To odpowiednio o 8 proc. mniej i 11 proc. więcej niż wiosną br., gdy po raz ostatni Komisja Europejska badała nastroje wśród obywateli krajów UE. Najnowszy Eurobarometr pokazał, że wciąż ponad połowa mieszkańców wszystkich krajów Unii twierdzi, że dno kryzysu jest przed nami. 38 proc. uważa, że na rynku pracy kryzys osiągnął już punkt szczytowy.
Polacy nadal przodują w dobrych ocenach działań Unii oraz jej przyszłości. Pytani, kto jest zdolny do najskuteczniejszych działań antykryzysowych, wskazują prawie trzy razy częściej na Brukselę (34 proc.) niż na własny rząd. Lepsze oceny Unia dostała tylko do Greków (44 proc.), gdzie właśnie walą się finanse publiczne.
Aż 74 proc. Polaków przekonuje o swym optymizmie co do przyszłości UE (unijna średnia to 66 proc.), a połowa uważa, że także obecnie sprawy w Unii "idą w dobrym kierunku". Dla porównania tylko 31 proc. Francuzów twierdzi, że wspólnota zmierza w dobrym kierunku.
Trzy czwarte Polaków jest przekonanych, że nasz kraj skorzystał na swej obecności w UE, podczas gdy średnia unijna to 57 proc. Najbardziej sceptyczni w tej sprawie są Brytyjczycy (36 proc.).
Za to ogół Europejczyków znacznie rzadziej niż Polacy boi się swej przyszłości z powodu stanu opieki zdrowotnej. W Polsce to druga co do ważności przyczyna obaw (34 proc., pierwsze jest
bezrobocie), a w całej UE - dopiero piąta (14 proc.).