Reforma emerytalna została wprowadzona przez rząd Jerzego Buzka w 1999 roku. W nowym systemie wysokość emerytury zależy od tego, ile pieniędzy odłożymy i w jakim wieku rozpoczniemy jej pobieranie. Upraszczając - otrzymamy z systemu tyle, ile do niego wpłaciliśmy plus zarobiony procent. Uwaga! Ów procent może być kilkakrotnie wyższy niż suma wpłaconych składek pod warunkiem, że odkładamy w systemie przez cały okres naszej aktywności zawodowej.
Jak działa system emerytalny
W systemie mamy dwa konta: jednym zarządza ZUS (I filar), który pomnaża nasze pieniądze, ale nie wykorzystuje do tego rynków finansowych. Drugim kontem zarządza wybrane przez nas powszechne towarzystwo emerytalne, które inwestuje w papiery wartościowe. Towarzystwa zarządzają Otwartymi Funduszami Emerytalnymi (II filar, tzw. OFE). Co miesiąc z naszej pensji 7,3 proc. przekazywane jest (za pośrednictwem ZUS-u) na konto w OFE, a 12,22 proc. - na konto w ZUS-ie.
Ważne! Uczestnictwo w OFE jest obowiązkowe dla osób urodzonych po 1968 roku. Ostatnia próba udowodnienia, że każdy obywatel ma prawo sam zarządzać swoimi składkami emerytalnymi, zakończyła się porażką - Sąd Najwyższy kilka tygodni temu potwierdził, że 3 mln Polaków nie będzie mogło wycofać swoich pieniędzy z OFE i oszczędzać na własną rękę. Zwrotu pieniędzy pobranych z pensji na OFE domagał się 32-letni warszawiak Adam Mielczarek. - Koledzy prawnicy przyznawali, że mam rację, ale zaraz dodawali, że przegram. Bo żaden sąd w kraju nie jest w stanie podjąć tak odważnej decyzji, żeby oddać ludziom pieniądze. Czekam na uzasadnienie wyroku, będę dalej walczył przed europejskimi trybunałami - zapowiadał.
Osoby urodzone w latach 1949-68 musiały wybrać: czy zostają w ZUS-ie, czy też dzielą składkę między ZUS-em i OFE (o emeryturach z ZUS-u pisaliśmy w "Gazecie" wczoraj - informator na www.wyborcza.pl). Ci, którzy zdecydowali się podzielić składkę, wyszli na tym finansowo lepiej niż ci, którzy zostali w ZUS-ie. Średnia rentowność OFE od 1999 r. do stycznia 2008 r. wyniosła 44 proc. - a jeszcze w zeszłym roku sięgała nawet 61 proc. (na giełdzie zapanowała bessa i stąd ten spadek). Natomiast ZUS do 2008 r. zarobił dla nas 20 proc.
Uważaj, nie daj się wylosować
Jeśli młode osoby, rozpoczynające pracę i wchodzące do systemu emerytalnego, nie wybiorą w terminie towarzystwa emerytalnego, zostaną przypisane do OFE w drodze losowania. ZUS urządza losowanie dwa razy do roku - pod koniec stycznia i pod koniec lipca. Jeśli nie chcesz wpaść do maszyny losującej, pospiesz się z wyborem, bo umowę musisz podpisać do 10 lipca. Najlepiej zrobić to zaraz po podjęciu pracy.
Nie jest to trudne - wystarczy wypełnić formularz w internecie, wysłać SMS-a lub zadzwonić na infolinię. Przedstawiciele PTE zjawią się u ciebie bez zwłoki, każdy dodatkowy klient jest dla OFE atrakcyjnym kąskiem.
Dlaczego warto porównać wyniki OFE i samemu dokonać wyboru? Bo od 1999 r. najlepsze towarzystwo zarobiło dla swoich klientów 48 proc., a najgorsze - 37 proc.
Od czego zależy wysokość emerytury
Zgromadzone przez nas pieniądze będą wypłacane w formie emerytury dożywotniej obliczanej według średniej oczekiwanej długości trwania życia. Wysokość świadczenia będzie więc zależeć od wieku, w którym decydujemy się na pobieranie świadczenia, i od sumy zgromadzonych składek.
Ile nas kosztują towarzystwa emerytalne
Towarzystwa emerytalne pobierają dwa rodzaje opłat: za zarządzanie
- zależy od ilości pieniędzy, jakimi zarządza fundusz emerytalny. Im jest ich więcej, tym ta opłata jest niższa. Z tego punktu widzenia warto być w największych funduszach, bo pobierają one niższe opłaty za zarządzanie. Dziś, gdy aktywa OFE wynoszą poniżej 8 mld zł, opłata ta każdego miesiąca sięga 0,045 proc. Druga to procent od każdej składki wpłacanej do OFE. Wszystkie towarzystwa (prócz jednego) ustaliły opłatę na poziomie 7 proc. składki. Ustawa o OFE zobowiązuje je do stopniowego obniżania opłaty po 2010 roku, tak by w 2014 prowizja ta nie była większa niż 3,5 proc.
"Gazeta" rozpoczęła akcję "Bój o wyższą emeryturę". Cel: obniżenie prowizji pobieranych przez towarzystwa emerytalne. Postulujemy, by Sejm ustawowo obniżył prowizję o połowę, do 3,5 proc. już w przyszłym roku. A w kolejnych latach opłata mogłaby spaść do 2,5 proc. Zyskaliśmy sojuszników: kluby parlamentarne PiS i SLD złożyły już odpowiednie projekty ustaw. Także PiS chce obniżenia opłaty za zarządzanie. PO zaś zapowiedziała zgłoszenie propozycji, ale póki co jej projektu wciąż brak, bo - jak tłumaczy szef klubu PO Zbigniew Chlebowski - "trwają analizy". Wierzymy jednak, że ostatecznie prowizje spadną już od stycznia 2009 roku.
Czy warto zmieniać OFE
Jeżeli towarzystwo emerytalne ma kiepskie wyniki, to raczej warto. Jednak ocenianie OFE na podstawie krótkiego okresu jest zdradliwe i należy patrzeć na rentowność w szerszej perspektywie. Oszczędzanie w funduszach emerytalnych to oszczędzanie długoterminowe. Nie należy więc od razu wpadać w panikę z powodu pogarszających się notowań na giełdzie. Owszem, przydałyby się specjalne fundusze, które na kilka lat przed naszą emeryturą inwestowałyby pieniądze ostrożniej, tak aby uniknąć skutków ewentualnej bessy. Na razie takie fundusze jeszcze nie działają na rynku, ale dla osób, które odbiorą emeryturę z OFE w przyszłym roku, nie ma to znaczenia. Z powodu krótkiego okresu oszczędzania ich oszczędności z OFE dla ogólnej sumy emerytury nie mają większego znaczenia.
Jak zmienić OFE
Możesz to zrobić cztery razy w roku (o tym niżej), ale - uwaga: Jeśli zmieniasz fundusz przed upływem roku, zapłacisz 160 zł tzw. opłaty transferowej. Po roku, ale przed upływem dwóch lat, opłata się zmniejszy do 80 zł. Osoby o ponaddwuletnim stażu są zwolnione z opłaty.
Sprawdź, jakie masz ulgi w opłatach. Jeśli wszedłeś do systemu emerytalnego na samym początku jego istnienia, niewykluczone, że twoje towarzystwo emerytalne przyznało ci prawo do bardzo niskich opłat po dłuższym oszczędzaniu. W takiej sytuacji zmiana funduszu może być nieopłacalna; nowe towarzystwo zacznie ci naliczać maksymalnie dopuszczalną prowizję 7 proc. (chyba że zmieni się ustawa - patrz "Ile nas kosztują towarzystwa emerytalne").