http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Piotr Wójcik o sztuce oswajania

Z Piotrem Wójcikiem* rozmawia Magdalena Grzebałkowska
2008-08-14, ostatnia aktualizacja 2008-08-13 20:57

Najważniejsze w pierwszym kontakcie z człowiekiem jest rozmowa z nim. Nic gorszego nie może się przydarzyć niż milczenie po obu stronach

<b>Cyganie rumuńscy w Warszawie,lata 90.</b> - Oswajaliśmy się przez miesiąc. Na początku po prostu byłem z nimi
Fot. PIOTR WOJCIK
Cyganie rumuńscy w Warszawie,lata 90. - Oswajaliśmy się przez miesiąc. Na...
<b>Ubranie na studniówkę</b> - Nie robiłem zdjęć pamiątkowych. Chciałem zobaczyć, o czym marzą dziś dziewczyny # JERZY FICOWSKI - poeta (1994 r.)
i chłopcy. Bo ich suknie i garnitury to wynik najskrytszych marzeń
Fot. Piotr Wojcik / AG
Ubranie na studniówkę - Nie robiłem zdjęć pamiątkowych. Chciałem zobaczyć, o...

FOT. PIOTR WOJCIK \ AG <b>Ubranie na studniówkę 2</b>
Fot. Piotr Wojcik / AG
Ubranie na studniówkę 2

Fot. Piotr Wójcik / AG
Fot. Piotr Wójcik / AG
Fot. PIOTR WOJCIK
Magdalena Grzebałkowska: Mam już powyżej uszu fotografii, na których ciocie szczerzą zęby nad sałatką, a wuj pozuje, jakby go sparaliżowało. Jak mam fotografować bliskich, żeby na zdjęciach wyszli naturalnie?

Piotr Wójcik: Odwróć ich uwagę. Poproś, żeby ktoś opowiedział rodzinną anegdotę. Ale taką, po której wszyscy będą się śmiali. Wtedy jest szansa, że zapomną na chwilę o fotografowaniu.

A jak zrobić swojemu dziecku naturalną fotografię? Kiedy jest zupełnie małe, to nietrudne, ale potem na widok obiektywu zaczyna pozować.

- Z dzieckiem trzeba jakiś czas pobyć, porozmawiać, pożartować. Musi przywyknąć do obiektywu. Jeśli wyjmujesz aparat tylko raz na jakiś czas, to dziecko ustawi się do zdjęcia jak żołnierz na warcie, z ulubioną zabawką przy twarzy. Ono nie powinno wiedzieć, że jest fotografowane. Możesz pobawić się w paparazzo, zastosować dłuższy obiektyw albo zooma odwrócić jego uwagę.

Dziecko dorasta, idzie na studniówkę albo bal maturalny. Tatuś chciałby, żeby córeczka i jej koledzy z klasy wyszli na zdjęciach najpiękniej na świecie. Co ma robić?

- Niech po prostu robi zdjęcia.

Tylko tyle? Ty zrobiłeś pół roku temu zdjęcia ze studniówek w małych miejscowościach. Modele są dobrze oświetleni, ładnie upozowani, wyglądają doskonale.

- Ale ja tam miałem studio. I nie robiłem zdjęć pamiątkowych. Chciałem zobaczyć, o czym marzą dziś dziewczyny i chłopcy. Bo ich suknie i garnitury to wynik najskrytszych marzeń.

Tata, który chciałby fotografować na studniówce, nie musi mieć studia. Jeśli chce zrobić zdjęcie zbiorowe klasy, powinien tylko pomyśleć wcześniej, jak ustawić uczniów. Może spróbować na przykład dopasować do siebie kolory sukien dziewcząt.

Bliskich łatwiej jest fotografować?

- Nie jestem w stanie zrobić bliskim dobrego zdjęcia ani portretu. Bo nie mam do nich dystansu. Na fotografowanego trzeba umieć spojrzeć z zewnątrz.

To nie fotografować rodziny?

-No skąd! Fotografować. Rodzina i znajomi mają wyjść na zdjęciu ładnie. Na tym polega amatorska fotografia rodzinna. Ze zdjęć robionych przez ciebie wszyscy powinni być zadowoleni. Nie bój się podchodzić do ludzi. Nie muszą być plamką w krajobrazie, niech wypełnią tło. A że koleżanka zabawnie wystawia nóżkę i pozuje jak modelka? Zrób jej zdjęcie z nóżką, tylko tak, żeby potem się sobie spodobała.

Mój kolega czekał ostatnio na dworcu w nocy na teścia. Bezdomny poprosił go o pieniądze, zaczęli rozmawiać. Kolegę naszła chęć sfotografowania tego człowieka. Jak miał się do tego zabrać?

- Jeśli rozmawiali, to znaczy, że pierwsze lody przełamali. Fotografujący musi być trochę psychologiem, wyczuć, jak odnosi się do niego ten, któremu chce zrobić zdjęcie. A potem nie pozostaje już nic innego, jak zapytać wprost: "Czy mogę pana sfotografować?".



Kolega tak właśnie zrobił. Bezdomny się opierał, ale w końcu się zgodził. Stanął prosto, spojrzał w obiektyw, zapozował dość sztywno.

-No to co? Niech pozuje. To nie ma być zdjęcie reporterskie, tylko pamiątka ze spotkania drugiego człowieka. To będzie wartością tej fotografii. A jakie byś chciała zdjęcie niepozowane? Bezdomnego śpiącego na ziemi?

Sfotografowałeś kiedyś starego polskiego Cygana Guciu. Siedzi zamyślony przed obiektywem. Jest tak naturalny, jakby całe życie był modelem. Jak ci się udało nakłonić go do takiej fotografii?

- Samo namówienie polskich Romów do sesji zdjęciowej było bardzo trudne. Bali się fotografowania. Pamiętali, jak milicja robiła im zdjęcia do kartotek w latach 50. i 60.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':