Czy zmienią się świadczenia dla opiekunów

Katarzyna Klukowska
12.11.2013 09:33
A A A Drukuj
Banknoty

Banknoty (Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja)

Jeśli ktoś nie rozumie, co znaczy powiedzenie "wylać dziecko z kąpielą", powinien zapoznać się ze skutkami ostatniej nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych
Pod hasłem walki z nadużyciami rząd odebrał i tak skromną pomoc setkom tysięcy ludzi, którzy opiekują się niepełnosprawnymi i niedołężnymi bliskimi. Oburzenie było tak wielkie, że sprawą zainteresował się rzecznik praw obywatelskich, który zaskarżył ustawę w Trybunale Konstytucyjnym.

Aby zatuszować wpadkę, rząd i parlament na wyścigi próbują przygotować zmiany w przepisach. Na czym mają polegać i kto na nich skorzysta?

JAK JEST TERAZ

Obecnie jest tak, że ustawa dzieli opiekunów na tych, którzy zajmują się niepełnosprawnymi dziećmi, i takich, którzy pielęgnują niepełnosprawnych dorosłych. Ci pierwsi dostają świadczenie pielęgnacyjne. Ci drudzy specjalny zasiłek opiekuńczy.

*Świadczenie pielęgnacyjne wynosi 820 zł miesięcznie i dostaje się je bez względu na dochody rodziny. Opiekunowie mają opłacaną składkę emerytalną i zdrowotną. Warunek: nie mogą mieć innych źródeł utrzymania, jak np. renta czy emerytura. Nie wolno im też dorabiać do świadczenia. Świadczenie przyznawane jest bezterminowo.

*Specjalny zasiłek opiekuńczy wynosi 520 zł miesięcznie plus opłacone ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Aby go otrzymać, trzeba spełnić kilka wyśrubowanych warunków.

Dochód na osobę w rodzinie nie może przekraczać 623 zł miesięcznie. Pod uwagę brane są zarówno dochody opiekuna, jak i podopiecznego.

*Opiekun musi mieć obowiązek alimentacyjny wobec podopiecznego, np. mąż wobec żony czy córka wobec matki, ale już siostrzenica nie dostanie zasiłku na opiekę nad ciotką, choćby ta była osobą samotną.

*Opiekun musi zrezygnować z zatrudnienia.

*Zasiłek przyznawany jest maksymalnie na tzw. okres zasiłkowy, czyli od 1 listopada do 31 października następnego roku. Oznacza to, że co roku trzeba składać nowy wniosek.

Warunki otrzymania pomocy są tak drakońskie, że w pierwszym półroczu tego roku specjalny zasiłek opiekuńczy otrzymało zaledwie tysiąc osób. Szacuje się, że 100 tys. opiekunów odeszło z kwitkiem.

Tymczasem według danych GUS w Polsce jest około miliona osób wymagających stałej opieki. Za 20 lat będzie ich już 2,5 mln. Połową z nich nie będzie się komu zająć, bo owdowieją, a dzieci wyjadą za pracą.

RESORT PRACY PROPONUJE ZMIANY

Ostatniego dnia października tego roku Ministerstwo Pracy zaprezentowało na swojej stronie internetowej projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych, który ma przywrócić pomoc finansową opiekunom niepełnosprawnych bliskich.

Będzie jedno świadczenie dla wszystkich opiekunów. Zniknie specjalny zasiłek opiekuńczy. Zniesione zostanie kryterium dochodowe. Wysokość wsparcia będzie zależeć od stopnia niepełnosprawności podopiecznego wyrażonej w pięciostopniowej skali.

Ale po kolei.

Wraca świadczenie pielęgnacyjne dla wszystkich. Będą je dostawać zarówno rodzice niepełnosprawnych dzieci, jak i opiekunowie niepełnosprawnych dorosłych. Opiekun będzie musiał złożyć wniosek do ośrodka pomocy społecznej lub gminy. Stamtąd jego wniosek trafi do wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności. Zespół będzie miał 30 dni (w uzasadnionych przypadkach 60 dni) na wydanie opinii, czy podopieczny rzeczywiście wymaga stałej opieki.

Zostanie zlikwidowane kryterium dochodowe. Opiekun dostanie świadczenie zarówno wtedy, gdy zrezygnuje z pracy, by zająć się najbliższą osobą, jak i wtedy, gdy zatrudnienia w ogóle nie podejmie.

Wysokość wsparcia dla opiekuna będzie zależała od stopnia niepełnosprawności podopiecznego i zakresu opieki, jaką należy go otoczyć. Będzie pięć stopni niepełnosprawności, przy czym stopień pierwszy to najlżejsza niepełnosprawność.

Resort pracy przewiduje, że wysokość świadczenia pielęgnacyjnego w poszczególnych latach będzie następująca:

w 2014 r.

minimalna 620 zł netto miesięcznie (razem ze składkami na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i zdrowotne to 846 zł);

maksymalna 900 zł netto miesięcznie (ze składkami to 1229 zł);

w 2015 r.

minimalna 620 zł netto miesięcznie (ze składkami 846 zł);

maksymalna 1150 zł netto miesięcznie (ze składkami 1570 zł);

w 2016 r.

minimalna 620 zł netto miesięcznie (ze składkami 846 zł);

maksymalna 1300 zł netto miesięcznie (ze składkami 1775 zł);

w 2017 r.

minimalna 620 zł netto miesięcznie (ze składkami 846 zł);

maksymalna 1465 zł netto miesięcznie (ze składkami 2000 zł).

Równocześnie resort przyjął, że wysokość świadczenia pielęgnacyjnego nie może być niższa niż 620 zł i wyższa niż 1465 zł miesięcznie.

Świadczenie pielęgnacyjne będzie przyznawane nie dłużej niż na czas ważności decyzji określającej stopień niepełnosprawności podopiecznego i zakres opieki nad nim. Opiekun musi się liczyć z kontrolami, które będą przeprowadzane obowiązkowo raz na pół roku albo częściej, jeśli urzędnicy nabiorą podejrzeń, że opieka wykonywana jest niewłaściwie. Jeśli opiekun odmówi przeprowadzenia kontroli albo będzie ją utrudniał, wypłacanie świadczenia może zostać wstrzymane lub może ono zostać całkowicie odebrane.

Uwaga! Resort pracy postanowił uregulować kwestię prawa rolników do świadczenia. Aby otrzymać wsparcie, rolnik, jego małżonek lub domownik będą musieli zrezygnować z prowadzenia gospodarstwa i pracy w nim, co potwierdzą oświadczeniem na piśmie pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Opiekunowie, którzy już teraz pobierają świadczenie pielęgnacyjne lub specjalny zasiłek opiekuńczy, zachowają do nich prawo do czasu trwania ważności decyzji (rodzice niepełnosprawnych dzieci w większości wypadków bezterminowo). Nie przeszkadza to jednak, by złożyli nowy wniosek i ubiegali się o wsparcie na nowych zasadach.

Ministerstwo Pracy szacuje, że ze świadczenia pielęgnacyjnego i specjalnego zasiłku opiekuńczego korzysta obecnie ok. 103 tys. osób. Dzięki zmianom w ustawie ich liczba będzie rosnąć:

*w 2014 r. o 60 tys. osób;

*w 2015 r. o 61 tys. osób;

*w 2016 r. o 66 tys. osób;

*w 2017 r. o 71 tys. osób.

Ile to będzie kosztować?

Według wstępnych wyliczeń łączne wydatki na znowelizowane świadczenia pielęgnacyjne wyniosą w przyszłym roku 1,86 mld zł, co oznacza wzrost o ponad 900 mln zł, w 2015 r. wzrosną o kolejne 1,2 mld zł, by w 2017 r. osiągnąć poziom 2,69 mld zł rocznie.

Projekt trafił do konsultacji społecznych.

PROJEKT SENACKI

Osobny projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym przygotowała senacka komisja rodziny i polityki społecznej pod przewodnictwem senatora Mieczysława Augustyna.

Przewiduje on, że wysokość wsparcia zależałaby od stopnia niepełnosprawności i niesamodzielności podopiecznego. Orzeczenia o niesamodzielności miałyby wydawać te same powiatowe zespoły, które orzekają o niepełnosprawności.

Byłyby trzy stopnie niesamodzielności, przy czym pierwszy oznaczałby najgłębszą niesamodzielność. Nie można byłoby "skakać" ze stopnia niesamodzielności na stopień. Zmiana byłaby możliwa nie częściej niż co dwa lata.

*Pierwszy stopień - osoby, które potrzebują pomocy przez całą dobę, nie mniej jednak niż 6 godzin dziennie. Dostałyby pomoc w wysokości 1 tys. zł netto miesięcznie.

*Drugi stopień - osoby niesamodzielne w stopniu umiarkowanym, wymagające do 4 godzin pomocy, niekoniecznie w nocy. Dostałyby 850 zł netto miesięcznie.

*Trzeci stopień - osoby najmniej niesamodzielne, które potrzebują do 1,5 godziny pomocy dziennie. Dostałyby 650 zł netto miesięcznie.

Uwaga! Świadczenie miałoby charakter bezgotówkowy. Byłby to czek albo refundacja wydatków. Rodziny płaciłyby tym czekiem wynajętym opiekunom, a jeśli zdecydują, że same zajmą się niesamodzielnym dziadkiem czy bratem, wtedy zamieniałyby czek na gotówkę.

W praktyce wyglądałoby to tak, że osoba niesamodzielna i jej opiekunowie zgłaszają się do lekarza orzecznika, który wydaje orzeczenie o stopniu niesamodzielności. Następnie opiekunowie, bliscy osoby niesamodzielnej, zgłaszają się do ośrodka pomocy społecznej i na piśmie ustalają, co będą robić. Muszą też wytypować przedstawiciela rodziny, który będzie działał w ich imieniu, kontaktował się z gminą i poradnią zdrowia. To, czy opieka jest sprawowana prawidłowo, sprawdzałby ośrodek pomocy społecznej.

W myśl projektu ustawy rodzina stałaby się pracodawcą dla asystenta osoby niesamodzielnej i zleceniodawcą dla firmy, która świadczy takie usługi.

Nowością miałby być urlop w celu osobistego sprawowania opieki. Już w czasie ustalania stopnia niesamodzielności podopiecznego osoba z rodziny miałaby prawo wystąpić do pracodawcy o jego przyznanie. Urlop byłby bezpłatny, ale opiekun miałby opłacane składki emerytalne i zdrowotne oraz zagwarantowany powrót do pracy.

Nie każdy mógłby świadczyć usługi opiekuńcze. Asystent osoby niesamodzielnej najpierw musiałby przejść szkolenie i zdać egzamin. Wtedy trafiłby do gminnego rejestru asystentów. Koszt szkolenia musiałby pokryć sam, ale pomysłodawcy ustawy założyli, że w urzędach pracy znajdą się pieniądze na aktywizację bezrobotnych.

Także członkowie rodziny z osobą niesamodzielną przeszliby przeszkolenie, jak pomagać lepiej i skuteczniej.

Uwaga! Nie będzie można być asystentem dla osoby bliskiej, ale dla każdej obcej - już tak. Oznacza to, że jeżeli córce starczyłoby czasu, by opiekować się nie tylko niedołężną matką, ale także niesamodzielną sąsiadką, mogłaby to robić. I pobierać za to wynagrodzenie.

Projekt przewiduje też wprowadzenie czasowej opieki zastępczej, która pozwoliłaby opiekunom złapać oddech i np. wyjechać na urlop.

Nowością w senackiej propozycji jest teleopieka, czyli system przywoławczy. Osoba niesamodzielna zostałaby wyposażona w "guzik życia", czyli specjalny przycisk na piersi lub nadgarstku, by w razie potrzeby wezwać pomoc. Powinna ona nadejść szybko i być dobrze zorganizowana.

Świadczenia opiekuńcze nie zostałyby wliczone do dochodu w rozumieniu ustawy o pomocy społecznej. Osoba niesamodzielna mogłaby starać się równocześnie o zasiłek pielęgnacyjny.

Senacki projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym zakłada częściową likwidację dodatku i zasiłku pielęgnacyjnego. f

Zasiłek pielęgnacyjny

Przysługuje m.in. seniorowi, który ukończył 75 lat. Aby go otrzymać, trzeba złożyć wniosek do urzędu gminy lub miasta. Wypłacają go ośrodki pomocy społecznej. Wynosi 153 zł miesięcznie.

Dodatek pielęgnacyjny należy się emerytom i rencistom, którzy ukończyli 75 lat. Jest przyznawany przez ZUS z automatu, bez konieczności składania wniosku. Wynosi 203,5 zł miesięcznie.

Tych świadczeń nie można łączyć. Jak ktoś dostaje dodatek, nie otrzyma już zasiłku pielęgnacyjnego.

Autorzy projektu ustawy uznali, że to rozrzutność, i postanowili wypłacać jedno z tych dwóch świadczeń tylko osobom z orzeczoną niesamodzielnością, czyli - według szacunków - co 12. seniorowi po 75. roku życia.

Ważne! Prawo do zasiłku lub dodatku nie zostałoby odebrane tym osobom, które już go otrzymują. Wyjątek stanowiliby ci, którzy chcieliby skorzystać z nowych świadczeń.

Ustawa miałaby wejść w życie w trzech etapach. Ostatni zakończyłby się w 2019 r. Na początku systemem pomocy zostaliby objęci ci, którzy mają orzeczony pierwszy, najcięższy stopień niepełnosprawności. W dwóch kolejnych etapach szanse na pomoc miałyby osoby z umiarkowanym i lekkim stopniem niesamodzielności.

Projekt ustawy został zaprezentowany w maju tego roku na senackiej konferencji z udziałem osób niepełnosprawnych, ich opiekunów, samorządowców oraz przedstawicieli państwowych i prywatnych domów opieki. f

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX