http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie boją się w Princeton, ale boją się w Zielonej Górze - list

Jerzy Hanćkowiak, emerytowany pracownik UZ
2010-05-11, ostatnia aktualizacja 2010-05-11 11:28

Nie pozbawiamy studentów różnorodnego spojrzenia na podstawowe sprawy dotyczące życia! To na studiach jest miejsce i czas, aby je przemyśleć i przedyskutować! Nikomu nie przyniesie ujmy, że przed nim, albo po nim będzie występował człowiek głoszący inne poglądy!

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Z artykułu Jacka Żakowskiego: "To nie Princeton, to Warszawa" z 10 maja 2010 r., można było się dowiedzieć o fiasku konferencji organizowanej przez Uniwersytet Warszawski na temat "Prawne i etyczne aspekty humanitarnej ochrony zwierząt". Powodem miało być wycofanie swego udziału przez trzech uczestników konferencji, którzy motywowali swą decyzję przyjazdem na konferencję Petera Singera, popierającego prawo do aborcji i eutanazji. Konferencja odbędzie się w warszawskiej księgarni Traffic.

Impulsem do napisania tego listu była podobna sytuacja, która miała miejsce na Uniwersytecie Zielonogórskim, a dotycząca konferencji na temat "Teorii ewolucji i Inteligentnego Projektu" (ID).

Ta konferencja odbyła się co prawda w terminie i w przewidzianym miejscu, ale prawdopodobnie dzięki przezorności organizatorów, którzy zaprosili wykładowców reprezentujących tylko jedną opcję - w tym przypadku zwolenników ID, a więc zdecydowanych przeciwników darwinowskiej teorii ewolucji.

Gdy pytałem organizatorów owej konferencji, dlaczego nie brali w niej udziału naukowcy uważający inaczej - padła podobna odpowiedź co w artykule Żakowskiego - o nazwiskach, które nie powinny ukazać się obok siebie!

Apeluję do przyszłych organizatorów i potencjalnych uczestników podobnych konferencji na polskich uczelniach: Kochani - nie pozbawiajcie studentów różnorodnego spojrzenia na podstawowe sprawy dotyczące życia! To na studiach jest właśnie miejsce i czas, aby je przemyśleć i przedyskutować! Nikomu nie przyniesie ujmy, że przed nim, albo po nim występował będzie człowiek głoszący inne poglądy - tym bardziej, że nie boją się tego w Princeton!

  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':