Od 2 stycznia zacznie obowiązywać od dawna zapowiadana przez nas nowelizacja ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Złagodzi ona warunki uzyskania budżetowej dopłaty, dzięki której rodzina zaciągająca kredyt mieszkaniowy płaci przez osiem lat mniej więcej o połowę niższe odsetki. Wtedy taki kredyt, mimo że złotowy, jest tańszy od kredytu we frankach szwajcarskich.
Poprzeczka cenowa w górę
Największą barierą w uzyskaniu dopłaty jest tzw. kryterium kosztowe. Chodzi o to, że cena lub koszt budowy domu bądź mieszkania nie może przekroczyć o więcej niż 30 proc. podanych przez GUS średnich kosztów budowy w województwie lub mieście wojewódzkim. Np. w Warszawie cena mieszkania lub domu może dziś sięgać najwyżej 6,6 tys. zł za m kw., w Krakowie - ok. 4,6 tys., a we Wrocławiu - 5,3 tys. zł za metr. Znalezienie mieszkania za taką cenę nie jest tam łatwe. Jak policzyła firma doradcza Reas, np. w stolicy w ofercie deweloperów jest ok. 16 tys. mieszkań, z czego tylko 2,2 tys., czyli niespełna 14 proc., można kupić, korzystając z dotowanego kredytu. We Wrocławiu ten odsetek jest o przeszło połowę niższy.
Od piątku GUS-owski wskaźnik będzie podwyższony o 40 proc., a wtedy w Warszawie objęte dopłatą będzie niemal co czwarte nowe mieszkanie i co dziesiąte używane (w cenie do 7,1 tys. zł za m kw.). Z kolei we Wrocławiu górny pułap cen wzrośnie do ok. 5,7 tys. zł za metr, więc dostępność mieszkań na kredyt z dopłatą wzrośnie radykalnie (ok. 17 proc. na rynku pierwotnym i 12 proc. na rynku wtórnym).
Deweloperzy dopłaty się chwytają
Pamiętajmy również, że Reas brał pod uwagę ceny ofertowe, które są zwykle wyższe od transakcyjnych. W dodatku te topnieją. Wskutek spadku popytu na mieszkania wielu deweloperów decyduje się bowiem na coraz wyższe bonifikaty. Niektóre firmy, np. Dom Development, zaczęły też kampanię reklamową, przyjmując jako hasło nazwę rządowego programu "Rodzina na swoim".
- Już dziś na większość mieszkań na budowanym przez nas osiedlu Alpha w Ursusie można zaciągnąć kredyt z dopłatą. Po wejściu w życie nowelizacji objęte tym programem będą wszystkie mieszkania w naszej ofercie - informuje Bożena Wygonowska, pełnomocnik RED Real Estate Development.
Z kolei Agata Wróbel z J.W. Construction Holding zapewnia, że liczba sprzedawanych przez tę firmę mieszkań objętych budżetową dopłatą podwoi się w styczniu - z 300 do 600. - Klient decydujący się na zakup 43-metrowego mieszkania o wartości ok. 280 tys. dzięki dopłatom zaoszczędzi 93 tys. zł - mówi Agata Wróbel.
Dom Development zdecydował się na zamieszczenie całostronicowego ogłoszenia, w którym informuje, że ma 500 mieszkań w ofercie, które można kupić za dotowany kredyt. Udzieli go współpracujący z firmą bank PKO BP.
Dodajmy, że nowela wprowadzi też istotne udogodnienie - ci, którzy mają za niską zdolność kredytową, będą ją mogli poprawić, korzystając ze wsparcia np. rodziców czy rodzeństwa.
Dla singli figa z makiem
Niestety, wciąż nie każdy i nie w każdym przypadku może dostać budżetową dopłatę. Takiej możliwości pozbawione są osoby samotne, gdyż program adresowany jest wyłącznie do małżeństw oraz - to wyjątek - osób samotnie wychowujących co najmniej jedno dziecko.
Nie wystarczy również, że mieszkania w twoim mieście mieszczą się w pułapie cenowym. Musisz też wziąć pod uwagę także inne ustawowe ograniczenia. Np. w dniu zawarcia umowy z bankiem nie możesz mieć innego własnościowego mieszkania (choćby nawet była to mała kawalerka).
W tej sytuacji pozostaje wcześniejsza sprzedaż mieszkania z opcją, że wyprowadzisz się z niego np. za pół roku, albo zamieszkanie przez jakiś czas kątem u rodziców.
Jeśli zaś masz mieszkanie lokatorskie (np. wynajmowane od gminy, zakładu pracy, spółdzielcze o statusie lokatorskim), to - po pierwsze - nie możesz go wykupić za kredyt z dopłatą. Jeśli zależy ci na własności, postaraj się w banku o zwykły kredyt (bez dopłaty) na wykup lokatorskiego mieszkania. Gdybyś jednak zdecydował się na inne mieszkanie albo dom, to prawa do dopłaty do odsetek nie stracisz. Musiałbyś wtedy zobowiązać się w umowie kredytowej, że w sześć miesięcy od uzyskania własnego domu lub mieszkania oddasz klucze od tego lokatorskiego właścicielowi, czyli np. gminie lub spółdzielni.
Uwaga! Jeśli nie dotrzymasz terminu, bank wypowie ci umowę i zażąda zwrotu wszystkich pieniędzy.
Uważaj na metraż
Musisz też pamiętać o tym, że powierzchnia użytkowa kupowanego mieszkania nie może przekroczyć 75 m kw., a domu - 140 m kw., przy czym dopłata do kredytu (a konkretnie do odsetek) obejmie w pierwszym przypadku 50 m kw., a w drugim - 70 m kw. Oznacza to, że nadwyżkę w metrażu będziesz musiał sfinansować sam, czyli za 25 m kw. zapłacisz po prostu pełne odsetki.
Jeśli rozważasz budowę większego domu i chcesz dostać dopłatę od państwa, musisz zdecydować, czy opłaca ci się zrezygnować z paru metrów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna