Większość krajów unijnych stosuje rozmaite programy i rozwiązania podporządkowane jednemu celowi - jak najdłuższemu utrzymaniu chęci i zdolności do pracy wśród ludzi w wieku 50+. Żeby to zrobić, trzeba jednak rozprawić się z mitami i lękami na temat starości, takimi samymi jak te nasze, polskie. Czego najbardziej się boimy, gdy słyszymy o dłuższym czasie pracy?
Nie będę mieć siły, żeby długo pracować Chyba najwięcej osób obawia się, że nie wytrzyma fizycznie pracy do 67. roku życia. Aż 73 proc. badanych w sondażu TNS OBOP na zlecenie "Gazety" nie zgodziło się z tym, że ludzie teraz są zdrowi dłużej niż kiedyś.
Te obawy podzielają również polscy pracodawcy. W czasie badań dr Jolanty Perek-Białas, ekonomistki ze Szkoły Głównej Handlowej, aż 36 proc. szefów firm stwierdziło, że gdyby średnia wieku w ich spółce podniosła się o pięć lat, obawialiby się przede wszystkim zwiększonej liczby zwolnień lekarskich.
Jak radzą sobie z tym inne kraje? Np. w Danii utworzono fundusz prewencyjny (prevention fund), z którego finansowane są działania zapobiegające wczesnemu odchodzeniu z pracy z powodu fizycznego lub psychicznego wyczerpania. O pieniądze mogą się ubiegać firmy oraz instytucje publiczne i samorządowe, które chcą wprowadzić ułatwienia i zabezpieczenia w pracy dla starszych osób (jak specjalne klawiatury, krzesła itp.). Jest na to 47 milionów euro rocznie.
Z kolei w Belgii działa kredyt czasu (time credit ). Pierwotnie wprowadzony dla matek, żeby ułatwić im łączenie pracy z wychowywaniem dzieci, teraz służy także pracownikom w wieku 50 lat i więcej. Polega na elastycznym ustalaniu liczby godzin pracy, czyli umożliwia pracę na część etatu i stopniowe przechodzenie na emeryturę.
Hiszpania wprowadziła system pracy na zastępstwo (replacement work ). Pozwala on w prosty sposób skrócić czas pracy osoby w wieku przedemerytalnym. Na pozostałą część etatu zatrudnia się kogoś innego (bezrobotnego lub osobę zatrudnioną na część etatu).
Nie ma pracy dla starszych ludzi Skoro dziś pracownicy w wieku 50+ nie mogą znaleźć pracy, to dlaczego za kilkanaście lat ma być lepiej? W rzeczywistości jest odwrotnie. Bezrobocie w grupie osób w wieku 55-59 lat w ostatnim dziesięcioleciu zmalało. Jak podaje Eurostat, w 2000 r. w Polsce pracowało niecałe 38 proc. ludzi w tym wieku. Dziesięć lat później ich odsetek wzrósł do ponad 45 proc.
Również eksperci uspokajają. - Za dziesięć lat powojenny wyż demograficzny zejdzie z rynku pracy - tłumaczy dr Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego. - Na jego miejsce będą wchodzić kolejne niże, które na pewno nie wyrównają tej różnicy. Także jeśli osób starszych nie będzie na tym rynku, to na pewno nie dlatego, że nie będzie dla nich miejsca. Bo będzie brakowało kilku milionów rąk do pracy.
Niezależnie od tego w ostatnich latach część z państw członkowskich UE wprowadziła specjalne programy na rzecz wsparcia osób w wieku przedemerytalnym. Zawierają one działania z zakresu aktywnych polityk rynku pracy: szkolenia, zatrudnienie subsydiowane czy refundację wynagrodzeń.
Belgia realizuje program skierowany do dojrzałych pracowników zagrożonych zwolnieniem z pracy w wyniku restrukturyzacji. Mogą oni przejść na wcześniejszą emeryturę albo uzyskać prawo do zasiłku dla bezrobotnych dopiero wtedy, gdy działania zmierzające do przywrócenia ich na rynek pracy się nie powiodą.
Holandia prowadzi pilotażowe programy wspierające zmiany zatrudnienia osób po 50. roku życia, które mają problemy zdrowotne uniemożliwiające im zatrudnienie w dotychczasowym zawodzie.
Pracodawcy nie chcą starszych pracowników Niestety, to często jest prawda. A nawet najlepsze zachęty dla ludzi, żeby chcieli długo pracować, na niewiele się zdadzą, jeśli firmy nie będą chciały ich zatrudniać.
Żeby uporać się z takim sposobem myślenia, niektóre państwa wprowadziły system zachęt dla pracodawców do zatrudniania lub niezwalniania pracowników w wieku okołoemerytalnym. Co to może być? Z reguły obniżenie obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne lub pozapłacowych kosztów pracy związanych z zatrudnionym pracownikiem. Jak to działa?
W Holandii pracodawca jest zwolniony z obowiązku opłacania składki na ubezpieczenie rentowe, jeżeli zatrudni osobę w wieku 50 lat i więcej lub będzie kontynuował zatrudnienie pracowników powyżej 55. roku życia.
W Austrii szef zatrudniający kobietę w wieku 56 lat i więcej lub mężczyznę w wieku od 58 lat w górę zostaje zwolniony z obowiązku opłacania składki na ubezpieczenie od bezrobocia (unemployment insurance contribution). Przy zatrudnianiu osób powyżej 60. roku życia szef nie musi płacić kolejnych składek na ubezpieczenie społeczne, w tym na ubezpieczenie wypadkowe (work accident insurance).
Równolegle istnieje tam tzw. system bonus-malus. Z jednej strony zwalnia on pracodawcę z obowiązku opłacania składki na ubezpieczenie od bezrobocia (w części pracodawcy) przy zatrudnianiu pracowników powyżej 50. roku życia. Z drugiej strony na firmy, które zwolnią osobę w wieku 50+ zatrudnioną tam przynajmniej dziesięć lat, nakłada dodatkową składkę na ubezpieczenie od bezrobocia.