http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Alimenty z Funduszu

Katarzyna Klukowska
2012-02-14, ostatnia aktualizacja 2012-02-14 12:13

Armia rodziców, którzy mają zasądzone alimenty na dziecko, liczy 600 tys. osób. Połowa z nich nie płaci albo płaci "po uważaniu". Grubo ponad 300 tys. dzieci zamiast od ojca czy matki dostaje alimenty od państwa. Nie są to wielkie kwoty - średnio 310 zł miesięcznie na dziecko w 2010 r. Kto i jak może się starać o świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego? Na jakie pieniądze maksymalnie może liczyć?

Dziecko gra w piłkę nożną
Fot. Tomasz Stańczak /AG
Dziecko gra w piłkę nożną
ZOBACZ TAKŻE
Aby dostać pieniądze z Funduszu Alimentacyjnego (FA), trzeba spełnić dwa podstawowe warunki:

- dochód na osobę w rodzinie nie może przekraczać 725 zł netto miesięcznie;
- egzekucja komornicza, czyli ściągnięcie pieniędzy od zobowiązanego rodzica, jest niemożliwa.

Jak załatwić formalności

Alimenty z FA należą się dzieciom do 18 lat lub do ukończenia 25. roku życia, jeżeli dziecko uczy się w szkole lub szkole wyższej. Jeśli dziecko jest niepełnosprawne, świadczenie przysługuje bez względu na wiek.

W praktyce wygląda to tak: alimenciarz nie płaci, sprawa trafia do komornika. Jeśli przez dwa miesiące nie uda mu się ściągnąć zadłużenia, komornik wystawia zaświadczenie o nieskutecznej egzekucji. Z zaświadczeniem w ręku rodzic, który w imieniu dziecka domaga się pieniędzy, składa wniosek do swojego urzędu miasta lub gminy, ewentualnie do ośrodka pomocy społecznej o wypłatę świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego.

Wniosek powinien zawierać:

- dane osobowe rodzica ubiegającego się o pieniądze i dziecka (imię, nazwisko, data urodzenia, numer PESEL, numer NIP);
- oświadczenie o przekazaniu informacji dotyczących dłużnika - trzeba napisać, gdzie mieszka osoba zobowiązana do płacenia alimentów, gdzie pracuje (i czy w ogóle) itp.;

- zaświadczenie z urzędu skarbowego o dochodach - będzie potrzebne do ustalenia, czy wsparcie z Funduszu się należy;
- jeśli mamy nową rodzinę, podaje się dochody całej rodziny;
- dokument stwierdzający wiek dziecka;
- zaświadczenie od komornika potwierdzające, iż ten próbował bezskutecznie ściągnąć pieniądze od dłużnika;
- ewentualne orzeczenie o stopniu niepełnosprawności dziecka;
- odpis orzeczenia sądu zasądzającego alimenty;
- zaświadczenie o tym, że dziecko (dzieci), na które występuje się o pieniądze, chodzi jeszcze do szkoły bądź
- oświadczenie o tym, że dziecko, na które sąd zasądził alimenty, nie przebywa w instytucji zapewniającej całodobowe utrzymanie (to np. dom opieki społecznej) albo w rodzinie zastępczej, nie ożeniło się/nie wyszło za mąż.

Aby dostać pieniądze z FA, dochód na osobę w rodzinie nie może przekraczać 725 zł netto miesięcznie. Jeśli jest wyższy choćby o złotówkę, świadczenie się nie należy.

Uwaga! Okres zasiłkowy trwa od 1 października do 30 września następnego roku.

Jak obliczyć dochód?

Należy zsumować dochody całej rodziny: wynagrodzenia za pracę, opodatkowany na zasadach ryczałtowych dochód z działalności gospodarczej, zasiłki chorobowe, alimenty na dzieci, stypendia uczniowskie, dodatek kombatancki, renty inwalidzkie, zasiłki chorobowe, diety, np. radnych, a następnie podzielić przez liczbę osób uprawnionych (rodzic, jego współmałżonek lub konkubent, dzieci pozostające na ich utrzymaniu).

W przypadku osób prowadzących gospodarstwo rolne przyjmuje się, że z 1 ha przeliczeniowego uzyskuje się dochód miesięczny w wysokości 1/12 dochodu ogłaszanego corocznie w drodze obwieszczenia przez prezesa GUS (dochód z 1 ha za 2010 r. wyniósł 2278 zł, czyli 190 zł miesięcznie). Gdy rodzina osiąga dochody z gospodarstwa i dodatkowo z pracy etatowej - są one sumowane.

Alimenty z Funduszu to maksymalnie 500 zł na dziecko. Jeśli sąd przyznał dziecku 600 zł - z Funduszu dostanie o 100 zł mniej. Jeśli jednak sąd zasądził 350 zł - z Funduszu dostanie właśnie tyle.

Uwaga! Jeśli bierzesz pieniądze z Funduszu, nie bierz ich od dłużnika ani komornika.

To bardzo ważne, bo gdy gmina dowie się, że wierzyciel - oprócz alimentów z Funduszu - pobiera jakieś dodatkowe pieniądze, może wstrzymać wypłatę świadczenia i zażądać zwrotu dotychczas wypłaconych kwot.

Trudniej odebrać prawo jazdy

Prawdziwym batem na niesolidnych alimenciarzy było zatrzymanie prawa jazdy. W 2010 r. wójtowie i burmistrzowie skierowali do starostów ponad 33 tys. wniosków o zatrzymanie tego dokumentu. Dowodzili, że dłużnik nie płaci i nie chce pracować. Gdy tylko alimenciarz dowiadywał się, że gmina wysłała wniosek, natychmiast deklarował, że się poprawi, byle nie zabierać mu prawa jazdy.

Niestety, Trybunał Konstytucyjny uznał tę procedurę za niekonstytucyjną. Niektóre starostwa przestały rozpatrywać wnioski o zatrzymanie praw jazdy, inne mają kłopoty, bo alimenciarze zaczęli się odwoływać do sądów i wygrywać.

Od 1 stycznia tego roku wójt, zanim skieruje do starosty wniosek o pozbawienie dłużnika alimentacyjnego prawa jazdy, musi wszcząć postępowanie i wydać decyzję o uznaniu dłużnika za uchylającego się od zobowiązań alimentacyjnych. Rozwiązanie takie wprowadza uchwalona 19 sierpnia 2011 r. nowelizacja ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':