Dzisiaj do Polski przyjadą prawosławni duchowni. Jutro spotkają się z polskimi hierarchami, żeby porozmawiać o wspólnej deklaracji katolicko-prawosławnej. Bp Stanisław Budzik, sekretarz generalny Episkopatu, ujawnił niedawno, że powstanie ona jeszcze w tym roku. Z naszych informacji wynika, że stanie się to w ciągu miesiąca, a ogłoszenia deklaracji można się spodziewać najprawdopodobniej we wrześniu, chociaż nie jest wykluczony wcześniejszy termin. Jednak abp Henryk Muszyński, prymas senior, nie chce mówić o konkretnej dacie. - Trudno przewidzieć, gdyż nie są to rozmowy łatwe. Cieszę się z samego faktu, że spotykamy się i rozmawiamy - powiedział wczoraj KAI. Ale dodał też, że wiąże ze spotkaniem "wiele oczekiwań". - Na poprzednim można było poznać dobrą wolę z jednej i z drugiej strony - podkreślił abp Muszyński.
Na czele delegacji z Rosji stoi abp Hilarion, metropolita wołokołamski, przewodniczący wydziału zewnętrznych kontaktów kościelnych patriarchatu moskiewskiego. To najbliższy współpracownik patriarchy Cyryla. Przyjazd abp. Hilariona jest najbardziej oczekiwany. Pod koniec lutego nie udało mu się dotrzeć do Polski, bo nie zdążył w Moskwie na samolot. W siedzibie Episkopatu katoliccy hierarchowie spotkali się wtedy z jego zastępcą ihumenem Filipem Riabychem i ks. Siergiejem Zwonariowem, sekretarzem ds. zagranicznych wydziału - obaj też przyjadą dziś do Warszawy. W lutym duchowni katoliccy i prawosławni rozpoczęli prace nad dokumentem. Co się w nim znajdzie? M.in. apel o wzajemne przebaczenie, a także opis roli Kościoła katolickiego i Cerkwi w pojednaniu między narodami. Dowiedzieliśmy się, że w deklaracji może zostać wspomniana katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, po której nastąpiło ocieplenie stosunków polsko-rosyjskich. Kościoły mają też zaapelować do obu narodów, żeby nie wykorzystywać instrumentalnie historii. Podobne prośby znalazły się we wspólnych deklaracjach biskupów polskich i niemieckich z 2005 i 2009 r. Dokument będzie nawiązywał również do listu biskupów polskich do niemieckich z 1965 r. i do jego słynnej frazy: "Wyciągamy do was (...) nasze ręce oraz udzielamy przebaczenia i prosimy o nie". Nie wiadomo jednak, czy podobnie mocny apel zostanie umieszczony w dokumencie Kościoła i Cerkwi.
Na razie zespoły katolicki i prawosławny przygotowują osobne projekty. Jak zapowiedział w KAI abp Muszyński, jutro oba zostaną zaprezentowane w sekretariacie Episkopatu Polski. Kościoły muszą z nich stworzyć wspólny tekst. Ze strony katolickiej w spotkaniu oprócz abp. Muszyńskiego weźmie udział bp Budzik i bp Tadeusz Pikus, przewodniczący Rady Episkopatu ds. Ekumenizmu.
Źródło: Gazeta Wyborcza