Uzdrowiska szukają nowych pomysłów na przyciągnięcie klienta komercyjnego, który zostawi u nich konkretne pieniądze. Najświeższy pomysł marketingowców? Wykorzystać walentynki jako wabik na kuracjuszy. Przykładowo uzdrowisko w Inowrocławiu zaprasza zakochanych na dwudniowy wypad połączony z podreperowaniem zdrowia. Oczywiście odpłatnie, choć z dużymi rabatami. Co jednak zrobić, jeśli chcemy wyjechać niemal zupełnie za darmo?
Do uzdrowiska pojedziemy gratis wyłącznie wtedy, gdy zdecyduje o tym lekarz. Najpierw musi nam wystawić skierowanie (wystawia je wyłącznie medyk, który ma podpisaną umowę z NFZ lub pracuje w placówce, z którą Fundusz taką umowę podpisał). A zaczyna się od zlecenia dodatkowych badań specjalistycznych.
Dorośli będą musieli obowiązkowo wykonać: **OB, **morfologię, **badanie moczu, **rentgen klatki piersiowej, **EKG.
Warto wiedzieć. EKG ważne jest przez sześć miesięcy, zaś rentgen klatki piersiowej - dwa lata.
W przypadku
dzieci wymagane badania to: **OB, **morfologia, **mocz, **badanie kału na obecność jaj pasożytów.
Ostatnie z badań ważne jest tylko jeden dzień, a więc trzeba je wykonać w dniu wyjazdu.
Badania są bezpłatne pod warunkiem, że masz na nie skierowanie. Ich wyniki zostaną dołączone do skierowania. Musisz jednak jeszcze mieć zaświadczenie potwierdzające zasadnicze rozpoznanie choroby - to stanowi podstawę skierowania na leczenie.
Są wyniki - co dalej? Wyniki badań potrzebne będą lekarzowi do wystawienia skierowania. Jego wzór określa rozporządzenie ministra zdrowia. Jeśli twój lekarz nie jest pewien, czy kwalifikujesz się do leczenia sanatoryjnego, może wystawić skierowanie na dodatkowe konsultacje do specjalistów. Gdy zbierzesz już komplet dokumentacji (wyniki badań i skierowanie), muszą one trafić do oddziału NFZ właściwego dla twojego miejsca zamieszkania. Możesz przekazać je sam, ale może to zrobić także twój lekarz. To kwestia porozumienia się z medykiem.
Gdy dokumentacja trafi do NFZ, czekaj cierpliwie na akceptację ze strony NFZ. Fundusz ma nie więcej niż 30 dni na zaakceptowanie wniosku.
Uwaga! W niektórych uzasadnionych przypadkach (np. w celu uzupełnienia dokumentacji) termin ten może być przedłużony o kolejne 14 dni.
Gdy NFZ zarejestruje już wyjazd na leczenie, skierowanie potwierdza jeszcze lekarz specjalista w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej lub rehabilitacji medycznej (zatrudniony w Funduszu).
Warto wiedzieć: jeśli dokumentacja jest niekompletna, trzeba ją uzupełnić w ciągu 14 dni. Obowiązek ten spoczywa na lekarzu wystawiającym skierowanie.
Co, jeśli cię odrzucą? Bywa, że skierowanie nie uzyska akceptacji w NFZ. W takim przypadku zostanie odesłane lekarzowi, który je wystawił. Fundusz ma obowiązek poinformować cię na piśmie o odmowie i jej przyczynach, a od tej decyzji nie przysługuje odwołanie. Przyczyną odrzucenia skierowania mogą być wyłącznie względy medyczne.
Inny przypadek to ten, gdy zostaniesz zaakceptowany na leczenie, ale w sanatorium zabraknie miejsc. Wtedy trafiasz na listę oczekujących. Fundusz zawiadomi cię o tym pisemnie. W zawiadomieniu znajdziesz swój numer w kolejce na liście oczekujących i przybliżony okres oczekiwania na potwierdzenie skierowania.
Pilnuj terminów Skierowanie ważne jest przez półtora roku od dnia wystawienia. Jeśli w tym czasie nie wyjedziesz do sanatorium, dokument jest odsyłany lekarzowi wystawiającemu, aby zweryfikował jego aktualność. Przecież choroba mogła się cofnąć, pogłębić bądź nawet wejść w nowe stadium.
Uwaga! NFZ ma obowiązek poinformować cię, że skierowanie straciło ważność. Pismo o tym powinieneś dostać najpóźniej dwa tygodnie po terminie. Co wtedy? Musisz się jeszcze raz poddać wszystkim badaniom, ale nie wcześniej niż po 18 miesiącach od wystawienia pierwszego skierowania. Ale uwaga! To tylko zalecenie. O tym, ile razy i z jaką częstotliwością możesz korzystać z dobrodziejstw wyjazdu, decyduje lekarz.
Warto wiedzieć. NFZ uruchomił specjalną przeglądarkę ułatwiającą życie oczekującym. Tam na bieżąco możesz sprawdzać, kiedy wyjedziesz do sanatorium. Wystarczy wejść na stronę
NFZ. Przeglądarka poinformuje nie tylko o numerze w kolejce oczekujących, ale także o terminie leczenia (czy nie uległ zmianie) i miejscu, do którego zostałeś skierowany. Poda także numery telefonów do sanatorium, jego adres i krótką charakterystykę.
NFZ decyduje o tym, kiedy, jak i dokąd pojedziesz (o decyzji w obu tych kwestiach poinformuje nie później niż dwa tygodnie przed wyjazdem). A jeśli termin ci nie pasuje? Możesz zrezygnować. Musisz tylko poinformować o tym NFZ, odsyłając skierowanie. Jeśli powodem rezygnacji jest wypadek losowy (np. nagły wypadek, pobyt w szpitalu), pamiętaj, żeby załączyć dokumenty potwierdzające to zdarzenie.