http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pieniactwo polskie

Witold Gadomski
2011-08-29, ostatnia aktualizacja 2011-08-26 16:09

Profesor Adam Przeworski, wybitny politolog polsko-amerykański, z którym rozmawiałem przed kilku laty, powiedział mi, że w Polsce najbardziej zaskakuje go nieustanne odwoływanie się polityków do sądów i prokuratorów. - Odnoszę wrażenie, że polscy politycy nie wychodzą z sądów, powierzając im rozstrzyganie sporów między sobą - mówił. - Gazety nieustannie piszą o politykach, którzy są o coś oskarżeni lub kogoś pozywają. Tego w innych demokracjach nie ma.

Rzeczywiście, wystarczy przejrzeć internet, by wyłowić tylko w ostatnim roku dziesiątki takich przypadków.

•  Antoni Macierewicz poinformował, że zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu niedopełnienia obowiązków przez premiera Donalda Tuska.

•  PiS przygotowało zawiadomienie do prokuratury w sprawie wydarzeń przed Pałacem Prezydenckim, gdzie według polityków PiS funkcjonariusze państwowi przekroczyli swoje uprawnienia.

•  Arkadiusz Mularczyk zarzucił byłemu wicepremierowi Romanowi Giertychowi, że nie zawiadomił prokuratury o rzekomym zakładaniu teczek konkurentom politycznym przez szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Poseł PiS złożył w prokuraturze zawiadomienie w tej sprawie.

•  Szef PiS pozwał byłego szefa Ligi Polskich Rodzin, zarzucając mu kłamstwo. Giertych odpowiedział kontrpozwem - o zniesławienie. Założył sprawę cywilną i wniósł również o sprawę karną.

•  SLD skierował do Prokuratury Generalnej pismo w sprawie spotu PO „Polska w budowie”. Zdaniem SLD spot pojawił się bezprawnie.

•  PO w trybie wyborczym skierowała do sądu sprawę przeciwko politykom PiS, który zakwestionowali osiągnięcia obecnego rządu. Sąd orzekł, że PiS podał kilka błędnych przykładów.

Już z powyższej listy wynika, że w pieniactwie przewagę ma prawica, która godnie kontynuuje szlacheckie tradycje I RP. Ale lewica też chętnie posługuje się sądami i prokuratorami w sporach z politycznymi przeciwnikami, zwłaszcza że w swym gronie ma zacnego mecenasa Ryszarda Kalisza, który niejedną sprawę na sali sądowej wygrał lub przegrał.

Swego czasu byłem, jako świadek, przesłuchiwany przez miłą panią prokurator, która prowadziła dochodzenie przeciw znanemu politykowi. Polityk ów w rozmowie ze mną dla "Gazety" wyraził się niepochlebnie o środowisku sędziowskim, więc oburzone środowisko złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Moje spotkanie z panią prokurator trwało coś około dwóch godzin, a nie byłem jedynym świadkiem. Szybko obliczyłem, że dochodzenie kosztować będzie tysiące złotych - koszt pracy pani prokurator i personelu pomocniczego, czas zmarnowany przez świadków, zużyte papiery i taśmy, dojazdy itd.

- Czemu pani w ogóle zajmuje się tą sprawą? - spytałem na koniec rozmowy. - Przecież i tak nie znajdzie ona finału i na jakimś etapie zostanie umorzona.

Pani prokurator, zdziwiona moją ignorancją, odpowiedziała, że takie są procedury. Gdy ktoś składa zawiadomienie, nie ma innej możliwości, tylko je przyjąć i rozpocząć sprawę. Oczywiście miała rację. Oznacza to, że sam poseł Antoni Macierewicz, który w swej politycznej karierze złożył kilkadziesiąt zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (nie znam ani jednego przypadku, by zawiadomienie takie okazało się uzasadnione), zamulił prace prokuratorów na ładnych parę lat.

Nie ma skutecznego sposobu na walkę z pieniactwem, poza apelowaniem do pieniaczy o rozsądek. Apeluję zwłaszcza do Platformy, która uchodzi za partię umiarkowaną, by nie starała się w pieniactwie przelicytować konkurentów. Warto też wskazywać opinii publicznej, że pieniactwo jest zjawiskiem szkodliwym, zwłaszcza jeśli pleni się wśród polityków. Gdy co drugi dzień czytamy w gazetach, że jakiś znany polityk złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a niemal nigdy sprawa nie kończy się wyrokiem skazującym, przestajemy poważnie traktować instytucje wymiaru sprawiedliwości.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':