http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Usługi na cenzurowanym

Magda Kłodecka
2010-06-10, ostatnia aktualizacja 2010-06-10 15:35

Podczas zawierania umów na usługi nader chętnie poprzestajemy na ustaleniach słownych. Zamiast wziąć kartkę, długopis i wszystko zapisać, umawiamy się z fachowcami, że coś, kiedyś i jakoś "się zrobi". Niestety, czasem "jakoś" to za mało, a"kiedyś" za długo

ZOBACZ TAKŻE
Rada na taki stan rzeczy jest dość banalna - wszystkie ustalenia spisujmy, a jeśli czegoś nie jesteśmy pewni, dociekajmy, sprawdzajmy, pytajmy.

Umowa z fachowcem nie musi być napisana specyficznym prawniczym językiem, ale musi zawierać wszystkie istotne ustalenia i zasady, tak aby nasze interesy były bezpieczne. Co musi się w niej znaleźć (sprawdź w ramce na końcu tekstu).

Reklamujemy usługi

Pralnia, dentysta, fryzjer. To jedne z trudniejszych spraw, bo niekiedy bardzo ciężko udowodnić, że efekt odbiega od oczekiwań. Nie jesteś zadowolona z nowej fryzury? Bez przesady, tak miało być - tu dłużej, tam krócej; wszystko w porządku. Jeśli jednak uda nam się przekonać fryzjera, kosmetyczkę czy stomatologa, że źle wykonał usługę, możemy żądać przede wszystkim poprawienia pracy i sami wyznaczyć termin, w którym powinno to być zrobione. Biada specjaliście, jeśli z tego zobowiązania się nie wywiąże. Wtedy albo będzie musiał oddać nam część pieniędzy, albo zwrócić całą zapłaconą mu sumę i jeszcze liczyć się z koniecznością wypłaty odszkodowania.

Zdarzyło się: Oddałam prawie nowy płaszcz do pralni, odebrałam i ręce mi opadły - na beżowym wierzchu odbiły się wzory z barwnej podszewki; teraz podszewkę miałam z dwóch stron. Brakowało też guzika. Pracownica pralni rozłożyła ręce i wręczyła mi wyciągnięte z kasy 20 zł, czyli tyle, ile zapłaciłam za pranie. Jak to możliwe? Za zniszczony płaszcz tylko 20 zł? Usłyszałam, że więcej mi się nie należy, bo płaszcz był prany zgodnie ze wskazówkami na metce, a guzik to wypadek przy pracy, zdarza się. Przy wsparciu Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej udało się przekonać pracowników pralni, że metka metką, ale to pracownicy pralni - jako profesjonaliści - powinni wiedzieć, jak wyczyścić mój płaszcz, żeby się nie zniszczył. A guzik po prostu muszą przyszyć, bo przecież nie jest standardem, że podczas prania odpadają guziki.

Uwaga! Jeśli fryzjer zniszczy ci włosy, możesz domagać się nie tylko zwrotu zapłaconych mu pieniędzy (o ile nie jest to jakaś drobna niedoróbka), ale też odszkodowania, gdy przywrócenie włosom normalnego wyglądu wymaga dodatkowych zabiegów, np. odnawiających, odżywek itp.).

Uwaga! Jeśli fryzjer, kosmetyczka itp. źle wykona pracę, możemy domagać się poprawek już na jego koszt albo obniżenia ceny. Jeśli zaś doda nam coś od siebie, np. maseczkę odmładzającą, nie uzgadniając tego z nami, nie musimy za to płacić.

Stolarz, krawiec, szewc. Koślawe buty, zbyt obszerna sukienka, niedomykająca się szuflada w komodzie to niewątpliwie powód do złożenia reklamacji. Jest podobnie jak przy tradycyjnych zakupach: reklamacja na piśmie, 14 dni na odpowiedź, a jeśli termin nie zostanie dotrzymany, automatyczne uznanie reklamacji za słuszną. Tyle tylko, że tutaj najczęściej trudno żądać wymiany na inny egzemplarz (bo jak wymienić garnitur szyty na miarę albo stół zrobiony według naszego pomysłu?). Pozostaje więc naprawa. O zwrot pieniędzy możemy się ubiegać w sytuacjach ekstremalnych: kiedy ani naprawić, ani wymienić się nie da albo będzie to zbyt drogie; kiedy nie da się zrobić tak, żeby rzecz wyglądała i działała jak nowa; kiedy jest to dla nas bardzo uciążliwe; kiedy spec zbyt długo zwleka z naprawą.

Telefon i internet

Rządzą się innymi prawami niż standardowe usługi:

* Na złożenie reklamacji jest 12 miesięcy od chwili, gdy dostaniemy rachunek (jeśli to do niego ona się odnosi) lub rok od końca miesiąca, w którym zdarzyła się awaria.

* Po dwóch latach przedawniają się sprawy dotyczące opłat za połączenia albo montaż. Po trzech - abonamentu lub kar umownych.

* Operator musi potwierdzić otrzymanie reklamacji - na miejscu albo listownie w ciągu 14 dni.

* Na odpowiedź ma 30 dni. Gdy decyzja jest negatywna, powinniśmy ją dostać listem poleconym.

* Tyle samo czasu jest na zwrot niesłusznie pobranych pieniędzy; czy odesłać je na konto, czy zostawić na poczet przyszłych rachunków, decydujemy my, a nie operator.

Uwaga! Gdy reklamacja dotyczy np. opłat za czas awarii, powinniśmy i tak w terminie zapłacić np. za internet, bo tego nie kwestionujemy.

Uwaga! Gdyby operator nie odpowiedział na reklamację, trzeba wysłać mu list polecony z wezwaniem do zapłaty kwestionowanej sumy w ciągu 30 dni.

Wycieczki i wczasy

Uważnie sprawdzamy biuro podróży i ofertę. Co z tego, że uda nam się nawet odzyskać część pieniędzy za nieudany wyjazd, jeśli będziemy mieli zmarnowany urlop? W umowie zwróćmy uwagę na:

* miejsce pobytu lub trasę wycieczki - czy jest dokładnie opisana, a nie tylko ogranicza się do nazw miast czy liczby hotelowych gwiazdek;

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':