Wydaje się, że to nieuniknione - zmiany w przepisach ruchu drogowego. Kiedy wczoraj opublikowaliśmy informator o nowościach w prawie jazdy w redakcji rozdzwoniły się telefony. Czytelnicy dopytywali o likwidację dożywotniego prawa jazdy, o terminy i badania, chwalili dwuletni okres próbny dla młodych kierowców (co się zmieni w przepisach i kiedy - sprawdź w ramce poniżej). Dzisiaj zaś piszemy o nowościach w taryfikatorze punktów i mandatów.
Wokół mandatownika narosło ostatnio wiele mitów. Przez media przewinęły się informacje np. o zaostrzaniu kar, szczególnie wobec młodszych kierowców, i o podwyższeniu mandatów.
Sprawdziliśmy, jak jest naprawdę.
W wydziale ruchu drogowego komendy stołecznej powiedzieli nam, że zmiany będą, ale niewielkie. Najpoważniejsze restrykcje dotkną pijanych kierowców.
Pijani kierowcy stracą samochody
Policjanci z warszawskiej drogówki są zgodni - stosowane do tej pory kary (wolnościowe i odbieranie prawa jazdy) nie skutkują, dlatego trzeba zaostrzyć przepisy. Stąd pomysł na terapię szokową - przepadek samochodu czy motoru. W artykule 178a kodeksu karnego napisane jest wyraźnie, że prowadzenie pojazdu w takim stanie jest przestępstwem. "Prowadzenie", a więc samo wprawienie pojazdu w ruch (nawet bez uruchomienia silnika!) i nadawanie mu kierunku jazdy, czyli również wtedy, gdy pijany siedzi w drugim samochodzie i jest holowany przez trzeźwego kierowcę!
Dyskusje w prasie i spory legislacyjne toczą się od czerwca 2006 roku. Dotychczas - bez sukcesu. Ale właśnie teraz na wokandzie mamy podobną sprawę. Z dużym prawdopodobieństwem orzeczony zostanie przepadek pojazdu. To otworzy furtkę legislacyjną.
Resort sprawiedliwości zaostrzy kary dla nietrzeźwych kierowców - wystarczy, że badanie alkomatem wykaże ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie, nie mówiąc o prowadzących, którzy w stanie nietrzeźwym spowodują wypadek lub uciekną z miejsca zdarzenia.
Sąd orzeknie przepadek samochodu, ciągnika, motocykla...
Przepadek pojazdu będzie orzekany tylko wobec kierowców, którzy są jego właścicielami. W przypadku, gdy prowadzący auto nie będzie jego właścicielem, zapłaci jego równowartość.
Skonfiskowane pojazdy będą sprzedawane na licytacjach, a pozyskana kwota zasili Fundusz Pomocy Ofiarom Przestępstw.
Szybsze naliczanie punktów
Kolejna zmiana wdrażana właśnie przez policję dotyczy naliczania punktów karnych - teraz będą one dopisywane bezzwłocznie do konta kierowcy.
Do tej pory było tak, że np. mieszkaniec Warszawy, który popełnił wykroczenie np. w Krakowie, mógł spać spokojnie. Miejscowa drogówka nie mogła dopisać mu nowo zdobytych punktów. Wysyłała tylko informację do komendy właściwej dla miejsca zamieszkania sprawcy, czyli do Warszawy.
Trudności z przerobem i przepływem informacji powodowały, że "saldo" punktów karnych rosło powoli, a nawet zdarzało się, że punkty "gubiły się" po drodze. Teraz kara będzie nieuchronna: jeśli popełniłeś wykroczenie w Krakowie, to i tam naliczą ci punkty.
Ważne dla młodych kierowców! 20 - to maksymalna liczba punktów karnych, które może zgromadzić bez utraty prawka młody kierowca, czyli taki, który zdał egzamin w ciągu ostatniego roku. Kierowcy z dłuższym stażem są w lepszej sytuacji - przysługują im 24 punkty karne.
Nie każdy wie, że punkty można redukować. Wystarczy zgłosić się do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego (WORD) na szkolenie. Po takim kursie z naszego konta zaniknie 6 karnych punktów.
Powrót zielonej strzałki
Zmiany będą także widoczne na ulicach - wracają popularne zielone strzałki. Ale tylko pod pewnymi warunkami. O powrocie strzałki uprawniającej do skrętu rozstrzygnie zarządzający ruchem, np. prezydent miasta. Decyzję uzależni od liczby zdarzeń na danym skrzyżowaniu (np. wypadków), geometrii i układu tego skrzyżowania, natężenia ruchu.
Elastyczne kary
Sztywna formuła kar była kłopotliwa dla policjantów. Nie mogli różnicować wysokości mandatu, czyli karać stosownie do faktycznie spowodowanego zagrożenia. Na przykład osoba przechodząca przez ulicę w niedozwolonym miejscu musiała zapłacić 250 zł, choć wystarczyło ukarać ją mandatem w wysokości 50 zł. W czym tkwił problem? Takiego mandatu nie było w taryfikatorze! Nowy taryfikator mandatów zróżnicował wysokość kar.