Ta tendencja będzie się pogłębiać co najmniej z dwóch powodów.
Po pierwsze, musimy przyjąć, że większość osób, które przybyły do Europy w ostatnich dziesięcioleciach, oraz ich potomkowie, pozostaną tu na zawsze. Wielu z nich jest przywiązanych do kulturowego dziedzictwa krajów ich pochodzenia. I cóż w tym złego? Jeśli przestrzegają porządku prawnego, nie powinno się od nich oczekiwać wyrzeczenia się swojej wiary, kultury lub tożsamości. Wszak różnorodność, którą ze sobą przynoszą, może przyczynić się do wzrostu kreatywności, której Europa potrzebuje.
Po drugie, Europa starzeje się, a to oznacza potrzebę otwarcia się na imigrację. Bez tego - zgodnie z szacunkami Komisji Europejskiej - tylko w samej Unii Europejskiej w ciągu następnych 50 lat liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszy się o prawie sto milionów, mimo że całkowita liczba ludności będzie rosła. Taki może być scenariusz schyłku Europy.
Różnorodność jest przeznaczeniem Europy. Kształtuje i będzie kształtować naszą przyszłość w szybko zmieniającym się świecie. Dlatego w interesie nas, Europejczyków, jest podjęcie wyzwań w najbardziej skuteczny i otwarty sposób, lepiej, niż to obecnie czynimy. Tym razem nie możemy sobie pozwolić na niepowodzenie. Niestety, to właśnie może się zdarzyć. Wszyscy bowiem dostrzegamy niepokojące zjawiska, takie jak: rosnąca nietolerancja, zwiększające się poparcie dla partii ksenofobicznych i populistycznych, dyskryminacja, grupy nielegalnych imigrantów, którzy pozostają praktycznie bez jakichkolwiek praw, powstawanie "równoległych" wspólnot, których członkowie rzadko wstępują w kontakt z otaczającym ich społeczeństwem, ekstremizm islamski, utrata wolności demokratycznych, a także próby ograniczenia swobody wypowiedzi ze względu na rzekome dobro wolności religii.
Za tymi zjawiskami stoi głęboko zakorzeniony brak poczucia bezpieczeństwa, który wynika z trudności gospodarczych Europy i przeświadczenia o względnym jej regresie, jak również zjawisko imigracji na dużą skalę (zarówno w wymiarze faktycznym, jak i dostrzeganym społecznie), ponadto wypaczony obraz w mediach i szkodliwe stereotypy mniejszości kulturowych w opinii publicznej oraz brak przywódców politycznych, którzy potrafiliby wzbudzić w społeczeństwie zaufanie.
Raport „Żyjąc we wspólnocie: Łącząc różnorodność z wolnością w Europie XXI wieku”, który zostanie opublikowany 10 maja, proponuje odpowiedź osadzoną na fundamentalnych wartościach Europy. Jest planem zbudowania Europy ufającej swoim siłom, akceptującej różnorodność i współistnienie wielorakich tożsamości. Jeśli ktoś może być Amerykaninem afrykańskiego czy włoskiego pochodzenia, Afro-Amerykaninem czy Italo-Amerykaninem, to dlaczego nie używać pojęcia Europejczyka czy Europejki o połączonej „dwudzielnej” tożsamości, który(a) był(a)by Turko-Niemcem, Arabo-Francuzką czy Azjo-Brytyjczykiem.
Wierzymy, że taka Europa jest możliwa do zbudowania, ale tylko wtedy, kiedy wszyscy "osiedleńcy" w krajach europejskich zostaną zaakceptowani jako pełnoprawni obywatele i kiedy wszyscy, bez względu na ich wyznanie, kulturę czy narodowość, będą traktowani na równych zasadach przez prawo, władzę i współobywateli. Także oni, tak jak obywatele w demokratycznym społeczeństwie, powinni mieć głos w stanowieniu prawa. Jednocześnie ani religia, ani kultura nie mogą być przywoływane jako pretekst do łamania prawa.
Proponujemy 17 fundamentalnych zasad, które, mamy nadzieję, mogą okazać się pomocne politykom, kręgom opiniotwórczym i działaczom społecznym jako swego rodzaju podręcznik krzewienia różnorodności.
Potrzebna jest minimalna zgoda, że prawo powinno być przestrzegane, a także co do tego, czym jest prawo i jak może być zmieniane. Jeśli imigranci przestrzegają prawa, to nie powinno się od nich oczekiwać, że wyrzekną się własnej wiary, kultury, tożsamości. Niezbędne są szczególne środki, aby zapewnić członkom grup społecznie dyskryminowanych lub zmarginalizowanych możliwość korzystania z prawdziwej równości szans. Potrzebny jest także wysiłek zapewniający członkom różnych grup religijnych, kulturowych lub etnicznych szansę lepszego poznania się i wspólnej pracy w dobrowolnych stowarzyszeniach.
Stanowczo popieramy prawo do wolności wypowiedzi, które nie może być ograniczane krzykliwym zastraszaniem. Jednakże uważamy, że publiczne wypowiedzi mające na celu kształtowanie lub wzmacnianie społecznych uprzedzeń wobec członków jakiejkolwiek grupy - szczególnie członków mniejszości, imigrantów - nie mogą pozostawać bez odpowiedzi.
Przesłaniem naszego raportu jest: "Mniej przymusu, więcej perswazji".
W celu zastosowania tych zasad w praktyce wzywamy państwa do objęcia pełnią praw i obowiązków obywatelskich, w tym prawem głosu, jak najszerszego grona osób zamieszkujących na ich terytorium; oraz jako etapu przejściowego - do nadania wszystkim obcokrajowcom zamieszkującym w danym państwie prawa głosu w wyborach lokalnych. Wzywamy również państwa do korygowania błędnych informacji i stereotypów dotyczących imigracji oraz do umożliwienia obywatelom poznania prawdziwej sytuacji imigrantów, a także obecnych i przyszłych potrzeb Europy w zakresie imigracji.
Uznajemy prawo i obowiązek rządów do kontrolowania imigracji, ale jednocześnie wzywamy wszystkich Europejczyków do godnego i ludzkiego traktowania przybywających do Europy imigrantów i osób ubiegających się o azyl, zachowując ducha solidarności i ponosząc wspólny w gronie państw członkowskich ciężar niezbędnych rozwiązań.
Zwracamy się do Rady Europy i Unii Europejskiej o wspólne przygotowanie kompleksowej, spójnej i przejrzystej polityki imigracyjnej dla całej Europy. Apelujemy także o wyciągnięcie dłoni do sąsiadów na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, oferując im odpowiedni status w europejskich instytucjach i konwencjach.
Jesteśmy przekonani, że Europa, jeśli pójdzie tą drogą, może stać się dla wszystkich miejscem dającym nadzieję na lepsze życie.
Autorzy są członkami Grupy Wybitnych Osobistości (Group of Eminent Persons) zaproszonych do opracowania raportu przez Thorbjorna Jaglanda, sekretarza generalnego Rady Europy
Grupa powstała we wrześniu 2010 r. Jej członkowie mają doświadczenie polityczne, naukowe, historyczne i odegrali lub nadal odgrywają istotną rolę w życiu politycznym i społecznym. Pracę grupy zakończy opublikowanie 10 maja w Stambule raportu „Żyjąc wspólnie w Europie XXI wieku"
Źródło: Gazeta Wyborcza