http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W 1989 roku g³osowali¶my na Balcerowicza

Witold Gadomski
2009-12-21, ostatnia aktualizacja 2009-12-18 18:09

Ma³o które dzie³o w historii Polski by³o tak udane i mia³o tak daleko id±ce pozytywne skutki jak plan Balcerowicza. Dziêki niemu jednym skokiem znale¼li¶my siê w g³ównym nurcie cywilizacji. Bez rewolucji, bez rozlewu krwi zmieniony zosta³ ustrój gospodarczy i ustrój polityczny. Obie zmiany siê uzupe³nia³y i wspó³gra³y. Bez stabilnej gospodarki rynkowej, której ramy zosta³y stworzone przed dwudziestu laty, demokracja by w Polsce nie przetrwa³a. Bez normalnie dzia³aj±cego rynku nie znale¼liby¶my siê w Unii Europejskiej. Polska pozosta³aby na marginesie, zawieszona miêdzy komunizmem i kapitalizmem, miêdzy Rosj± a Europ±.

Reformy prze³omu lat 80. i 90. uruchomi³y mechanizmy wzrostu gospodarczego i wzrostu dobrobytu. Przede wszystkim za¶ stworzone zosta³y podstawy pod demokratyczny kapitalizm tak solidne, ¿e nie zepsu³y ich kolejne rz±dy nawet wówczas, gdy dochodzi³y do w³adzy pod has³em "Balcerowicz musi odej¶æ". W praktyce rz±dy realizowa³y mniej lub bardziej udolnie politykê wyznaczon± planem Balcerowicza. Tyle ¿e ju¿ nigdy pó¼niej nie uda³o siê w tak krótkim czasie zmobilizowaæ spo³eczeñstwa i polityków do poparcia reform. Powoli samo s³owo "reformy" stawa³o siê dla polityków zakazane.

Znaj±c przesz³e i pó¼niejsze losy Polski, a¿ trudno uwierzyæ, ¿e co¶ podobnego mog³o siê wydarzyæ. Przecie¿ niezdolno¶æ do wspó³dzia³ania, do podejmowania szybkich decyzji, popierania projektów innych ni¿ w³asne w ca³ej naszej historii wydawa³a siê immanentn± cech± elit politycznych. W dodatku w 1989 roku poruszali¶my siê w Polsce po omacku. Nie tylko przeciêtny Polak, ale te¿ elity niewiele wiedzia³y, jak realnie funkcjonuje gospodarka rynkowa, jak siê zarz±dza prawdziwymi firmami, jak dzia³a rynek kapita³owy, walutowy, banki, na czym polega polityka pieniê¿na. Przed 20 laty nie mieli¶my - w odró¿nieniu od dzisiejszej Polski - wielu dobrze wykszta³conych ekonomistów maj±cych do¶wiadczenie pracy w instytucjach zagranicznych. Nie brakowa³o za to "cudotwórców" obiecuj±cych szybk± i bezbolesn± drogê do dobrobytu. A mimo to wybrali¶my plan Balcerowicza, a nie pomys³y czarnoksiê¿ników.

¦rodowisko "Krytyki Politycznej" wytoczy³o ostatnio dzia³a przeciwko planowi Balcerowicza, twierdz±c, ¿e zosta³ on spo³eczeñstwu narzucony bez jego zgody i bez ¶wiadomo¶ci skutków. To zarzut nietrafiony i ahistoryczny. Jesieni± 1989 roku Polska nie mia³a wiele czasu na ratowanie gospodarki. PRL zbankrutowa³a ju¿ w 1982 roku. Brakowa³o walut na zakup najbardziej potrzebnych rzeczy - lekarstw, komponentów niezbêdnych do utrzymania produkcji. Podjêcie d³ugiej, wieloletniej debaty o kierunkach koniecznych reform by³oby samobójstwem. Co nie znaczy, ¿e reformy podejmowano poza wiedz± i wol± spo³eczeñstwa. Jesieni± 1989 roku miliony Polaków bra³o los w swoje rêce, zak³ada³o firmy, je¼dzi³o za granicê po tañszy towar, rozbija³o stragany w centrach miast, przejmowa³o maj±tek upadaj±cych zak³adów pañstwowych. G³osowali na Balcerowicza.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencjê
  • Ocena:

    • s³abe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 g³osy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedzia³ek z ''Gazet±'':