Prezydent Michał Zaleski zwołał konferencję prasową o rozwoju sieci tramwajowej w Toruniu do 2015 roku po zarzutach "Gazety", że magistrat ukrywa szczegóły planów budowy linii tramwajowej do Portu Drzewnego. Obecnie stoi tam kampus Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej o. Rydzyka, w jej sąsiedztwie szef Radia Maryja chce zbudować m.in. wielki kościół i aquapark.
Projektowana linia tramwajowa ma być przedłużeniem trasy "jedynki" od pętli przy Merinoteksie i biec ul. Pera Jonssona, w pobliżu planowanego centrum handlowego Karawela i Castoramy na terenie dawnego Polchemu, a następnie śladem bocznicy kolejowej do Portu Drzewnego, gdzie znajdują się tereny redemptorystów. Całość ma mieć 2,5 km długości, miasto oszacowało koszt inwestycji na 30 mln zł. Część z tych środków dostaniemy z Unii Europejskiej, Zaleski zapewnił, że dołożą się także centra handlowe. Toruń ma sfinansować z własnej kasy do 20 proc. kosztów.
- To etap planowania, nie realizacji. Do realizacji mamy jeszcze od co najmniej roku do półtora roku. Wtedy będzie widać, czy powstają obiekty Karaweli, będzie także wiadomo, czy w rejonie Portu Drzewnego powstają obiekty, które mogą zapewnić napełnienie tramwajów - mówił prezydent Torunia.
Zaleski zapowiedział, że jeśli redemptoryści nie zrealizują swoich planów, linia tramwajowa będzie mogła być krótsza - skończy się przy Karaweli.
Więcej w czwartkowej "Gazecie Wyborczej"
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń