http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pieniędzy zjeść się nie da!

Konrad Niklewicz
2009-01-22, ostatnia aktualizacja 2009-01-22 11:26

Trudno zrozumieć ministra finansów i banki. Jeśli już komukolwiek kredyty dawać, to właśnie odbiorcom unijnych euro. Bo ci przedsiębiorcy i te samorządy są dokładnie prześwietlani

Konrad Niklewicz
Konrad Niklewicz
ZOBACZ TAKŻE
Trudno zrozumieć ministra finansów, który nie chce się zgodzić, żeby do firm popłynął szeroki strumień zaliczek na poczet unijnych dotacji. Tym bardziej trudno, że Bruksela daje nam awansem aż 6 mld euro, żeby jak najszybciej wpompować te pieniądze w gospodarkę, A nie po to, żebyśmy je trzymali na kontach w NBP.

Trudno zrozumieć banki, które odmawiają kredytu samorządom i firmom ubiegającym się o dotacje. Nawet w czasach kryzysu - gdy ostrożność w udzielaniu pożyczek jest wskazana - nie można akcji kredytowej zablokować. A jeśli już komukolwiek kredyty dawać, to właśnie odbiorcom unijnych euro. Bo ci przedsiębiorcy i te samorządy są dokładnie prześwietlani. Ich pomysł biznesowy, sytuacja finansowa, ich historia - wszystko jest po trzykroć sprawdzane przez urzędników i ekspertów.

Przedsiębiorca, który ma w ręku umowę o dotacji, jest płatnikiem doskonałym: ma żelazną gwarancję, że budżet UE pieniądze mu zwróci. Bankierzy o tym wiedzą, bo przez lata współpracowali z firmami starającymi się o eurodotacje. Co więc ich ugryzło?

I bankom, i ministrowi finansów dedykuję znaną (ale widać zapomnianą) opowieść o niejakim Midasie z Frygii. Boleśnie zrozumiał, że złota zjeść się nie da.



  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':