Wśród trzech nowych kapłanów lefebrystycznego Bractwa św. Piusa X jest Polak ks. Łukasz Szydłowski.
Lefebryści już przed kilkunastoma dniami wyświęcili nowych księży w
USA. Dopiero jednak zapowiedź sobotnich święceń w południowoniemieckim Zaitzkofen wywołała oburzenie niemieckiego episkopatu, za sprawą którego Watykan oficjalnie uprzedził, że ceremonia będzie bezprawna. Lefebryści zlekceważyli jednak te ostrzeżenia, a ich przywódca bp Bernard Fellay tłumaczył przedwczoraj, że zakaz wyświęcania nowych księży nie został zapisany w żadnym porozumienia Bractwa z Watykanem. - Bezczelność. Kpią z Benedykta XVI. Kąsają rękę wyciągniętą na zgodę - komentowali wczoraj niemieccy księża.
Benedykt XVI, którego lefebryści cenią za przywrócenie powszechnego prawa do odprawiania łacińskiej mszy trydenckiej, zdjął ekskomunikę z czterech biskupów Bractwa w styczniu tego roku. Nie czekał na wyrazy skruchy za ich bezprawne święcenia biskupie z 1988 r., choć to one sprowadziły na nich ekskomunikę
Jana Pawła II. W zamyśle Watykanu to papieskie wybaczenie miało przyspieszyć drogę do pełnej jedności z Kościołem Bractwa, które ma blisko pół miliona zwolenników.
Jednak już kilkanaście godzin przed oficjalnym anulowaniem ekskomuniki pierwsi katoliccy biskupi zaczęli protestować przeciw przywracaniu kościelnych praw lefebrystycznemu bp. Richardowi Williamsonowi, który był znany z kłamstwa oświęcimskiego oraz posądzaniu Żydów o próbę przejęcia rządów nad całym światem. Całe Bractwo do dziś nie wycofało się z kwestionowania nauczania Soboru Watykańskiego II (1962-65) m.in. w sprawie ekumenizmu, wolności religijnej oraz dialogu z Żydami.
Wywołany zdjęciem ekskomuniki kryzys w stosunkach papiestwa z Żydami oraz otwarta krytyka ze strony części biskupów i kardynałów sprawiły, że Benedykt XVI w marcu wystosował do biskupów katolickich list. Sprecyzował w nim, że pomimo zdjęcia ekskomuniki lefebryści nie mogą sprawować władzy biskupiej (czyli m.in. święcić księży), dopóki nie zaakceptują w pełni nauczania Kościoła, w tym Soboru Watykańskiego II.
Sobotnia ceremonia w Zaitzkofen była otwartym buntem przeciw tym zaleceniom i dlatego popchnęła część niemieckich biskupów do żądania ponownego ekskomunikowania lefebrystów. Watykan ponoć zdecydowanie odrzucił te pomysły.
W świetle katolickiej teologii sobotnie święcenia były niegodne i bezprawne, lecz jednocześnie ważne. Benedykt XVI nie ustaje w staraniach, aby konserwatywnych lefebrystów w pełni zintegrować z Kościołem i zapobiec utrwaleniu się schizmy. Do niedawna spekulowano, że
papież właśnie dziś oprócz podpisania nowej encykliki społecznej ogłosi też dokument włączający komisję Ecclesia Dei odpowiedzialną za dialog z lefebrystami do Kongregacji Nauki Wiary. Miałoby to ułatwić negocjacje ugody teologicznej w sprawie rozumienia Soboru Watykańskiego II i w konsekwencji pozwolić na nadanie Bractwu św. Piusa X statusu autonomicznej wspólnoty w Kościele.
Sobotnie nielegalne święcenia najpewniej jednak opóźnią decyzję Benedykta XVI w sprawie komisji Ecclesia Dei.