http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jak radzić sobie z kredytem?

Marek Wielgo
2009-01-15, ostatnia aktualizacja 2008-11-12 13:00

Zewsząd cisną cię raty za mieszkanie, kredyt samochodowy, pralkę, lodówkę i telewizor, karty kredytowe? Uważaj, byś nie znalazł się na bankowej czarnej liście!

Ile wynosi oprocentowanie kredytów
Ile wynosi oprocentowanie kredytów
Ile można zyskać na kredycie konsolidacyjnym?
Ile można zyskać na kredycie konsolidacyjnym?

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Czekamy na Wasze listy. Napisz: pytanie o kryzys@gazeta.pl



Gra na zwłokę w relacjach z bankiem jest ryzykowna. Jeśli sam się zorientuje, że ma do czynienia z niesolidnym klientem, który nie spłaca rat lub mocno je opóźnia, zaczną się kłopoty. I nie ma tu znaczenia, czemu nie płacisz. Banku nie interesuje, że straciłeś pracę czy przeceniłeś swoje możliwości finansowe.

Na początek znajdziesz się w bazie niesolidnych dłużników. Banki korzystają z dwóch dużych baz: Biura Informacji Kredytowej oraz Krajowego Rejestru Długów.

BIK został powołany przez banki i Związek Banków Polskich 11 lat temu. Prowadzi cała twoją historię kredytową: gromadzi informacje, gdzie brałeś pożyczki, w jakiej wysokości i czy spłacasz je w terminie. Są tam dane o 52 mln rachunków kredytowych należących do 21 mln osób.

Na podobnych zasadach działa Krajowy Rejestr Długów. Trafić do niego możesz, jeśli nie zapłacisz w terminie rachunku przekraczającego 200 zł, czyli np. przez trzy miesiące zalegasz z czynszem za mieszkanie.

Wylądowanie na czarnej liście to plama na długie lata. Może sprawić, że żaden inny bank nie udzieli ci kredytu. Odpadnie możliwość zakupów na raty. W przypadku kredytu hipotecznego trzeba się nawet liczyć z utratą mieszkania, które zostanie zlicytowane przez komornika za ułamek wartości.

Są jednak sposoby na zmniejszenie obciążenia domowego budżetu, choćby do momentu, kiedy zacznie nam się powodzić odrobinę lepiej. Jakie?

Jeden kredyt zamiast kilku

Doradcy finansowi polecają np. spłatę wszystkich kredytów kredytem konsolidacyjnym. O co chodzi? Zbierasz wszystkie pożyczki do kupy i spłacasz je jednym kredytem. Tego typu kredyt, nawet na 30 lat, oferuje większość banków. Wydłużysz wówczas okres kredytowania i dzięki temu znacznie zmniejszysz miesięczną ratę.

Kiedy kredyt konsolidacyjny się opłaci? Jak tłumaczy Robert Pepłoński, szef Domu Kredytowego "Notus", wszystkie pożyczki czy kredyty uzyskiwane tzw. szybką ścieżką, czyli przy minimum formalności, w 15 minut, gdy kredytobiorca pokazuje tylko dowód - wiążą się z wysokimi kosztami. Trzeba płacić bankowi duże prowizje i wysokie oprocentowanie.

- Na przykład kredyt samochodowy może kosztować 12-14 proc. w skali roku, kredyty na zakup sprzętu AGD/RTV - ok. 22 proc., a zadłużenie na karcie kredytowej sięga aż 23 proc. Natomiast oprocentowanie kredytu konsolidacyjnego nie powinno przekroczyć 9-10 proc - opowiada Pepłoński.

PRZYKŁAD. Spłacasz 30-letni kredyt mieszkaniowy. Musisz oddać bankowi za mieszkanie jeszcze ok. 346,6 tys. zł. Oprócz tego masz do spłaty kredyt na samochód - 27,5 tys. zł, pożyczkę konsumpcyjną na ok. 17,2 tys. zł. i dług na karcie kredytowej 5 tys. zł. Raty spłaty wynoszą odpowiednio: 2230 zł, 750 zł, 544 zł i 400 zł. Co miesiąc oddajesz więc do banków przeszło 3,9 tys. zł.

Zdaniem Pepłońskiego dzięki kredytowi konsolidacyjnemu zaciągniętemu na 30 lat, płaciłbyś co miesiąc "tylko" nieco ponad 2,7 tys. zł.

- Oczywiście korzyść z kredytu konsolidacyjnego zależy od indywidualnego przypadku każdego klienta - zastrzega Pepłoński. W tym przykładzie owa korzyść wyniosła blisko 1,2 tys. zł, co oznacza, że obciążenie spłatą kredytów zmalało miesięcznie o ok. 30 proc.

Ale uwaga! Nie zawsze może być tak różowo. Ze względu na kryzys finansowy banki podniosły swoje marże (marża to część oprocentowania kredytu stanowiąca zysk banku). Co za tym idzie, dla niektórych osób zamiana wielu kredytów w jeden może okazać się nieopłacalna. Dziać się tak może, gdy np. ktoś zaciągnął kredyt na mieszkanie dwa lata temu, gdy marże były niskie, i to ten kredyt stanowi większość jego zadłużenia.

Jeszcze większe problemy pojawią się, kiedy kredyt na mieszkanie masz we frankach szwajcarskich. Obecnie zaciągnięcie pożyczki w tej walucie jest bardzo utrudnione, gdyż banki mają większe wymagania dotyczące m.in. zdolności kredytowej. Banki zamiast franka (w którym raty są ciągle niższe) zaproponują złotówkę (raty są wyższe). Konsolidacja w takim przypadku też raczej nie przyniesie oszczędności.

Wniosek? - Kredyt konsolidacyjny może zmniejszyć obciążenie kredytowe. Nie jest jednak powiedziane, że w każdym przypadku. Dlatego przed podjęciem decyzji należy dokładnie policzyć, czy operacja jest opłacalna - radzi Pepłoński. - Tym bardziej że towarzyszą jej koszty, np. prowizja banku, ubezpieczenia nieruchomości do czasu wpisania hipoteki do księgi wieczystej oraz wycena. Trzeba się przygotować na wydatek nawet tysiąca złotych.

Jak to zrobić

Nawet jeśli konsolidacja przyniosłaby ci zyski, uzyskanie kredytu konsolidacyjnego nie jest takie łatwe jak jeszcze dwa, trzy miesiące temu. Winnym jest tu oczywiście znów kryzys na rynkach finansowych.

  • 18 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':