A wszystko przez to, że ulga przysługuje rodzicom, jeśli ich dziecko nie będzie miało w ciągu roku dochodów przekraczających 3089 zł. Specjalny komunikat w tej sprawie wydało nawet
Ministerstwo Finansów. - Rodzice planujący skorzystać z ulgi prorodzinnej powinni podczas podejmowania decyzji o wakacyjnej pracy swoich dzieci zwrócić szczególną uwagę na limit wysokości dochodu, jaki młodzież może osiągnąć, nie pozbawiając rodziców możliwości skorzystania z ulgi - przypomniało. Żeby potem nie było rozczarowania.
Ile wynosi ulga na dzieci Tegoroczny (przy rozliczeniach za 2010 r.) limit ulgi to 1112,04 zł na każde dziecko. Jeśli rodzina ma dwójkę dzieci i obydwoje osiągną dochody przekraczające 3089 zł, to rodzicom przepadnie do 2224,08 zł, przy trójce - do 3336,12 zł odliczenia itd.
Przypomnijmy, podatkowa ulga na dzieci przysługuje podatnikowi, który w roku podatkowym: ** wykonywał władzę rodzicielską, ** pełnił funkcję opiekuna prawnego, jeżeli dziecko z nim zamieszkiwało, ** sprawował opiekę poprzez pełnienie funkcji rodziny zastępczej na podstawie orzeczenia sądu lub umowy zawartej ze starostą. Ulga obejmuje przy tym dzieci: <** małoletnie, ** bez względu na ich wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymywały zasiłek pielęgnacyjny lub rentę socjalną, • do ukończenia 25 lat uczące się lub studiujące. Jeśli więc dziecko skończyło 18 lat, ale dalej się uczy albo studiuje - rodzic ma ulgę.
Uwaga! Pełnoletnie dzieci uczące się i pracujące z ulgi wypadają. To dlatego, że same są już podatnikami i rozliczają się z fiskusem.
Interpretacja tego ostatniego przepisu przez pewien czas spędzała sen z powiek rodziców pełnoletnich dzieci kończących licea, ale potem kontynuujących naukę. Bali się, że gdy dziecko zda w maju maturę, za kolejne miesiące nie będą już mieli prawa do ulgi. Obawiali się, że ulga wróci, dopiero gdy dziecko rozpocznie studia, w październiku. W takim przypadku rodzice nie mogliby skorzystać z pełnego limitu ulgi na dzieci. Zamiast odpisać od podatku 1112,04 zł, mogliby odliczyć najwyżej 741,36 zł (limit ulgi pomniejszony o odpis za miesiące wakacyjne, w których dorosłe dziecko nie uczyłoby się).
Na szczęście Ministerstwo Finansów rozwiało te wątpliwości na korzyść rodziców maturzystów. "Osoby, które formalnie kończą szkołę, a następnie podejmują naukę z początkiem roku szkolnego w innej szkole systemu oświaty lub z początkiem roku akademickiego w szkole wyższej, należy traktować jako osoby uczące się w rozumieniu przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ewentualna decyzja co do zaprzestania dalszej nauki zapada często dopiero wtedy, gdy ostatecznie zamykane są procesy rekrutacyjne do szkół i szkół wyższych, tj. we wrześniu. Stąd uczniowie ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych do tego czasu powinni być traktowani jako osoby uczące się w szkole".
Oznacza to, że rodzicom dorosłych dzieci kontynuujących po maturze naukę w szkole wyższej czy policealnej ulga przysługuje za wszystkie miesiące roku podatkowego. W przypadku maturzystów, którzy nie uczą się dalej - tylko do września włącznie.
Ważne! Ulga obejmuje "zagraniczne dzieci". Chodzi o dzieci studiujące za granicą. Z ulgą był w ich przypadku kłopot. Przepisy uwzględniały tylko polskie uczelnie, co wywoływało wiele kontrowersji i protesty rodziców. Na szczęście przepisy się zmieniły i rodzice dzieci studiujących za granicą mogą już bez żadnego ryzyka korzystać z ulgi.
Był jeszcze problem z ulgą za dorosłe dzieci uczące się na studiach licencjackich. Ministerstwo Finansów wyjaśniło, że jeśli skończą naukę na tym etapie, rodzice mają ulgę do miesiąca, w którym dziecko "złoży egzamin dyplomowy". Jeśli studiują dalej - do końca studiów, do czasu, aż uczące się dziecko skończy 25 lat.
Ważne! Ulgi nie pozbawia za to rodzica renta rodzinna, którą otrzymuje dziecko.
Jak się rozliczyć Po zakończeniu roku w zeznaniu rocznym (ściślej w ulgowym załączniku
PIT/O) podatnik, który chce skorzystać z ulgi prorodzinnej podaje liczbę odpisywanych dzieci, kwotę przysługującego mu w związku z tym limitu ulgi, imię i nazwisko każdego odpisywanego dziecka, jego PESEL i datę urodzenia.
Uwaga! Fiskus może skontrolować podatnika, czy rzeczywiście ma dzieci. Jak? Może zażądać przedstawienia dokumentów, przede wszystkim: ** odpis aktu urodzenia dziecka, ** zaświadczenie sądu rodzinnego o ustaleniu opiekuna prawnego dziecka, ** odpis orzeczenia sądu o ustaleniu rodziny zastępczej lub umowa zawarta między rodziną zastępczą a starostą, ** zaświadczenie o uczęszczaniu pełnoletniego dziecka do szkoły.
Jeszcze w 2008 r. wystarczyło wychowywać dziecko przez choćby jeden dzień, by mieć do odliczenia pełny limit ulgi. Teraz jest inaczej. Limit ustalany jest proporcjonalnie do liczby miesięcy, przez które podatnik wychowuje dziecko. Za każdy miesiąc ma do dyspozycji 1/12 ulgi. W PIT/O są rubryki, w których rodzice i opiekunowie korzystający z ulgi na dzieci mają informować fiskusa, czy odliczenie należy im się za cały rok (bo przez cały ten czas wychowywali dziecko lub opiekowali się nim), czy też tylko za część roku (bo opiekowali się dzieckiem np. tylko w okresie od stycznia do marca). Jak wyliczyć taki podzielony między rodziców limit ulgi? To nie jest trudne.
Przykład 1. Załóżmy, że pani Maria urodziła dziecko w grudniu. W ramach ulgi będzie mogła odpisać sobie najwyżej 92,67 zł (1/12 z 1112,04 zł). Gdyby pani Maria urodziła dziecko w grudniu 2008 r., miałaby do odpisania od podatku 1173,70 zł (taki był wtedy pełny limit ulgi).
Przykład 2. Dziecko pana Jana w czerwcu skończyło 18 lat i już się nie uczy. Pan Jan będzie miał do odpisu za 2010 r. 6/12 tegorocznego limitu ulgi, czyli 556,02 zł.
Przykład 3. Syn pana Grzegorza w maju skończył 25 lat i mimo że ciągle studiuje, to ulga już go dłużej nie będzie obejmować. W czasie rozliczeń z fiskusem z podatku za 2010 r. pan Grzegorz ulgę za syna odliczy sobie po raz ostatni - do dyspozycji będzie miał 5/12 limitu ulgi, czyli 463,35 zł.
I pomyśleć, że gdyby w tym roku obowiązywały zasady odliczeń z 2008 r., panowie Jan i Grzegorz mieliby do odliczenia za dzieci po 1173,70 zł.
Na pocięciu limitu ulgi na miesiące nie koniec jednak jego dzielenia. Czasami zdarza się tak, że np. rozwiedzeni rodzice albo rodzice żyjący w separacji dzielą się opieką nad dzieckiem - dziecko mieszka z matką, ale też od czasu do czasu z ojcem. Ustawa podatkowa nakazuje uwzględnianie takich podziałów przy odliczaniu od podatku ulgi na dzieci. W przypadku rodziców, w stosunku do których orzeczone zostały rozwód albo separacja, odliczenie przysługuje jednemu z nich - temu, u którego "dzieci faktycznie zamieszkują", albo inaczej - temu, które nad dzieckiem "sprawuje pieczę". W praktyce liczy się zamieszkanie, bo tak najłatwiej udowodnić sprawowanie pieczy. Za każdy dzień wychowywania lub opieki nad dzieckiem (z zamieszkiwaniem) rodzicowi lub opiekunowi przysługuje prawo do odpisu 1/30 miesięcznego limitu ulgi. Jak go wyliczyć?