Czym grozi nadmierne zadłużenie? O tym można się przekonać na przykładzie 19-letniej Anny. "Moja babcia miała kilka kredytów, niestety zmarła w lipcu 2007 roku i te, których nie zdążyła spłacić lub miała nieubezpieczone, przeszły na mojego tatę, który miał je spłacić. Zaczęły się schody, gdy zwolnili go z pracy. Tata brał kolejne kredyty na spłatę zadłużeń, odsetek, rat, spłatę kredytów, lecz ciągle było mało, żeby spłacić do zera. Teraz tata ma około 15 kredytów, w tym dwa podpisane z mamą, cztery, które ma do spłacania po babci (jego mamie), i resztę swoich. Łączna kwota do spłaty wszystkich kredytów do zera to około 180 000 zł. Teraz dostaliśmy trzy pisma od komorników, ale boję się, że na tylu się nie skończy. Pierwszy komornik przysłał nam list w październiku, kolejne dwa przyszły na początku grudnia".
Rodzina pani Anny jest już na wszystkich możliwych czarnych listach. Oczywiście o żadnych pożyczkach z banków mowy nie ma. Ale nie ma także mowy o zakupie czegokolwiek na raty czy podpisaniu umowy na abonament telefoniczny.
Przesada? Tobie się to nie zdarzy? W życiu nie popadnę w takie długi? Możliwe. Ale żeby być na czarnej liście, wystarczy zapomnieć o zapłacie jednego większego rachunku za prąd.
A jak się z niej wydostać?
Co to jest czarna lista
To inaczej bazy dłużników (zarówno przedsiębiorców, jak i konsumentów), którzy zalegają z niezapłaconymi rachunkami.
Takie listy prowadzą tzw. Biura Informacji Gospodarczej. To prywatne firmy, które żyją ze sprzedaży takich danych. Powstały na podstawie ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych.
Obecnie są w kraju trzy takie biura: Krajowy Rejestr Długów (KRD), BIG InfoMonitor oraz Europejski Rejestr Informacji Finansowej (ERIF).
1. Krajowy Rejestr Długów został założony jako pierwszy siedem lat temu. Chwali się, że przedsiębiorcy korzystający z usług rejestru odzyskali w tym czasie 8,7 mld zł długów oraz pobrali 10,2 mln raportów o dłużnikach.
2. Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor SA podkreśla, że jako jedne w Polsce udostępnia przedsiębiorcom dane z baz Biura Informacji Kredytowej SA oraz Związku Banków Polskich - innymi słowy wymienia informacje między bankami a przedsiębiorcami.
3. Europejski Rejestr Informacji Finansowej należy do firmy windykacyjnej Kruk, która z reguły wpisuje do niego swoich dłużników.
Kto trafi na listę
Każda osoba fizyczna, która nie spłaciła swoich długów. Warunek? Dług musi być wyższy niż 200 zł i przeterminowany co najmniej 60 dni.
Wierzyciel musi wysłać co najmniej 30 dni przed "wpisem" wezwanie do zapłaty z ostrzeżeniem, że w przypadku braku wpłaty w tym terminie informacje zostaną przekazane do konkretnego (wymienionego w wezwaniu z nazwy i adresu) biura informacji gospodarczej.
Kto może wpisać na listę
Praktycznie każda firma lub instytucja, m.in. operator telefoniczny, gazownia, spółdzielnia mieszkaniowa, której jesteś winien pieniądze. Od czerwca ubiegłego roku (data ostatniej dużej nowelizacji ustawy) mogą to robić również firmy windykacyjne!
Możesz to zrobić także ty.
Twój kuzyn pożyczył od ciebie kilka tysięcy, a teraz nie odbiera telefonów i udaje, że cię nie zna? Ekipa remontowa wzięła zaliczkę i się ulotniła? Możesz nieuczciwego dłużnika wpisać na czarną listę.
Ale uwaga - dla ciebie będzie to nieco trudniejsze niż dla np. firmy energetycznej. Musisz uzyskać z sądu tzw. nakaz zapłaty zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Wbrew pozorom nie wymaga to jakichś szczególnych umiejętności prawniczych ani zbyt wiele czasu.
- Pozew może napisać osoba niemająca żadnego doświadczenia prawnego. Wystarczy, że złoży w sądzie cywilnym pismo, które zatytułuje np. pozew o zapłatę 500 zł, gdzie wskaże np., że: "Jan Nowak pożyczył ode mnie 500 zł i nie oddał tej sumy". Ważne, aby w pozwie wskazać, jakiej kwoty się żąda i od kogo. Trzeba też wskazać załączniki, czyli np. umowę pożyczki. I to wystarczy, aby sąd zajął się sprawą - radzą prawnicy.
Źródło: Gazeta Wyborcza