Koniec pracy i długi weekend czas rozpocząć. Wyjazd za miasto planowałeś od dawna. Żeby tylko nie było policji, bo zamierzasz jak najszybciej dotrzeć do celu. I tak rozpoczynasz zbiory przewinień.
Miasto jak dżungla Wieczorem grill i nie będzie czasu na przebieranie, a trzeba jakoś wyglądać. Pasy tylko wygniotą ubrania, więc ich nie zapinasz (niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa podczas jazdy - 100 zł i 2 pkt karne). Skróty i skrzyżowania na swoim osiedlu znasz jak własną kieszeń. Nie dziwisz się, że znów na rozjeździe zatrzymuje cię czerwone światło, a zielona strzałka się nie zapala. Rozglądasz się, a gdy nic nie nadjeżdża, ruszasz - po co czekać, skoro i tak jedziesz w prawo (niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej, m.in. wjechanie na czerwonym świetle - od 300 do 500 zł i 6 pkt karnych). Wciskasz pedał gazu i nie mija nawet 30 sekund, kiedy licznik wskazuje 100 km/godz. (przekroczenie dopuszczalnej prędkości 41-50km/godz. - od 300 do 400 zł i 8 pkt karnych).
Chodnikami przemieszczają się tłumy ludzi. Kiedy próbują przejść na drugą stronę jezdni, musisz zwolnić. Robisz to raz, drugi, trzeci na kolejnych przejściach, aż w końcu nie wytrzymujesz i przy następnej okazji, zamiast zwolnić, przyspieszasz. Grupka, która już stawiała pierwsze kroki na jezdni, w popłochu wraca na chodnik (nieustąpienie przez kierującego pojazdem pierwszeństwa m.in. pieszym znajdującym się na przejściu - 350 zł i 8 pkt karnych). Jeszcze tylko zakręt w lewo, wjazd na ślimak i jesteś na obwodnicy.
Stop cwaniakom Tu szok! Zamiast pustej dwupasmówki trafiasz w sam środek korka. Zawrócić nie ma szans. Znaki ostrzegawcze wskazują, że za pół kilometra czeka cię zwężenie i ruch będzie się odbywał tylko prawym pasem. Zmieniasz pas na prawy, posuwając się w żółwim tempie. Tymczasem lewym pasem wyprzedzają cię kolejne samochody. Postanawiasz działać. Wyjeżdżasz na lewy pas i blokujesz kolejnych cwaniaków. Kierowca jadący dotychczas za tobą prawym pasem rozumie twój zamysł i zostawia miejsce tylko dla ciebie. Teraz jedziecie w tym samym tempie, a dzięki waszej akcji już nikt lewym pasem nie dojedzie szybciej do zwężenia (jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym - od 50 do 200 zł i 2 pkt karne). W końcu mijasz zwężenie, a ruch zdecydowanie się zmniejsza. Widzisz w lusterku, jak kierowca samochodu, którego przyblokowałeś przed zwężeniem, próbuje cię wyprzedzić. Automatycznie dociskasz pedał gazu (zwiększanie prędkości przez kierującego pojazdem wyprzedzanym - 350 zł i0 pkt karnych) i ścigasz się niemal do samego zjazdu na autostradę.
Szybki i widoczny Nawigacja wskazuje jeszcze kilkadziesiąt kilometrów do celu, autostradą to już chwila. Dzwoni telefon. Przykładasz słuchawkę do ucha i słyszysz, że znajomi już dojeżdżają na miejsce (korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagające trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku przez kierującego pojazdem - 200 zł i 0 pkt). Wciskasz gaz do dechy - nie możesz być gorszy od nich. Twój samochód pędzi lewym pasem autostrady z prędkością ponad 180 km/godz. (przekroczenie prędkości o 51 km/godz. i więcej - od 400 do 500 zł i 10 pkt karnych). Co chwilę musisz zwalniać, bo do kolejnych aut zbliżasz się tak szybko, że nie nadążają ze zmianą pasa. Irytujesz się i migasz z daleka długimi (nadużywanie sygnałów dźwiękowych i świetlnych - 100 zł i 3 pkt karne).
Blisko celu Wreszcie trafiasz do wybranej miejscowości. Okazuje się, że nawigacja wymaga aktualizacji, bo skierowała cię na drogę jednokierunkową. Ruch jest spory, ale postanawiasz wycofać i zawrócić (zawracanie w warunkach, w których mogłoby to zagrażać bezpieczeństwu ruchu lub ruch ten utrudnić - od 200 zł do 400 zł i 5 pkt karnych). Widzisz przechodniów, których chcesz zapytać o drogę. Zjechałbyś do zatoczki autobusowej, ale niestety żadnej w pobliżu nie ma. Trudno, zatrzymujesz się na drodze (zatrzymywanie lub postój pojazdu w warunkach, w których nie jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących lub powoduje utrudnienia w ruchu - od 100 do 300 zł i 1 pkt karny). Kilkanaście minut później docierasz do celu. Znajomi zajęli ostatnie wolne miejsce parkingowe. Na jazdę po okolicy w poszukiwaniu postoju i noszenie bagaży nie masz ochoty, więc zajmujesz miejsce dla niepełnosprawnych (niestosowanie się do znaków, m.in. "koperty" z symbolem osoby niepełnosprawnej lub P-24 - "miejsce dla postoju osoby niepełnosprawnej" - 500 zł i 1 pkt karny).
Na parking podjeżdża jeszcze jeden samochód, a ze środka wysiadają mundurowi. Żegnasz się z prawem jazdy z wynikiem 46 punktów karnych i maksymalnym mandatem w wysokości 1000 zł.
Sposób na punkty
Punkty karne w skali od 1 do 10, przyznaje się za większość wykroczeń drogowych. Wciągu roku kierowca może zebrać maks. 24 takie punkty. Jeśli ma prawo jazdy niecały rok -20. Pokonanie tej granicy, to automatyczne pożegnanie z prawkiem i obowiązkowy ponowny egzamin na prawo jazdy, a w przypadku młodych kierowców - kolejny kurs. Punkty usuwane są po upływie roku od dnia popełnienia wykroczenia. Ich liczbę możemy sprawdzić w każdej chwili w wojewódzkiej komendzie policji. Wystarczy stawić się z prawem jazdy i dowodem osobistym.
Kierowcy, którzy zbliżą się do granicy 24 punktów karnych, mogą raz na pół roku i na własny koszt odbyć szkolenie w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego, po którym odpisuje się im 6 punktów. Ale uwaga! Zasada ta nie dotyczy nowych kierowców. Szkolenie trwa sześć godzin, jest prowadzone przez psychologa oraz policjanta i kosztuje 300 zł.
>