w którym poznaje Różę, wykłada w Warszawie historię kultury polskiej w tajnym Pedagogium Ziem Zachodnich prowadzonym przez konspiracyjną organizację Ojczyzna. Wierzy, że powojenny porządek w wolnej Polsce winien opierać się na chrześcijańskiej koncepcji życia i być wolny od narodowego szowinizmu ONR czy Stronnictwa Narodowego. Jest przekonany, że wolny kraj potrzebuje nowego typu obywatela - rzetelnego i wytrwałego w wykonywaniu swoich obowiązków.

Z początkiem wiosny 1943 r. Zbyszko dostaje polecenie napisania książki o Śląsku. Jeszcze tego samego roku "Śląsk wierny Ojczyźnie" wydaje Departament Informacji i Propagandy.

I zanim Róża zacznie przewozić w walizce z podwójnym dnem tę książkę Zbyszka, w mieszkaniu służącym im za skrzynkę kontaktową złoży mu ślubowanie:

"Przysięgam wobec Boga Wszechmogącego, wobec całego Narodu Polskiego i wobec wewnętrznych nakazów własnego sumienia, że nigdy i nikomu nie powiem, co i gdzie robiłam, że nigdy i nikomu nie ujawnię posiadanych przeze mnie wiadomości, choćbym to miała przypłacić życiem. Tak mi dopomóż Bóg".

I po tym ślubowaniu zaczynają się randki. Ale służbowe. Żadnego tam obściskiwania czy ciastek w kawiarni. Kto miałby na to pieniądze? Raczej krótkie rozmowy: co tam w Krakowie, co w Warszawie i co na to wszystko Londyn i Ameryka. No i opowiadanie dowcipów o Niemcach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':