http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ekskomunika za in vitro

Katarzyna Wiśniewska
2010-10-18, ostatnia aktualizacja 2010-10-18 07:58

Wśród duchownych nie ma zgody, czy politykom, którzy popierają rozwiązania niezgodne z kościelną linią - chodzi zwłaszcza in vitro - grozić sankcjami kanonicznymi.

Pomysł okładania polskich posłów ekskomuniką nie jest nowy. Dwa lata temu uczestnicy forum prawicowej Frondy.pl pisali petycję do bp. Zygmunta Zimowskiego, by wykluczył z Kościoła minister zdrowia Ewę Kopacz, bo wskazała szpital, w którym 14-letnia Agata mogła dokonać legalnej aborcji. Adresat prośbę przemilczał, a abp Józef Życiński wyśmiał.

Gdy w maju Rada Episkopatu ds. Rodziny oświadczyła, że posłowie popierający in vitro nie mogą przystępować do komunii, krytykował to ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier z Zespołu Ekspertów Episkopatu ds. Bioetycznych. - Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod analogiczne kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja. Kwestie bioetyczne to sprawy stosunkowo nowe i w tej chwili w Kościele podejmujemy nad nimi refleksję - mówił wówczas w KAI.

Cały Episkopat napisał co prawda w czerwcu, że wykonywanie in vitro "sprawia samowykluczenie z Komunii eucharystycznej do czasu otrzymania przebaczenia w sakramencie pokuty i pojednania", ale biskupi nie wspomnieli w ogóle o politykach głosujących za in vitro.

Teraz abp. Henryk Hoser, szef Zespołu Ekspertów Episkopatu ds. Bioetycznych, ogłosił, że posłów katolików, którzy opowiedzą się za metodą sztucznego zapłodnienia, czeka ekskomunika.

Jarosława Gowina także? Poseł po w swoim projekcie ustawy proponuje in vitro dla małżeństw i zakaz tworzenia dodatkowych zarodków. Ks. Longchamps de Berier uznał w piątek, że nie można mu postawić takich zarzutów jak projektom jednoznacznie przez Kościół odrzuconych. Ale abp Hoser uściślił, że także jest nie do przyjęcia, bo w ogóle na in vitro zezwala.

Członkowie zespołu bioetycznego nie chcieli powiedzieć, który projekt ma poparcie Kościoła. Ale w sobotnim wywiadzie dla PAP abp Hoser stwierdza, że "ustawy, które zakazują zapłodnienia pozaustrojowego, będą akceptowane przez Kościół", poza tym "mogą być popierane te, które je ograniczają w dużym stopniu".

Projekty zakazujące in vitro są dwa: - projekt poselski (podpisany przez kilkunastu posłów PiS i PSL), według którego lekarze przeprowadzający zapłodnienie in vitro byliby karani więzieniem; ten projekt - wówczas firmowany przez Inicjatywę Obywatelską "Contra In Vitro" - już raz został przez Sejm odrzucony; - projekt Bolesława Piechy (PiS); Kościół ma do niego zastrzeżenia, bo zakłada adopcję istniejących już zarodków.

- Ta adopcja jest w pewnym sensie obca w stosunku do ciała rodziców. Możliwa jest adopcja dziecka urodzonego, które otrzymuje rodzicielstwo duchowe w postaci wychowania. Poczęcie dziecka powinno się odbywać wyłącznie w sposób naturalny - tłumaczy abp Hoser w PAP.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 31 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':