http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nowe dzieci ojca założyciela Legionistów Chrystusa?

Tomasz Bielecki
2009-08-21, ostatnia aktualizacja 2009-08-21 10:23

Jeden z najbardziej wpływowych do niedawna zakonów w Kościele czeka proces o spadek wytoczony przez domniemanych synów ich założyciela - zmarłego w zeszłym roku o. Marciala Maciela Degollado

Papież Jan Paweł II błogosławi ojca Marciala Maciela, założyciela zakonu legionistów. To zdjęcie wykorzystywano potem jako dowód jego niewinności
Fot. PLINIO LPERI AP
Papież Jan Paweł II błogosławi ojca Marciala Maciela, założyciela zakonu...

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Przez wiele lat Legioniści Chrystusa liczący dziś blisko 2 tys. zakonników, w tym ponad 700 księży, widzieli w nim niemal świętego. Teraz z trudem przyjmują doniesienia, że Maciel utrzymywał intymne związki z kobietami, że mógł mieć nawet kilkoro dzieci i że prawdopodobnie molestował kleryków.

Choć o 23-letniej córce Marciala Maciela, która mieszka teraz w Madrycie, media piszą od lutego, to sensacją ostatnich tygodni są doniesienia o co najmniej czworgu kolejnych dzieci twierdzących, że założyciel Legionistów był ich ojcem. - Oczywiście, to musi być jeszcze sprawdzone. Ale ani Watykan, ani Legioniści Chrystusa nie zaprzeczają ich twierdzeniom - podkreśla włoski watykanista Giacomo Galeazzi.

Madrycka córka Maciela opowiadała niedawno reporterom "El Mundo", że ojciec molestował jej matkę, zanim ta ukończyła 18 lat, ale po urodzeniu dziewczynki dbał, by żyło się im dostatnio. Kupił im luksusowy apartament, finansował podróże i dobre studia. Hiszpańskie media obliczają, że pozostawił im majątek wartości ok. 2 mln euro.

Natomiast znacznie gorszy los spotkał trzech braci, domniemanych meksykańskich synów Maciela, którzy niedawno zapowiedzieli wytoczenie Legionistom procesu o spadek. - Majątek zakonu szacuje się na 20 mld euro - twierdzi Galeazzi. Braciom w procesie chce pomóc kilku meksykańskich adwokatów, którzy wcześniej uczestniczyli w sprawach związanych ze skandalami pedofilskimi w Kościele.

Niewykluczone, że ujawnienie się domniemanych dzieci jest efektem watykańskiej kontroli, która trwa u Legionistów od początku lipca. Dzięki decyzji Benedykta XVI dawnych podwładnych Maciela już od trzech lat nie obowiązuje ślub zakazujący m.in. krytykowania przełożonych. Powinno to pomóc w zbadaniu zasad rządzących zakonem, który jest oskarżany przez część biskupów z USA i Meksyku o niezdrowy kult jednostki ojca założyciela.

Ponadto nad Macielem wciąż wiszą oskarżenia o molestowanie kleryków i uczniów szkół przyzakonnych, co musiało być tuszowane przez część jego współpracowników. Dlatego zdaniem części watykanistów pięciu biskupów wyznaczonych przez papieża może wkrótce rekomendować rozwiązanie powstałego w latach 40. zakonu, który do niedawna przedstawiano w Kościele jako wzór nowoczesnej ewangelizacji.

Legioniści byli tak cenieni w Kurii Rzymskiej, że choć pierwsze doniesienia o molestowaniu kleryków przez o. Maciela dotarły do Watykanu już w latach 90., to kościelne śledztwo bardzo się ślimaczyło, a ówczesny sekretarz stanu kard. Angelo Sodano mówił, że "nie wierzy w te oszczerstwa".

Zdaniem włoskich mediów jego podwładni prowadzili walkę podjazdową z Kongregacją Nauki Wiary (kierowaną wówczas przez kard. Josepha Ratzingera), która była mniej bezkrytyczna wobec o. Maciela.

Legioniści przypominali wówczas mediom, że Jan Paweł II prosił urodzonego w Meksyku o. Maciela o towarzyszenie mu w trzech pielgrzymkach do Ameryki Łacińskiej i nadal "darzy go zaufaniem". Triumfowali, gdy Watykan powierzył im w 2004 r. prestiżowy papieski instytut Notre Dame w Jerozolimie, co odebrano jako nagrodę dla zakonu.

Nad zakonem zaczęły się zbierać czarne chmury, kiedy po wyborze na papieża kard. Ratzinger spowodował przyspieszenie śledztwa w sprawie Maciela, a następnie w 2006 r. nakazał mu "rezygnację z posługi publicznej" oraz oddanie się "życiu w modlitwie i pokucie". Nie przeprowadzono jednak przeciw niemu postępowania kanonicznego, w którym oficjalnie dowiedziono by mu winy. Jak półoficjalnie tłumaczono w Watykanie, ze względu na sędziwy wiek chciano oszczędzić 86-letniego wówczas Maciela.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 209 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    57 głosów