Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Przez 20 lat życia nie dopuszczałam do siebie myśli, że kobiety w Polsce mogą być traktowane gorzej od mężczyzn. Zostałam wychowana w przeświadczeniu, że ludzie są równi.
Opinię diametralnie zmieniłam, od kiedy rozpoczęłam studia. Elitarny wydział prawa w Warszawie, wykładowcy wykształceni, otwarci na świat. Ostatnio na stronie wydziału pojawiła się informacja o planowanym kursie rozumowania prawniczego. Ucieszyłam się, zapowiadani goście są interesującymi osobami. Kurs jest bezpłatny i... adresowany do męskiej młodzieży akademickiej.
Moje zdenerwowanie i oburzenie sięgnęło zenitu. Dodam, że organizatorem tego jest katolickie ugrupowanie Opus Dei. Dla kobiet organizacja proponuje kursy gotowania i inne przydatne zajęcia...
Nie potrafię wyrazić jak jestem zniesmaczona i zdenerwowana. Ogłoszenie o kursie ukazało się na stronie internetowej najlepszego wydziału prawa w Polsce! Na forum wydziałowym pojawiły się różne opinie, jedna poruszyła mnie szczególnie - kobiety wybierając kierunki studiów takie jak prawo nastawiają się na "złapanie bogatego męża".
Kobiety były, są i będą wybitnymi specjalistkami w dziedzinie prawa. Szkoda, że nie wszyscy w środku Europy, kraju Unii Europejskiej rozumieją, że to nie płeć a talent i ciężka praca decyduje o sukcesie zawodowym.