http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dopłaty - jeśli z głową - dlaczego nie!

Andrzej Kublik
2009-04-17, ostatnia aktualizacja 2009-04-17 14:44

Czy rządy Niemiec, Francji i Japonii oszalały, bo postanowiły dopłacać premie do zakupu nowych aut kierowcom, którzy złomują stare pojazdy?

ZOBACZ TAKŻE
Czytelnik zaprotestował przeciwko projektom rządowych dopłat do zakupu nowych aut. Podał argumenty. Przeczytaj jego list.

Przeciwnie - jeśli dobrze przygotować taki system premii, to jest on dobrym interesem dla państwa. Dlaczego? Bo z premii zwykle mogą korzystać tylko indywidualni nabywcy. I nawet jeśli dzięki premii zapłacą niższy podatek VAT od kupowanego samochodu, to i tak państwo nie straci, bo ludzie kupią więcej samochodów i w sumie dochody fiskusa z VAT nie zmienią się. A gdyby nie było premii i ludzie przestaliby kupować nowe samochody? To dopiero wówczas fiskus by stracił.

A jednocześnie w czasach kryzysu państwo zyskuje, bo większa sprzedaż samochodów daje pracę sprzedawcom samochodów, fabrykom aut i ich kooperantom. Mają pracę, więc dają zatrudnienie także pracownikom innych branży. Wspierając sprzedaż samochodów, państwo oszczędza zatem dodatkowo na zasiłkach dla bezrobotnych.

Oprócz tych bieżących zysków są też korzyści długofalowe. Zastępuje się stare auta nowymi, które z reguły emitują w spalinach mniej trucizn, spalają mniej paliwa i są bezpieczniejsze. To również korzystne dla państwa, bo zmniejsza się zniszczenia środowiska naturalnego i ogranicza wydatki na ratowanie ofiar wypadków, a czasem także choroby spowodowane przez spaliny. Udaje się też ograniczyć wydatki na import energii.

Właściciele nowych aut częściej też wykupują ubezpieczenie AC niż posiadacze starych samochodów, a zwykle są bardziej rozważni na drodze. To dodatkowo poprawia bezpieczeństwo jazdy, a przy okazji wspiera instytucje finansowe - i chroni kieszenie podatników przed skutkami bankructw tych instytucji.

Nowe auto daje też możliwości zarabiania wielu ludziom przez wiele lat - na sprzedaży paliw, naprawach, myjniach etc. Stare auto, już u kresu życia, nie daje takich możliwości. Premiując nowe samochody, rządy po prostu wspierają przyszły dobrobyt.

Premie na zakup nowych aut są jednak specjalną zachętą i są zawsze ograniczone - można z nich korzystać kupując określone rodzaje aut i pula na premie jest ograniczona. W Europie Zachodniej takie zachęty znane są od lat, choć stosowane były w nieco mniejszym zakresie niż teraz. W Niemczech już od dawna rządy dawały ulgi podatkowe przy wprowadzaniu nowych norm toksyczności spalin, aby zachęcić do zakupu tych aut, czasem trochę droższych z powodu kosztów nowych technologii. Jako specjalny środek, premie nie są nigdy rozdawane. Kampania reklamowa nigdy też nie ma takiego efektu, jak premia na zakup wybranego samodzielnie samochodu. A jednocześnie premie nie zabiją konkurencji - jak pomysł dopłacania dilerom na promocję sprzedaży.

Nie jest prawdą, że z premii w Niemczech korzystają głównie tamtejsze fabryki. Dzięki temu pełne ręce roboty mają np. pracownicy polskich zakładów Fiata, a także np. zakładów Opla w Hiszpanii czy Toyoty-Peugeot w Czechach.

Oczywiście w Polsce przed ewentualnym wprowadzeniem ulg na zakup nowych samochodów trzeba najpierw uporać się z patologiami naszej motoryzacji. Od pięciu lat jesteśmy jedynym w Europie państwem-producentem samochodów, do którego importuje trzy, cztery razy więcej używanych pojazdów niż sprzedaje nowych. Tego nie ma nigdzie na świecie. Bez wcześniejszej likwidacji tej patologii i wprowadzenia podatków zachęcających do jazdy jak najnowszymi samochodami, nie ma sensu wprowadzać premii na zakup nowych samochodów. Wprowadzając zaś takie podatki można zaś pomyśleć o premiach - jako osłodę przy zmianie reguł gry.

A na dobrych drogach przyjemnie jeździ się także starymi autami - i to faktycznie skandal, że ciągle mamy tak mało porządnych jezdni.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':