http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PO i Centrolewica wygrywają u przedsiębiorców

Konrad Niklewicz
2009-05-18, ostatnia aktualizacja 2009-05-18 18:48

Debata Lewiatana. 18 maja. Politycy od lewej: Bernard Margueritte(PSL), Sergiusz Najar i Wojciech Olejniczak (SLD), Dariusz Rosati i Andrzej Wielowiejski (Porozumienie dla Przyszłości), Róża Thun i Danuta Huebner(PO), Adam Bielan i Michał Kamiński (PiS)
Debata Lewiatana. 18 maja. Politycy od lewej: Bernard Margueritte(PSL), Sergiusz Najar i Wojciech Olejniczak (SLD), Dariusz Rosati i Andrzej Wielowiejski (Porozumienie dla Przyszłości), Róża Thun i Danuta Huebner(PO), Adam Bielan i Michał Kamiński (PiS)
Fot. Sławomir Kamiński / AG

Gdyby kandydaci na europosłów zawsze spierali się tak, jak na poniedziałkowej debacie gospodarczej zorganizowanej przez konfederację ?Lewiatan?, kampania do Parlamentu Europejskiego wyglądałaby sielankowo. W większości spraw zgodność partyjnych poglądów była wręcz zdumiewająca.

ZOBACZ TAKŻE

O kampanii wyborczej i wyborach do Europarlamentu czytaj również na blogu Konrada Niklewicza: blogue.blox.pl



Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", największa organizacja zrzeszająca firmy, zaprosiła przedstawicieli pięciu ugrupowań startujących do Europarlamentu: PO, PiS, SLD, Centrolewicę i PSL. Ich przedstawicieli zapytała: jak wyobrażają sobie gospodarcze priorytety, którymi powinien zająć się nowy Europarlament? Czy i w jaki sposób Unia powinna zreformować swój budżet? I wreszcie, co europosłowie zamierzają zrobić, żeby polska delegacja miała realny wpływ na decyzje PE?

W większości spraw zgodność partyjnych poglądów była wręcz zdumiewająca. Praktycznie wszyscy zgodzili się, że w nowym Europarlamencie trzeba będzie walczyć o dokończenie budowy „wspólnego rynku unijnego”, zwłaszcza w sferze usług, by polskie firmy nie były dyskryminowane. Wszyscy zgodzili się też, że priorytetami powinny też być (wspólna polityka energetyczna i •  ochrona miejsc pracy. - Unijne fundusze pomocowe trzeba ocenić pod kątem tworzenia nowych miejsc pracy - podkreślił Wojciech Olejniczak (SLD).

Różnice wyszły tylko w kilku sprawach. Inaczej niż pozostali, politycy PiS przyznali, że są przeciwni szybkiemu wejściu Polski do strefy euro. (- To w tej chwili jest niemożliwe - tłumaczył Michał Kamiński). Analogicznie, PiS jako jedyny sprzeciwił się szybkiemu przyjęciu przez Polskę Traktatu Lizbońskiego. I nie ukrywa też, że odrzuca jedną z propozycji reform budżetu UE na lata 2014 - 20, suflowaną przez przedsiębiorców: więcej pieniędzy na innowacje, mniej dla rolnictwa. - Jeżeli Unia zmieni swoją filozofię budżetową na rzecz postępu technologicznego, to te pieniądze pójdą do krajów najbogatszych. Nie mielibyśmy szans ubiegać się o te pieniądze - tłumaczył Kamiński.

Inne zdanie mają m.in. PSL i PO. - Nie zgadzam się, że budżet na innowacje w Polsce byłby niewykorzystany - przekonywał Bernard Margueritte, kandydat na europosła z listy PSL.

- Nie mamy czasu, żeby mówić: na innowację poczekamy do jutra - komentowała Danuta Hübner, lider warszawskiej listy PO.

Najostrzejszy spór wybuchł wtedy, gdy dyskusja zeszła na skuteczności polskich europosłów. PiS bronił decyzji, by w PE stać się częścią relatywnie małego ugrupowania - Unii na rzecz Narodów Europejskich (UEN).

Pozostali politycy ten wybór skrytykowali. - Szkoda, że tak inteligentni politycy zmarginalizowali się w Parlamencie Europejskim - dociął prof. Dariusz Rosati (Centrolewica).

Debatę zakończyło głosowanie. Uczestnicy konferencji - przedsiębiorcy zrzeszeni w Lewiatanie - mogli wybrać, poglądy którego ugrupowania odpowiadają im najbardziej.

I tu niespodzianka. Wygrała PO. Ale już na drugie miejsce zajęła Centrolewica (prawdopodobnie dzięki doskonale przyjętym wypowiedziom prof. Rosatiego). Na kolejnym miejscy uplasował się PiS, a po nim - SLD i PSL.

Przedstawiciele "Lewiatana" podkreślali jednak, że pochwały należą się wszystkim uczestnikom debaty, która w niczym nie przypominała telewizyjnych pyskówek. Obecność przedsiębiorców na sali widocznie zdyscyplinowała posłów. - Ta dyskusja pokazała, że świadomość przyszłych europarlamentarzystów w sprawach gospodarczych jest dużo większa niż w pierwszej kadencji - komplementowała Bochniarz, szefowa "Lewiatana".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Grammy żegna W. Houston

Dziś w nocy po raz 54. rozdane zostaną muzyczne odpowiedniki Oskarów. Twórcy widowiska chcą oddać specjalny hołd zmarłej w sobotę Whitney Houston