http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Radiowa ''Trójka'' to magia - list

Marek Jagieła, Gdańsk
2010-01-07, ostatnia aktualizacja 2010-01-07 16:45
Polskie Radio
Polskie Radio "Trójka"
Fot. Paweł Kozioł / AG

Kolejna miotła w mediach publicznych po nastaniu nowej nieoficjalnej koalicji medialnej dziwić już nie powinna. Po zawirowaniach w TVP zmiany w radiu zapewne były tylko kwestią czasu, m.in. w mojej ulubionej "Trójce". Dlaczego więc, mimo przeczucia nieuchronnego, odczuwam wściekłość, żal, furię i chęć obrzucenia, (co najmniej) jajkami stojących za tym polityków, a nowego szefa "Trójki" w szczególności?

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Zapewne, dlatego że po raz kolejny my, "trójkowicze", zostaliśmy potraktowani jak nierozumne istoty, bezmyślny elektorat, który w mniemaniu polityków można dowolnie kształtować i indoktrynować jedynie słusznymi ideami. To jawna bezczelność i pycha, kompletny brak szacunku dla słuchaczy, jak i zespołu radia.

Przykład pani Jethon jest szczególnie jaskrawy, bo odwołano ją zupełnie bez powodu, nie siląc się nawet na wymyślanie pretekstów. Nie ma znaczenia rekordowa słuchalność, sukces akcji "Komitet Miłośników Trójki" pana Pekałowskiego, czy wdrożony program oszczędnościowy.

Uważam "Trójkę" za medium w Polsce zupełnie wyjątkowe. To radio robione z pasją, którego siłą są osobowości i audycje autorskie. Radio promujące młodych artystów. Radio starające się pozostać neutralne politycznie bez względu na aktualnie panujące władze. To radio misyjne w najlepszym tego słowa znaczeniu, a "misja" jest wspierana finansowo przez słuchaczy, kiedy właściciel, państwo, nie ma środków na taką działalność. Jak mało które radio, "Trójka" ma spore grono wyznawców, którzy dadzą się za swoją rozgłośnię pokroić.

Dziś to już radio-legenda lat 70. i 80., muzyczne okno na świat tamtych lat. Używając skrótu myślowego - era Piotra Kaczkowskiego. Potem była era Marka Niedźwieckiego, a dziś możemy mówić o "Trójce" Wojciecha Manna, Piotrów Stelmacha, Barona i Metza, Agnieszki Szydłowskiej czy Kuby Strzyczkowskiego. Silne radiowe osobowości, wspaniała mieszanka szeroko rozumianej klasyki i nowoczesności. Wszystko podane ze smakiem i pasją. To radio, które nie boi się promować nowości, często zupełnie wydawałoby się nieradiowych. Potrafi zainteresować nowymi obszarami. "Trójka" to magia.

Dochodzimy do istoty fenomenu - to wieloletnia tradycja i niepowtarzalny duch tego radia. Tradycja - równa się ciągłość i kontynuacja. Co za pech, dwie cechy będące w sprzeczności z praktyką zarządzania instytucją państwową, bez względu na to czy mówimy o mediach, przedsiębiorstwach czy urzędach. Jakimś szczęśliwym trafem moje radio ma się świetnie od czasów mojego świadomego słuchania, czyli od wczesnych lat 90-tych, pomijając wyrwę, jaką było panowanie pana Laskowskiego i smutne próby przestawienia profilu na młodszego słuchacza w tamtym czasie. Smutne również dla mnie, wtedy dwudziestoparolatka, który nie mógł się nadziwić jak strasznie decydenci nie rozumieją swoich odbiorców.

Odrodzenie "Trójka", moim zdaniem, zawdzięcza Krzysztofowi Skowrońskiemu. Wielu zapewne zarzuci, że również był partyjnym nominatem. Jednak to za jego kadencji radio powróciło do najlepszej formuły radia autorskiego. Nawet odejście Marka Niedźwieckiego dało się, choć z trudem, przełknąć. Wszystko bez awantur i publicznego prania brudów, z klasą i w zaciszu, przynajmniej w odbiorze słuchacza. Pan Skowroński zrobił wspaniałą robotę, a podziękowano mu w sposób urągający wszelkim standardom. Znalazły się zarzuty prokuratorskie, szczęśliwie dla odwołujących w okresie nastania nowej koalicji medialnej. Do dziś proces nie ruszył, a minęło dziesięć miesięcy. Nie przesądzam o (nie)słuszności zarzutów, jedynie nie wierzę w złe intencje Skowrońskiego. Z niecierpliwością czekam na orzeczenie wymiaru sprawiedliwości.

Nominację pani Jethon, podobnie jak większość słuchaczy, wnioskując z różnych forów, przyjąłem bardzo sceptycznie. Szczęśliwie kontynuowała linię poprzednika, zachowując ciągłość. Znała jednak świetnie specyfikę radia pracując w nim ponad dwadzieścia lat. Trudno było ją uznać za nominata partyjnego czy człowieka znikąd, o dziwo.

Teraz natomiast nadchodzi taki partyjny nominat, którego dotychczasowe dokonania rokują jak najgorzej. Pół biedy, jeśli skupi się na administrowaniu i pobieraniu wypłaty a radio pozostawi obecnemu zespołowi. Jeśli jednak, jak w radiu BIS, zajmie się tzw. ulepszaniem radia, usuwaniem audycji autorskich i doda polityczne zaangażowanie, słuchacze jemu i jego namiestnikom tego nie wybaczą. Znajdziemy subtelniejsze metody protestu niż palenie opon w centrum stolicy, ale dotkliwe dla KRRiTV. Najwyraźniej listy otwarte i protesty nie dają żadnych rezultatów.

Nie jestem zwolennikiem dania szansy panu Sobali. Ja po prostu uważam, że na taką szansę nie zasłużył, w równym stopniu jak pani Jethon i (warunkowo) pan Skowroński nie zasłużyli na odwołanie. Jest to upowszechnianie najgorszych standardów w życiu publicznym: tępe partyjniactwo, skrajny brak szacunku, niedocenianie osiągnięć i promowanie wiernych miernot.

To prowadzi do kompletnego obrzydzenia polityką i kojarzenia z cwaniactwem wszystkiego, co państwowe. Jaki normalny, kompetentny i uczciwy człowiek pójdzie do pracy na państwowym stanowisku, wiedząc, że nagroda czeka tylko za wierność? Co mają myśleć płacący abonament słuchacze widząc, że nikt nie liczy się z ich zdaniem? Czy politycy dzieląc stołki zdają sobie sprawę z tego, jakie szkody robią takimi posunięciami?

To nie jest apel. To jest po prostu wyrażona wściekłość i zdegustowanie nędzą naszego życia publicznego, arogancją, obłudą polityków i zwykłym chamstwem, jakie reprezentują. Apele są bez sensu.

Pozostaje tylko Wam, politykom przypomnieć, że my, ten ciemny lud, widzimy, co się tu wyprawia i będziemy pamiętać o Waszych nikczemnych działaniach przy urnie wyborczej. Indoktrynacja w radiu nic Wam nie da. Dajcie robić radio prawdziwym radiowcom. Szanujcie tradycję i pozwólcie przynajmniej na kontynuację "trójkowego" dzieła.

  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':