http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Episkopat: Wykluczyć in vitro

Katarzyna Wiśniewska
2010-10-16, ostatnia aktualizacja 2010-10-16 12:15

- Zapłodnienie ma być dziełem rodziców, a nie techników - powiedział wczoraj abp Henryk Hoser

Posiedzenie Konferencji Episkopatu Polski
Fot. Robert Kowalewski / AG
Posiedzenie Konferencji Episkopatu Polski
SONDAŻ
Czy jesteś za nieograniczonym dostępem do in-vitro?

Tak
Tylko dla zalegalizowanych związków
Tylko dla par heteroseksualnych
Nie
Nie interesuje mnie to

Zespół Ekspertów Episkopatu ds. Bioetycznych oceniał wczoraj w Warszawie projekty ustawy regulującej m.in. kwestię sztucznego zapłodnienia. Będą one dyskutowane w Sejmie w przyszłym tygodniu.

Członkowie zespołu (biskupi, księża i świeccy) ostro skrytykowali dwa projekty: Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, podpisany przez część posłów PO (in vitro dla par heteroseksualnych, możliwość tworzenia dodatkowych zarodków i zakaz ich niszczenia), i projekt ekspertów wniesiony do Sejmu przez Marka Balickiego (dostęp do in vitro byłby ograniczany tylko przez wskazania lekarskie, a niszczenie zarodków możliwe za zgodą rodziców).

- Ze względu na szacunek dla podmiotowości człowieka embrion nie może być stawiany na równi z tkanką, komórką. Dlatego nie do przyjęcia jest projekt Marka Balickiego i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej - powiedział ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier na konferencji prasowej.

Małgorzata Kidawa-Błońska ripostuje: - W naszym projekcie embriony na pewno nie są traktowane jak tkanki. Stąd wymóg specjalnego przechowywania i zakaz niszczenia. Otaczamy je wyjątkową ochroną.

Członkowie zespołu początkowo nie chcieli wczoraj powiedzieć, co sądzą o pozostałych projektach. W końcu skomentowali projekt platformianego konserwatysty Jarosława Gowina (także podpisany przez część posłów PO), który dopuszcza in vitro dla małżeństw, ale zakazuje tworzenia nadliczbowych zarodków. Ks. Longchamps de Berier stwierdził, że nie można mu stawiać takich zarzutów jak poprzednim dwóm projektom. Ale po chwili szef zespołu abp Henryk Hoser ocenił projekt Gowina jako "niedopuszczalny", bo zezwala na in vitro. - Zapłodnienie ma być dziełem rodziców, a nie techników - tłumaczył abp Hoser.

Jarosław Gowin mówi nam, że żadnego innego komentarza się nie spodziewał. - Nauka Kościoła na temat in vitro jest znana. Ale cieszy mnie, że zespół uznał, że mój projekt respektuje podmiotowość człowieka.

Biskupi krytykują metodę in vitro, odkąd w rządzie Donalda Tuska pojawił się pomysł jej refundacji z budżetu. A jeszcze w 2007 r. Rada Episkopatu ds. Rodziny w liście do parlamentarzystów uznała, że in vitro to "wyrafinowana aborcja".

Episkopat popierał - choć nieoficjalnie - projekt Inicjatywy Obywatelskiej "Contra In Vitro", zgodnie z którym lekarzowi za przeprowadzenie sztucznego zapłodnienia groziłoby więzienie. Odrzucony w Sejmie wrócił jako projekt poselski, pod którym podpisało się kilkunastu posłów Polski Plus, PiS i PSL. Wczoraj członkowie zespołu unikali deklaracji, czy to ten projekt jest najbardziej zgodny z nauką Kościoła. Jednak ks. Piotr Morciniec podkreślił, że "jeśli szukamy rozwiązań zgodnych z moralnością, to należy wykluczyć procedury in vitro". A projekt przewidujący więzienie za in vitro był jedynym, który przez członków zespołu nie został wczoraj skrytykowany.

A co z projektem Bolesława Piechy z PiS, który także zakłada zakaz tworzenia embrionów in vitro? Kościół ma zastrzeżenia do jego części - pomysłu wszczepiania powstałych już zarodków. - Jeśli uruchomimy procedurę adopcji, pojawią się tacy, którzy będą produkować zarodki - mówił ks. prof. Morciniec.

Na pytanie dziennikarzy, czy posłowie głosujący za in vitro mogą przystępować do komunii, ks. Longchamps de Berier odparł: - Każdy musi to w swoim sumieniu stwierdzić. Nie powiemy, że jeśli ktoś głosuje za Kidawą, to jest ekskomunikowany, a jeśli za kimś innym, to nie".

Ale mówił także, że "z perspektywy polityka katolika projekt, który deprecjonuje podmiotowość ludzką, jest nie do zaakceptowania".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 215 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    45 głosów