62-letni Herman Van Rompuy jest pierwszym kandydatem Belgii na poważne stanowisko w UE, którego nie zablokowali Brytyjczycy. Dlaczego? Van Rompuy wyróżnia się na tle innych polityków Beneluksu znacznie mniejszym zapałem do zamieniania Unii w federację, czego boi się Londyn zazdrosny o swą suwerenność.
Co więcej, Belg uchodzi w swym kraju za "umiarkowanego atlantystę", czyli zwolennika zacieśniana współpracy Europy z
USA.
Van Rompuy nie ma prawie żadnego doświadczenia w polityce międzynarodowej, ale jako dość udany szef rządu Belgii (od 2008 r.) wprawił się w żmudnych mediacjach między politykami z francuskojęzycznej Walonii oraz niderlandzkojęzycznej Flandrii, skąd sam pochodzi.
Jego odejście z rządu Belgii na posadę prezydenta UE najpewniej skaże Brukselę na wielomiesięczny kryzys rządowy, bo Flamandowie i Walonowie nie będą potrafili znaleźć nowego premiera. Jednak mediacyjne umiejętności Belga przydadzą się natomiast w koordynowaniu prac Rady Europejskiej, w której zasiadają przedstawiciele 27 krajów członkowskich.
Van Rompuy jest chadekiem z flamandzkiej partii CD&V. W latach 90. robił karierę w parlamencie Flandrii, potem został deputowanym i przewodniczącym (w 2007 r.) parlamentu całej Belgii. Chadeckim politykiem jest również jego brat, a lewicowa siostra celuje w publicznym szkalowaniu obu braci. - Nie stawiajcie klowna na czele Europy! - ostrzegała przed kilkoma dniami.
Kiedy
Angela Merkel i Nicolas Sarkozy przed trzema tygodniami zapytali Van Rompuy'a, czy chciałby być prezydentem UE, ten wyjechał nad morze z wnukiem i odpoczywał tam, uprawiając medytację zen. Znany ze stoickiego spokoju Belg jest też autorem poezji haiku (pochodzącej z Japonii).
Chwalony za pracowitość nawet przez opozycję, ale dba o regularne urlopy i dużo podróżuje. Jest przekonany, że nie można podejmować dobrych decyzji, ciągle pracując, co przysparza mu dość powszechnej sympatii Belgów. - Można być oddanym sprawie publicznej, pozostając panem własnego życia - tłumaczył w jednym z wywiadów.
Europejskie media odgrzebały niedawno jego wypowiedź z 2004 r., która sugeruje zasadniczy sprzeciw wobec przyjęcia Turcji do UE. To jedyny znany kontrowersyjny (czy wyrazisty) pogląd Van Rompuy'a na politykę europejską.
*** Znany ze stoickiego spokoju Belg jest też autorem poezji haiku (pochodzącej z Japonii).
Oto próbka jego twórczości:
*** Wiatr targał włosy
Wieje i dziś, po latach
Żal. Włosów już brak
***
Fale czasu biją w port
Huczą mocno. Już tu są - Herman Van Rompuy