"Przykro, że to Pan reklamuje Biedronkę". Stowarzyszenie Stop Wyzyskowi do Daniela Olbrychskiego

Zarząd Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi - Biedronka
28.03.2013 17:01
A A A Drukuj
Daniel Olbrychski w reklamie Biedronki

Daniel Olbrychski w reklamie Biedronki (Fot. Biedronka.pl)

Podzielamy Pana zamiłowanie do polskiego jedzenia! Nam też smakuje ono najbardziej. Problem w tym, że sieć sklepów Biedronka sprzedając polską żywność, wsławiła się planowym wyzyskiem tysięcy pracujących w ich sklepach Polaków, a także polskich producentów zaopatrujących sklepy Biedronka, kilku z nich wręcz zbankrutowało na skutek nieuczciwych praktyk zarządu tej firmy.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
LIST ZARZĄDU STOWARZYSZENIA STOP WYZYSKOWI - BIEDRONKA DO DANIELA OLBRYCHSKIEGO

Szanowny Panie Danielu! Do napisania tego listu skłoniła nas zarówno reklama Biedronki, w której poleca Pan usługi tej sieci, jak i wypowiedzi opublikowane w tygodniku "Wprost" z 11 marca 2013 r.

W artykule "Daniel na sprzedaż", czyli rozmowie, którą przeprowadziła z Panem redaktor Magdalena Rigamonti, stwierdził Pan: "...tyle lat pracowałem na swoją twarz, że mogę teraz schylić się po te pieniądze". Uzasadnia Pan także swój udział w reklamie "Biedronki" tym, że polska żywność smakuje Panu najbardziej i polskiego jedzenia właśnie najbardziej Panu brakuje, gdy znajdzie się Pan za granicą.

Podobno produkcja tej reklamy trwała półtora dnia zdjęciowego. W trakcie kręcenia reklamy spędził Pan jeden dzień na koniu w plenerze i pół dnia w studiu, a honorarium, które Pan za to zainkasował, to pieniądze "...nie tak grube, jak mówią. Ale duże".

Dociekliwa dziennikarka próbuje ustalić, czy był to milion złotych, ale Pan zbywa ją odpowiedzią, że "...jest moim obowiązkiem nie mówić o wysokości gaży". I podkreśla Pan: "...jeszcze raz mówię, że ta reklama wyszła naprzeciw moim oczekiwaniom prywatnym, upodobaniom kulinarnym, bo polska żywność smakuje mi najbardziej. W zasadzie w tej reklamie nie gram, tylko mówię prawdę. A dziennikarze, pisząc o pieniądzach, jak zwykle przesadzają. Z drugiej strony te informacje o milionie złotych świadczą o tym, że jestem przez społeczeństwo ceniony, więc przy następnym kontrakcie żona będzie negocjować wyższe stawki".

Podzielamy Pana zamiłowanie do polskiego jedzenia! Nam też smakuje ono najbardziej. Problem w tym, że sieć sklepów Biedronka, sprzedając tę polską żywność, wsławiła się planowym wyzyskiem tysięcy pracujących w ich sklepach Polaków, a także polskich producentów zaopatrujących sklepy Biedronka, kilku z nich wręcz zbankrutowało na skutek nieuczciwych praktyk zarządu tej firmy.

Oczywiście, ponieważ jest Pan człowiekiem zajętym innymi sprawami, mógł Pan nic o tym nie wiedzieć. Dlatego pozwalamy sobie przesłać Panu tą drogą trochę informacji.

Główny udziałowiec portugalskiej firmy Jerónimo Martins, która jest właścicielem sieci handlowej Biedronka, to Aleksander Soares Dos Santos. Wobec Pana mógł być hojny i zapłacić za półtora dnia pracy nawet milion złotych. Normalnie jednak tak hojny nie jest, sam nie gardzi pieniędzmi nawet w przestępczy sposób zabranymi bardzo ubogim.

Biedronka do dzisiaj nie wypłaciła swoim pracownicom wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach. W ocenie sądu nie jest przesadzony szacunek, że Biedronka winna jest im około 125 mln zł - dowód: wyrok Sądu Najwyższego sygn. akt IV CSK 290/09.

Biedronka przez 10 lat narażała tysiące kobiet na utratę zdrowia. Zmuszała je do pracy w warunkach rażąco naruszających bhp. Z tego tytułu Biedronka winna jest tym kobietom godziwe zadośćuczynienie - dowód: wyrok Sądu Najwyższego sygn. akt II PK 311/08 z 9 lipca 2009 r.

Sąd Najwyższy potwierdził, że oszukiwanie pracowników i wyzysk dostawców, polskich producentów był działaniem planowym, "stanowił element ogólnej strategii Biedronki - oszukiwania" - dowód: wyrok Sądu Najwyższego sygn. akt IV CSK 209/09.

Trwające kilka lat ogólnopolskie śledztwo w sprawie planowego wyzysku w sieci Biedronka, prowadzone pod nadzorem Prokuratury Krajowej, doprowadziło do postawienia 302 osobom zarządzającym siecią Biedronka zarzutów karnych - dowód: pismo Ministerstwa Sprawiedliwości sygn. PR III Dsn 8/2005 z dnia 07.01.2009 r.

Należy tu jeszcze dodać, że Biedronka do walki z organizacją społeczną (Stowarzyszeniem Stop Wyzyskowi - Biedronka), która miała odwagę przeciwstawić się jej nieuczciwym praktykom, zaangażowała największą polską kancelarię prawną. Domyślamy się, że również za sowitym wynagrodzeniem.

Kiedy w sądzie przegrywała, Biedronka próbowała zdyskredytować działaczy naszego Stowarzyszenia, publikując kłamliwe, szkalujące Stowarzyszenie i jego działaczy, całostronicowe płatne ogłoszenia w "Gazecie Wyborczej", "Polityce", "Newsweeku", "Wprost" i wielu innych. Wydała na to pieniądze zarobione na swoich oszukiwanych pracownikach i dostawcach.

A autorzy tekstu tych ogłoszeń, członkowie zarządu Biedronki w osobach: dyr. generalny Pedro Manuel da Silva, Lesław Kański i Anna Sierpińska zasiedli na ławie oskarżonych w sądzie karnym, wyrok niestety nie zapadł, gdyż karalność ich czynu przedawniła się, dowód: Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa III Wydział Karny sygn. akt III K 1278/07.

Cenimy Pana jako znakomitego aktora. Jest nam przykro, że to właśnie Pan reklamuje usługi portugalskiej sieci. Chcielibyśmy nadal kojarzyć Pana raczej jako Kmicica z "Potopu" i Karola Borowieckiego z "Ziemi obiecanej" niż jako Starszego Pana Lubiącego Polskie Jedzenie z Biedronki. A skoro już jesteśmy przy filmach, polecamy Panu "Dzień kobiet" Marii Sadowskiej. Historia opowiedziana przez młodą reżyserkę nie jest wyłącznie efektem jej wyobraźni. Zanim ten film powstał, członkowie naszego Stowarzyszenia opowiedzieli swoje historie pracy w Biedronce i udostępnili twórczyni filmu wiele dokumentów świadczących o wyzysku i mobbingu, któremu podlegały tysiące pracowników Biedronki.

Wierzymy, że po lekturze naszego listu przemyśli Pan raz jeszcze, czy na pewno chce Pan być nadal "twarzą Biedronki". My uważamy, że cenić trzeba nie tylko polskie jedzenie. Ważny jest także polski honor i solidarność z własnym narodem. Pańskie szlacheckie pochodzenie, o którym Pan wielokrotnie publicznie wspominał, w tym przypadku szczególnie zobowiązuje. Wielokrotnie grał Pan role Polaków, wielkich patriotów, którzy honor cenili sobie najbardziej. Wierzymy, że jest Pan człowiekiem honoru nie tylko na ekranie!

Zarząd Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi - Biedronka, Przewodniczący - Edward Gollent, Sekretarz - Dorota Jackowska

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu
Zobacz także
Komentarze (160)
Zaloguj się
  • libero62

    Oceniono 169 razy 115

    Jacy Polacy?
    Przecież Biedronka, jest firmą portugalską. Wg. mojej wiedzy nie ma żadnej polskiej sieci sprzedaży - może Alma, ale nie jestem pewien.
    Na mój gust Rada Etyki Reklamy winna się zająć kłamliwą reklamą.

    A Olbrychski, jako najemnik, upowszechni każdą reklamę, jak mu zapłacą. I wcale nie mam mu tego za złe. Sam bym tak robił za dobre pieniądze, na które szeregowy pracownik musiałby pracować pewnie ze 400 m-cy.

  • 20bar

    Oceniono 153 razy 95

    W biedronie wcale nie jest taniej niż w innych sieciówkach. Wybór marny i te drażniące reklamy z uśmiechającym się polnym robactwem. Nie da się płacić kartą. Wypróbujcie produkt zwany "Domowy obiadek" fasolka; następnie zjedz to samo z błotnistej kałuży o opisz jaką poczułeś różnicę.

  • wezyronly

    Oceniono 124 razy 80

    Problem jest nie w sieci - tylko w nieudolnym systemie prawnym, który do czegoś takiego, co ma miejsce w Biedronce, dopuszcza.

  • 1966jerry

    Oceniono 124 razy 76

    żeby skarcić wyzysk Biedronki wobec pracowników to musieliby w większości zaprotestować - wowczas nie byłoby bata i wlaściciele szybko poszliby po rozum do głowy .,albo dostawcy daliby szlaban na towary,na których kroją najbardziej klientów ,którymi przyciągają ,które nabywają często po cenie produkcji od hodowców.,tyle tylko,że to jest mozliwe w krajach obywatelskich,gdzie ludzie się szanują !!!!!! u nas kształcą indywidualności ,czasem matoły z racji wpływowych znajomych ( rodziny ) w zamian za późniejsze profity w różnych sferach działalności zarządzają potencjałem ludzkim w sposób uwłaczający jakimkolwiek relacjom mającym cokolwiek wspólnego z CZŁOWIEKIEM.,wydaje mi się ,że po 1989 r. zatraciliśmy coś,co zawsze nas jednoczyło zwłaszcza w czasach zniewolenia komunistycznego.,nie potrafimy się zjednoczyć w słusznej sprawie bo od dłuższego czasu wmówiono ,że w kapitaliźmie lepsza jakakolwiek praca niż żadna.....,.to typowe żydowskie myślenie !!!! ale ludzie się godzą,bo nie potrafią się zjednoczyć w walce z wyzyskiem.,na koniec - córa mojego kumpla z osiedla po szkole średniej poszła do pracy w Tesco ( jest na kasie ).,zarabia 1450 zł na lapę /m-c .,wróciłem z Anglii ,gdzie wiem,że Angielka na tym samym stanowisku ( miała 24 lata ) zarabiała ok 1.500 funtów / m-c po ichniejszej zawodówce ( netto !!!! ) .,niech mi tylko ktoś qrwa napisze ,że w angielskim Tesco jest drożej niż w Polskim !!!!! taaaaki h... !!!!! 90 % towarów na półce jest tańsza !!!!! a mięso czy sery drogie są wszędzie .,róznica w zarobkach przynajmniej 8 krotna ,a Polki nie dość ,że lepiej pracują to jeszcze są o stokroć ładniejsze od tych wywłok angielskich.,to tyle.

  • adamofsky

    Oceniono 119 razy 43

    A zdaniem autorow listu to gdzie nie ma wyzysku i mobbingu i jaka jest siec supermarketow godna reklamowania przez znanych aktorow?

  • bacowa

    Oceniono 80 razy 40

    reprezentacja Polski w piłce nożnej też jest sponsorowana przez Biedronkę

    więc Stowarzyszeniu Stop Wyzyskowi nie jest z tego powodu przykro?

    inna spawa, że jaki towar w Biedronce takie granie naszych ,,asów''

  • kkapiotrek

    Oceniono 107 razy 37

    wszyscy mają za złe, że Olbrychski zarabia , a i tak kupują w biedronce. Jeżeli jest tak źle to nie kupujcie. Zawsze możecie myśleć zamiast ufać reklamie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX