http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czy Polska chce być w unijnej Grupie Sześciu?

Tomasz Bielecki, Bruksela
2010-11-08, ostatnia aktualizacja 2010-11-08 17:12

Polska dystansuje się od pomysłu Włoch, by stworzyć w UE grupę sześciu największych państw konsultujących główne unijne decyzje.

Polska ściąga najtęższe głowy, by pomogły przygotować naszą
prezydencję w Unii
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Polska ściąga najtęższe głowy, by pomogły przygotować naszą prezydencję w Unii
ZOBACZ TAKŻE
Szef włoskiej dyplomacji Franco Frattini zaproponował w ub. tygodniu stworzenie unijnej grupy G6, która - jak tłumaczył w dzienniku "Financial Times" - miałaby osłabić dominację Francji oraz Niemiec w UE. Obecnie daje się ona we znaki innym unijnym graczom zwłaszcza w sprawach reform zarządzania gospodarczego w strefie euro oraz nowelizacji traktatu lizbońskiego. Dotychczas w formacie szóstki spotykają się czasem ministrowie spraw wewnętrznych.

O ile inni uczestnicy potencjalnej "grupy sześciu" dyplomatycznie milczą, to szef polskiego MSZ przestrzegł - również na łamach "Financial Times" - przed "formalnym dzieleniem" Unii Europejskiej. - Takich podziałów mamy dosyć i utrudniają one życie. Państwa, które w grupie by nie uczestniczyły, czułyby się wykluczone i miałyby innym za złe - powiedział Radosław Sikorski.

Czy to oznacza, że Polska jest przeciwna konsultacjom w gronie węższym niż 27 krajów UE? Nasi rozmówcy w unijnej dyplomacji, którzy przyglądają się stanowisku Warszawy w tej sprawie, przekonują, że wprawdzie polski MSZ nie chce dzielić Unii na "formalne grupy", lecz jednocześnie jest chętny do rozmów o różnych decyzjach w UE w rozmaitych węższych gronach. - To się dzieje i teraz, ale zwykle nie mówi się o tym głośno - komentuje unijny dyplomata.

Wprawdzie i Franco Frattini podkreślał, że chodzi mu o "nieformalny mechanizm konsultacyjny" sześciu największych krajów, lecz niektórzy dyplomaci w Brukseli odczytali to jako propozycję regularnych spotkań szóstki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':