http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Skromni, profesjonalni - oni obezwładnili zabójcę z łódzkiego biura PiS - list

Michał Osypowicz
2010-10-20, ostatnia aktualizacja 2010-10-20 16:03

Strażnicy Arkadiusz Kazimierski (z lewej) i Maciej Zieliński obezwładnili zabójcę w łódzkiej siedzibie PiS
Strażnicy Arkadiusz Kazimierski (z lewej) i Maciej Zieliński obezwładnili zabójcę w łódzkiej siedzibie PiS
Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

Trafiam na konferencję prasową dwóch strażników miejskich z Łodzi, którzy wczoraj interweniowali w czasie tragedii w biurze PiS. Widzę młodych mężczyzn, spokojnych, skromnych, którzy czują się skrępowani światłem kamer. Wypowiadają się rzeczowo, słyszę, że w tak trudnej sytuacji byli pierwszy raz, że wstrząsnęła ona nimi, ale działali mechanicznie, rutynowo, zarówno podczas obezwładnienia sprawcy, jak i podczas udzielenia pierwszej pomocy ofiarom...

Strażnicy Arkadiusz Kazimierski (z lewej) i Maciej Zieliński obezwładnili zabójcę w łódzkiej siedzibie PiS
Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Strażnicy Arkadiusz Kazimierski (z lewej) i Maciej Zieliński obezwładnili...

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Śledzę media, słucham wypowiedzi polityków komentujących wczorajsze tragiczne wydarzenie w Łodzi. I rzadko dostrzegam refleksję, zadumę, skupienie uwagi na ofiarach i ich rodzinach. Przeważnie widzę wściekłych polityków z obu stron, którzy ciągle atakują siebie słowami, które sieją nienawiść.

Obserwuję dziennikarzy, którzy za wszelką cenę starają się obronić tę stronę polityczną, z którą sympatyzują. Doznaję niesympatycznego odczucia, że jednym i drugim zależy na pogrążeniu drugiej strony i egocentrycznej kreacji własnej osoby. A pragnąłbym zadumy, pochylenia głowy, zapewne też skruchy i obiektywizmu w ocenie sytuacji.

I właściwie przez przypadek włączam telewizję i trafiam na konferencję dwóch strażników miejskich z Łodzi, którzy wczoraj interweniowali. Widzę mężczyzn, spokojnych, skromnych, którzy czują się trochę skrępowani światłem kamer. Wypowiadają się rzeczowo, profesjonalnie, nie wychodząc komentarzem poza opis swoich czynności i kompetencji. Słyszę jak opowiadają, że w tak trudnej sytuacji byli pierwszy raz, że wstrząsnęła ona nimi, ale działali mechanicznie, zarówno podczas obezwładnienia sprawcy, jak i podczas udzielenia pierwszej pomocy ofiarom.

Słyszę jak unikają oceny, jak odmawiają wypowiedzi na temat wydarzeń, w których nie uczestniczyli (np. wypowiedzi sprawcy przy radiowozie policyjnym) i dostrzegam ich wyszkolenie i profesjonalizm, którego tak brakuje mi u polityków, i niestety, u dziennikarzy.

I mam nadzieję, że większość policjantów i strażników miejskich wykazuje tak duże kompetencje zawodowe. Czapki z głów! A politycy i dziennikarze powinni uczyć się od Panów podejścia do wykonywanego zawodu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':