http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bp Williamson: Potrzebuję czasu...

mar, PAP
2009-02-07, ostatnia aktualizacja 2009-02-07 16:49

Richard Williamson, jeden z czterech lefebrystycznych biskupów, wobec których papież Benedykt XVI wycofał ekskomunikę, oświadczył, iż "potrzebuje czasu" na skorygowanie swej wypowiedzi kwestionującej rozmiary zagłady Żydów - poinformował "Der Spiegel".

Jak podał niemiecki tygodnik na swej stronie internetowej, Williamson powiedział mu, że nie odwoła swoich twierdzeń na temat holokaustu, dopóki nie zbada historycznych dowodów na ten temat. - Jeśli te dowody znajdę, wtedy dokonam korekty moich poglądów. Ale na to potrzeba czasu - zaznaczył.

W udzielonym w listopadzie ubiegłego roku szwedzkiej telewizji wywiadzie, który wyemitowano w dniu zdjęcia ekskomuniki 21 stycznia, Williamson zaprzeczył istnieniu komór gazowych i mówił, że rzeczywista liczba zamordowanych przez hitlerowców Żydów to nie 6 milionów lecz od 200 do 300 tysięcy.

Wypowiedź biskupa wywołała oburzenie opinii publicznej i polityków w wielu krajach. W następstwie tego watykański Sekretariat Stanu ogłosił w ubiegłą środę, że zanim Williamson będzie mógł podjąć funkcje biskupie w Kościele, "powinien w sposób absolutnie niedwuznaczny i publiczny odciąć się od swych poglądów dotyczących Szoah, nieznanych Ojcu Świętemu w momencie zdjęcia ekskomuniki".

  • 193 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':