http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Po wyroku: Pętla wokół o. Rydzyka

hoł, kd
2011-06-20, ostatnia aktualizacja 2011-06-20 11:57

- Wokół Radia Maryja coraz mocniej zaciska się pętla. Chodzi o to, byśmy przestali istnieć - tak o. Rydzyk komentuje wyrok sądu, który utrzymał w mocy karę 3,5 tys. zł grzywny za zorganizowanie przez redemptorystę nielegalnej publicznej zbiórki na TV Trwam, uczelnię i geotermię.

O. Tadeusz Rydzyk
O. Tadeusz Rydzyk - Fot. Łukasz Giza / AG
O. Tadeusz Rydzyk
SONDAŻ
Czy ojciec Rydzyk zapłaci grzywnę?

Tak
Nie

- Ten sąd i wyrok, to jedna z potyczek, która pokazuje prawdziwe oblicze ludzi - zarówno tych, którzy nas oskarżają, posądzają, jak i tych, którzy dobrze czynią - komentuje o. Rydzyk w komunikacie nadawanym w jego stacji. - Proszę zauważyć, że wokół Radia Maryja coraz mocniej zaciska się pętla. Sytuacja jest coraz poważniejsza. Ten wyrok to jeden z epizodów, bo działania skierowane przeciwko nam idą konsekwentnie różnymi drogami.

- Chodzi o to, byśmy przestali istnieć - dowodzi zakonnik. - Co innego gdybyśmy byli poprawni politycznie, wówczas mielibyśmy niejeden kanał radiowy, telewizyjny. Bylibyśmy maskotkami liberałów. Jednak dlatego, że trzymamy się rzetelnie nauki Kościoła oraz narodu, jesteśmy w takiej właśnie sytuacji.

To reakcja na decyzję sądu okręgowego w Toruniu, który rozpatrzył w piątek apelację obrońców o. Tadeusza Rydzyka od lutowego wyroku sądu rejonowego. W pierwszej instancji szef Radia Maryja został uznany za winnego, mimo że przekonywał pisemnie, iż jego fundacja Lux Veritatis ma prawo dostawać datki oraz że jest to wyraz poparcia dla jej przedsięwzięć. "Nie można uznać, że jej finansowanie odbywa się w ramach zbiórki publicznej" - utrzymywał szef Radia Maryja.

Szef toruńskiej stacji nie powiedział jakie będą jego kolejne kroki. Zaapelował do słuchaczy o modlitwę i udział w pielgrzymce Radia Maryja na Jasną Górę, która odbędzie się 10 lipca br.

Zbiórki publiczne na terenie całego kraju można prowadzić tylko za zgodą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zgodnie z przepisami ich cel musi być godny poparcia, np. religijny, oświatowy, zdrowotny. Organizacja, jeśli dostanie zgodę, w miesiąc po zakończeniu akcji musi rozliczyć się co do złotówki ze zbiórki. Tak robi m.in. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń
  • 34 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    46 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':