http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Podwyżki opłat: "Muranów to nie Dziki Zachód"

Izabela Jarosińska
2010-12-30, ostatnia aktualizacja 2010-12-29 18:46

List czytelniczki z Muranowa w sprawie podwyżki opłaty z tytułu użytkowania wieczystego gruntu.

Panorama Warszawy
Fot. Igor Morye / AG
Panorama Warszawy
Właśnie dostałam z urzędu Śródmieścia decyzję o wysokości opłaty z tytułu użytkowania wieczystego gruntu za rok 2010. W stosunku do roku ubiegłego, kiedy to zapłaciłam 315 zł 75 gr, jest to opłata przeszło sześciokrotnie większa. Przecież to skandal w biały dzień! Wartość gruntu, na którym stoi dom, a w nim moja kawalerka (28 m kw.), wzrosła w ciągu jednego roku ponad 600 proc. wedle wyceny "rzeczoznawcy majątkowego". Cóż to za wycena? Mówimy o Muranowie, a nie o Dzikim Zachodzie, gdzie działki ziemi były na wagę złota. To jest dzielnica starych ludzi, którzy tak jak ja wykupili te klitki w czasach aktywności zawodowej, by dożyć w nich spokojnie swoich dni, a nie w celach spekulacyjnych. By uzbierać żądaną sumę, musiałabym co miesiąc odkładać z emerytury (1440 zł netto) ok. 200 zł, co jest po prostu niemożliwe przy obecnych kosztach utrzymania i leczenia. Nie mam też dzieci ani wnuków, które mogłabym prosić o pomoc.

Dodatkowym obrzydlistwem urzędu jest termin doręczenia decyzji z 17 listopada już po drugiej turze wyborów samorządowych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
  • 58 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów