Od czwartku setki tysięcy pasażerów linii lotniczych musiało zmienić plany. Turyści nie dolecieli na urlop lub utkwili na nim dłużej, biznesmeni zamiast spotkań odbywali wideokonferencje.
Jakie prawa ma wtedy pasażer samolotu? W Unii dość duże. Reguluje je unijne rozporządzenie z 2005 r. Przyznaje ono prawa m.in. do opieki czy posiłków na koszt linii pasażerom w sytuacji:
- odmowy przyjęcia na pokład wbrew ich woli;
- odwołania lub opóźnienia lotu.
Regulacje dotyczą osób odlatujących z krajów UE oraz tych należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (
Norwegia,
Islandia,
Szwajcaria). Obejmują też pasażerów odlatujących z lotniska poza UE i lądujących na terenie UE lub EOG, jeżeli przewoźnik obsługujący lot jest przewoźnikiem z Unii.
Wulkan? Bez odszkodowania Gdy lot odwołano i nie dostałeś propozycji alternatywnego połączenia lub gdy nie przyjęto cię na pokład z winy przewoźnika, przysługuje ci odszkodowanie (250-600 euro, w zależności od długości trasy).
Ale uwaga! Przewoźnik nie musi go płacić:
- jeśli o odwołaniu rejsu powiadomi cię minimum dwa tygodnie przed podróżą
- albo jeśli lot odwołano z powodów niezależnych od linii, takich jak zła pogoda, nagła usterka techniczna, strajk pracowników lotniska czy... chmura pyłu po wybuchu wulkanu.
Co ci przysługuje? Gdy twój samolot się spóźnia albo, co gorsza, rejs został odwołany, linia lotnicza musi przede wszystkim zapewnić ci opiekę. Do kogo się zwrócić? Do przedstawiciela przewoźnika, a jeśli nie ma go na lotnisku, to do firmy, z którą ma podpisaną umowę na obsługę pasażerów (musisz pytać o tzw. agenta handlingowego twojej linii).
Przedstawiciel przewoźnika musi natychmiast informować pasażerów o sytuacji. Pasażerowie muszą dostać m.in. posiłki i napoje w ilości adekwatnej do czasu oczekiwania, mają także prawo do wykonywania telefonów, wysyłania e-maili czy faksów na koszt przewoźnika. Jeśli muszą czekać na lot do następnego dnia, linie powinny zaproponować nocleg albo pokryć jego koszty.
Jeśli czekasz na rejs co najmniej pięć godzin, możesz zrezygnować z podróży i zdecydować się na:
- zwrot kosztu biletu (przewoźnik powinien wypłacić pieniądze wciągu tygodnia)
- lot powrotny, jeśli znajdujesz się w porcie przesiadkowym (ta opcja nie wchodziła w grę w przypadku paraliżu spowodowanego wybuchem wulkanu) albo zmianę rezerwacji na późniejszy termin.
A jeśli przewoźnik łamie przepisy Unii? Mimo wszystko najpierw reklamację musisz złożyć bezpośrednio u niego. Pamiętaj, żeby gromadzić wszelkie dokumenty i rachunki. Jeśli sam zorganizowałeś sobie nocleg, koniecznie zatrzymaj rachunek za hotel, przejazd do hotelu czy za posiłki.
Jeśli przewoźnik nie odpowiada, nie chce uznać roszczenia lub czekasz na odszkodowanie ponad 30 dni, w Polsce możesz złożyć skargę do prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC). Winnych krajach o szczegóły pytaj w urzędach ochrony praw pasażera. Ich listę znajdziesz na stronie: http://ec.europa.eu/transport/passengers/ air/doc/national_enforcement_bodies. pdf.
Postępowanie kończy się decyzją administracyjną prezesa ULC, która określa zakres naruszenia praw i termin usunięcia szkody. Jeśli decyzja cię nie zadowoli, możesz złożyć wniosek o odszkodowanie do sądu.