Popularność rozliczeń przez internet szybko rośnie. I nic w tym dziwnego, bo w ten sposób jest po prostu wygodnie. Można załatwić PITowanie bez wychodzenia z domu. Co więcej w tym roku po raz pierwszy przez sieć można wysyłać wszystkie rodzaje formularzy do rozliczeń rocznych: • PIT-36 (działalność gospodarcza), • PIT-37 (wynagrodzenie za pracę, emerytury itp.), • PIT-36L (działalność gospodarcza opodatkowana liniową stawką 19-proc.), • PIT-38 (dochody kapitałowe, np. ze sprzedaży akcji), • PIT-39 (dochody ze sprzedaży domów i mieszkań). Do tego także przeznaczone dla osób rozliczających się ryczałtem i kartą PIT-28, PIT-16A, PIT-19A. I załączniki - w tym najważniejsze, ulgowe PIT/O, PIT/D i PIT-2K. Nowością jest możliwość złożenia przez internet korekty deklaracji. Uwaga! To wszystko można wysłać siecią bez tzw. bezpiecznego podpisu elektronicznego.
PIT w sieci fiskusa
Rozliczenie przez internet nie jest trudne. Można to zrobić wypełniając na stronie www.e-deklaracje.gov.pl interaktywne formularze PIT (gotowe druki można wysłać), albo ściągając na komputer z tej samej strony specjalną aplikację e-Deklaracje, która umożliwi wypełnienie zeznania i wysłanie go siecią do urzędu skarbowego. W obu przypadkach system sprawdza poprawność rachunkową.Na stronie www.e-deklaracje.gov.pl są szczegółowe instrukcje posługiwania się formularzami interaktywnymi i aplikacją e-Deklaracje. Zamiast bezpiecznego podpisu elektronicznego do podpisania e-PITów potrzebna jest kwota przychodu z zeznania podatkowego z poprzedniego roku (z 2009 r.). To taka dodatkowa forma identyfikacji podatnika. Dodatkowa, bo są też NIP i dane personalne.
Po wysłaniu wypełnionej deklaracji system przypisze jej unikalny numer referencyjny na podstawie którego podatnik może sprawdzić status wysłanego dokumentu (uwaga! wysłanie dokumentu nie jest równoznaczne z jego złożeniem). Następnie system zweryfikuje zeznanie. Jeśli wszystko będzie w porządku wyśle podatnikowi Urzędowe Poświadczenie Odbioru (UPO) świadczące o złożeniu deklaracji. UPO można wydrukować bądź zapisać w komputerze. To dowód i potwierdzenie terminu złożenia zeznania podatkowego.
Ważne udogodnienie dostali też w tym roku małżonkowie. Do tej pory jeśli chcieli się rozliczać wspólnie przez internet to przed pierwszym wysłaniem swojego PITa siecią musieli zawiadomić urząd skarbowy, że właśnie tak będą składać zeznanie. Co ciekawe zawiadamiali na... papierze. Teraz jest inaczej. Małżonkowie po prostu wysyłają swój PIT. W ramach identyfikacji podają przy tym przychód z zeznania za 2009 r. tego z nich, które występuje pierwsze w zeznaniu.
I jeszcze jedna ważna informacja. Wysłanie PIT siecią jest bezpłatne. Wysyłając pocztą list polecony z zeznaniem rocznym trzeba za niego zapłacić.
W ten sposób dochodzimy do bardziej tradycyjnych metod rozliczeń z fiskusem. Bo choć internet jest coraz popularniejszy, to znakomita większość podatników wciąż będzie wypełniać zeznania roczne ręcznie. Albo przy pomocy programów komputerowych (polecamy nasz bardzo przyjazny i łatwy "gazetowy" program, który można znaleźć na www.wyborcza.biz). Oczywiście druki zeznań rocznych są tu takie same jak przy rozliczaniu się przez internet.
Jak ręcznie wypełnić PIT?
Przespacerujmy się po polach zdecydowanie najpopularniejszego formularza - PIT-37. Tak jak wszystkie formularze zaczyna się od rubryki na wpisanie NIP-u podatnika - w przypadku wspólnie rozliczających się małżonków są dwa pola. Trzeba uważać, żeby z informacji PIT-11 nie przepisać tu numeru pracodawcy (to jeden z błędów najczęściej popełnianych przez podatników). Dalej poprzez skreślenie odpowiedniego kwadracika podatnik informuje fiskusa o sposobie, w jaki zamierza się rozliczać.
Do wyboru ma rozliczenie: • indywidualne (kwadrat numer 1.), • z małżonkiem (2.), • ze zmarłym małżonkiem (3.), • z dzieckiem (4.).
Niżej (część A.) jest miejsce na adres urzędu skarbowego (można go znaleźć np. w PIT-11 albo na stronie internetowej Ministerstwa Finansów) i dane personalne (część B.). Tu nie ma żadnych haczyków, nie warto się nad tym pochylać szczególnie uważnie. „Serce” formularza zaczyna się dalej. Na jego drugiej stronie. To tabele dochodowe - część C. formularza. To tu podatnik odkrywa przed fiskusem wszelkie dochody podlegające opodatkowaniu. Musi w tym celu przepisać zsumowane dane ze wszystkich „informacji” (czyli formularzy PIT-11), które dostał od pracodawców: o przychodach, kosztach, dochodach, składkach na ubezpieczenia i pobranych zaliczkach na podatek. Uwaga! Jeśli podatnik rozlicza się razem ze współmałżonkiem, każde z nich wypełnia swoją tabelę dochodów.
Następny krok to odliczenia od dochodu - część D. formularza. Na pierwszy ogień idą odliczenia składek na ubezpieczenia społeczne - należy je przenieść z PIT-ów uzyskanych od pracodawców. To bardzo ważne - pominięcie składek oznacza pomyłkę na własną niekorzyść, bo podatek będzie zawyżony. Jeśli podatnik wypełnia PIT ze współmałżonkiem, każde z nich wpisuje swoją składkę w swoje pole. Potem liczą swoje dochody po odliczeniu składek. W kolejnych polach są odliczane od dochodu ulgi podatkowe z załącznika PIT/O, m.in. za darowizny i wydatki na dostęp do internetu. Każde z małżonków odpisuje swoje ulgi od swoich dochodów. Dalej jest odpis odliczanych od dochodu ulg mieszkaniowych z formularza PIT/D, m.in. odsetek od kredytów na dom lub mieszkanie.
Potem ustalany jest dochód po odliczeniach. W przypadku małżonków - wspólny dochód, już bez podziału na podatnika i małżonka.
W ten sposób dochodzimy do obliczenia podatku - część E. formularza. To tu dochód po odliczeniach, po zaokrągleniu do pełnych złotych (a w wypadku wspólnie opodatkowujących się małżonków i rodzin niepełnych - po podzieleniu przez dwa i zaokrągleniu do pełnych złotych) staje się tzw. podstawą obliczenia podatku, czyli kwotą, od której będzie liczony podatek.
Jeśli podatnik rozlicza się samotnie, to przykłada swoją podstawę obliczenia podatku do skali podatkowej i wylicza podatek.
Jeśli jednak zeznanie wypełnia razem z małżonkiem (albo jest rodzicem samotnie wychowującym dziecko), to na samym przyłożeniu podstawy do skali się nie kończy. To, co wyjdzie po podstawieniu do skali, trzeba bowiem jeszcze pomnożyć przez dwa. Dopiero w ten sposób uzyskuje się łączny podatek małżonków albo rodziny.
Uwaga! Warto zwrócić szczególną uwagę na pola: 106. (podstawa opodatkowania), 107. i 109. (podatek).
Może dla pewności opłaca się jeszcze raz przeliczyć "dojście" do podstawy opodatkowania i sam podatek. Tak żeby ewentualnego błędu w tych wyliczeniach nie ciągnąć potem przez dalsze pola PIT-u. Wszystko jest w porządku? Można jechać dalej.
Źródło: Gazeta Wyborcza