Górale płacą za lekcje religii, bo od września 2011 r. jest nowy sposób naliczania opłat za przedszkola. Wcześniej
rodzice płacili z góry ustaloną kwotę (pod Tatrami było to 155 zł miesięcznie). Teraz każda godzina pobytu dziecka w zakopiańskim przedszkolu kosztuje 2 zł. Bezpłatnych jest tylko pięć godzin, podczas których realizowana jest tzw. podstawa programowa. Tyle że w podstawie lekcji religii nie ma.
Burza rozpętała się w oddziałach przedszkolnych przy szkołach, gdzie po pięciu bezpłatnych godzinach podstawy programowej
dzieci idą do domu lub zostają na religii - tyle że płatnej - 2 zł za godzinę. To zajęcia dodatkowe, tj. język obcy czy nauka tańca - tak zadecydowały władze Zakopanego. Pieniądze miały zasilić kasę miasta, które - jak w całej Polsce - wypłaca księżom za nauczanie religii pensje.
Górale zaczęli protestować. W lokalnych mediach narzekali, że czegoś podobnego nie było nawet za Stalina. Burmistrz miasta Janusz Majcher złożył deklaracje, że wycofa się z tego. Na zwolnienie rodziców z opłat za godziny, w czasie których jest religia, Zakopane wyda 60 tys. zł rocznie. Ale najpierw radni muszą podjąć w tej sprawie uchwałę.
Rzeczniczka zakopiańskiego magistratu Ewa Matuszewska mówi wprost, że wymaga to prawniczej gimnastyki. Bo jak zapisać, że zajęcia z religii są bezpłatne, skoro nie ma ich w programowej podstawie, a tylko czas, w którym jest ona realizowana, jest w przedszkolu bezpłatny? - To będzie drapanie się prawą ręką w lewe ucho - komentuje.
Inne samorządy również nie wiedzą, co z tym zrobić. W oddziałach przedszkolnych przy krakowskich szkołach nikt rodzicom za religię płacić nie każe. Ale decyzji magistratu, by z opłat za przedszkola odliczać religię, też nie ma.
Na własną rękę robi tak przedszkole nr 135 w Krakowie. Czy powinny wszystkie? - Nie znamy wytycznych Ministerstwa Edukacji. Daliśmy dyrektorom wolną rękę - przyznaje Katarzyna Fiedorowicz z biura prasowego krakowskiego magistratu.
Gdy zaczynał obowiązywać nowy sposób opłat w przedszkolach, poznański biskup Marek Jędraszewski napisał list do wydziału oświaty w
Poznaniu. Był zaniepokojony tym, jak będą wyglądały lekcje religii i czy rodzice będą musieli płacić za czas, w którym się odbywają. Otrzymał zapewnienie, że nie.
- I tak jest. Nam łatwiej rozwiązać ten problem niż innym samorządom, bo u nas dzieci mogą bezpłatnie przebywać w przedszkolu nie pięć, ale siedem godzin. I w ramach tych dwóch bezpłatnych powyżej pięciu odbywa się religia - mówi inspektor Elżbieta Przybylak.
Lublin odlicza rodzicom czas poświęcony na lekcje religii od płatnych godzin. Podobnie
Częstochowa. W jednym i drugim mieście urzędnicy przyznali, że było to dla nich nie lada problemem prawnym.
Poproszone o wyjaśnienia Ministerstwo Edukacji napisało nam: ''Samorządy nie mogą domagać się odpłatności od rodziców za naukę religii. Powinna odbywać się ona w ramach czasu przeznaczonego na bezpłatne nauczanie, wychowanie i opiekę''.
- Na jakiej zasadzie bezpłatnie, skoro bezpłatnie w przedszkolach realizowana jest tylko podstawa? - pyta Renata Szych, sekretarz miasta Zakopane. MEN wyjaśnia, że zajęcia z religii nie mogą być wpisane w podstawę programową, ponieważ tę mają obowiązek realizować wszyscy, a nie wszyscy są wierzący. Mają za to tak jak i podstawa ''charakter dydaktyczno-wychowawczy, co wynika z odrębnych regulacji prawnych''. Resort powołuje się tu na konkordat.
- Burmistrz nie ma obowiązku znać konkordatu. Powinien je znać za to minister edukacji i tworząc nowe przepisy, je tam uwzględnić. A tu ich nie uwzględniono, ale wręcz wykluczono - uważa Szych. Zakopane zażąda od resortu edukacji uregulowania kwestii religii w przedszkolach. - Jeśli godzina, podczas której jest religia ma być bezpłatna, chcemy jasno sformułowanych przepisów - mówi Szych.
Na razie zebrane od rodziców oddziałów przedszkolnych przy szkołach pieniądze za religię leżą w szufladach u dyrektorów. Za styczeń to 14 zł od osoby. Nie wszyscy płacą. W podstawówce nr 9 z religii wypisano już dwójkę dzieci.
Na pytanie, czy wszystkie samorządy mają obowiązek odliczać rodzicom religię od godzin, za które płacą, MEN obiecało dać odpowiedź, ale dopiero dziś.