http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jak utrzymać się w centrum Unii Europejskiej?

Tomasz Bielecki, Bruksela
2012-01-30, ostatnia aktualizacja 2012-01-29 23:24

Angela Merkel, Donald Tusk i Jose Manuel Barroso
Angela Merkel, Donald Tusk i Jose Manuel Barroso
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

W poniedziałek na brukselskim szczycie UE negocjowany będzie pakt fiskalny. Ma on być podpisany w marcu i zobowiązać państwa, które go podpiszą, do wpisania do krajowych ustaw, a "najlepiej konstytucji" zasady zrównoważonego budżetu.

SERWISY
SONDAŻ
Polska chce, by szczyty strefy euro były otwarte dla wszystkich sygnatariuszy paktu fiskalnego - również tych, którzy nie przystąpili jeszcze do strefy euro. Czy to uczciwe?

Tak, skoro jesteśmy w Unii Europejskiej, powinniśmy mieć prawo uczestnictwa we wszystkich szczytach
Nie, przynależność do strefy euro to zarówno obowiązki, jak i przywileje. Skoro nie przystąpiliśmy, nie korzystamy z przywilejów
Nie mam zdania

Ułatwi też nakładanie kar finansowych za nadmierny deficyt budżetowy, a nawet - o co toczy się spór - za dług publiczny.

- Pakt pomoże nam wyjść z kryzysu - zapewnia Angela Merkel, pomysłodawczyni umowy. Kanclerz Niemiec potrzebuje paktu, by przekonać rodaków, że w zamian za pożyczanie przez Niemcy ciężkich pieniędzy na ratowanie m.in. Greków wymusza na eurostrefie niezbędne reformy.

Polsce, która chce stosować kluczowe przepisy paktu dopiero po wejściu do eurolandu, coraz trudniej gonić kraje "pierwszej prędkości", dlatego upiera się, by szczyty strefy euro były otwarte dla wszystkich sygnatariuszy paktu spoza eurolandu, choć bez prawa głosowania. Nie chcemy zapisów o "nieformalnych szczytach" strefy euro.

Otwartym dla wszystkich szczytom sprzeciwiają się Francuzi. - Przynależność do tej strefy to zarówno obowiązki, jak i przywileje. Musimy mieć odrębne szczyty. A niemieccy dyplomaci mówią: - W takich sprawach jak np. ratowanie Grecji państwa strefy euro będą naradzały się tylko między sobą.

Polska - co oczywiste - nie może zablokować tych spotkań. Zresztą przywódcy eurolandu na odrębnych szczytach spotykali się już trzy razy w 2011 r. i raz w 2010 r. Ale Polska nie chce sankcjonowania tej praktyki w pakcie fiskalnym. Chcemy mieć wpływ na reformy, a nie tylko dostawać gotowe projekty do podpisu.

Na jakie ustępstwa zgodzi się Polska? - Jeśli spotkania krajów euro będą rzadkie i poświęcone specyficznym problemom w strefie euro, możemy rozważyć akceptację dla tego formatu. Jeśli jednak będą zasadą działania paktu fiskalnego, to naszej zgody nie będzie - zapewniał w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk.

Kompromis może zatem polegać na zapewnieniu Polsce uczestnictwa tylko w niektórych unijnych szczytach - tych, które będą poświęcone wdrażaniu paktu. Bardziej korzystny wariant kompromisu dałby Polsce udział we wszystkich euroszczytach, na których dyskutowano by o reformach dotyczących krajów Unii spoza eurolandu.

Skoro jesteśmy poza strefą euro, to mało kto będzie dziś ciekaw polskiej opinii o nowym pomyśle Niemiec, czyli wyznaczeniu dla Aten specjalnego komisarza eurolandu. Miałby on prawo weta wobec decyzji Grecji, które są sprzeczne z programem naprawczym UE-MFW. Grecy mieliby się na to zgodzić jako warunek dalszych pożyczek. Jednak komentarze greckiej minister Anny Diamantopulu - "To owoc chorej wyobraźni" - wieszczą raczej ciężką wojnę o budżetową suwerenność Grecji.

Tłem szczytu UE będzie belgijski strajk generalny przeciw cięciom, które w wielu unijnych krajach potęgują bezrobocie. Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy chce, by przywódcy UE nie tylko wprowadzali oszczędności, ale też zobowiązali się, że każdy młody obywatel UE otrzyma od agencji zatrudnienia ofertę pracy, przeszkolenia lub stażu w ciągu czterech miesięcy od skończenia edukacji.

- Szczyt będzie udany, jeśli da jasną perspektywę zwiększenia funduszy ratunkowych eurolandu do 750 mld euro - mówi André Sapir z brukselskiego ośrodka Bruegel.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':